Poziomki

Co będziemy robić w lutym?

Co wiemy o zegarach.

Rozmawiamy na temat działania zegarów. Obserwujemy poruszanie się wskazówki i wahadła oraz kukułki w naszym zegarze. Wiemy co zrobić, by wprawić jego mechanizm w ruch, uczymy się która jest godzina na podstawie ilości odgłosów wydawanych przez kukułkę. „Co zrobić, gdy zegar stanie?” – szukamy odpowiedzi na postawione pytanie. Poszukujemy zegarów w  najbliższym otoczeniu. Przypominamy różnego rodzaju zegarów. Tworzymy własny zegar przy współpracy z zegarmistrzem – panem Śniegockim.

Czas na bale w Karnawale!

Wyjaśniamy definicję słów: karnawał, bal. Poznajemy stroje balowe i maski oraz tradycje karnawałowych bali na przestrzeni wieków.

Bierzemy udział w przystrajaniu naszej sali na czas Karnawału.

Uczestniczymy w Przedszkolnym Balu Przebierańców.

W krainie baśni i bajki

Słuchamy najpopularniejszych bajek i baśni. Poznajemy ich autorów. Przypominamy znanych bohaterów, omawiamy ich przygody i postępowanie, opisujemy charakterystyczne rekwizyty i cechy wyglądu.

Zima to jest super sprawa, sporty, figle i zabawa!

Poznajemy sporty zimowe.  „A gdy nie ma śniegu?” – zastanawiamy się, jakie sporty i zabawy możemy  uprawiać w czasie nie sprzyjającej aury. Zwracamy uwagę na konieczność przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Poznajemy charakterystyczne cechy zimy. Zwracamy uwagę na stan skupienia wody w zależności od temperatury. Bierzemy udział w zabawach badawczych i doświadczeniach. Na podstawie wiersza Jerzego Kerna zastanawiamy się czy śnieg mógłby być kolorowy? Rozmawiamy na temat krainy wiecznych śniegów i mrozu – poznajemy wygląd i zwyczaje Eskimosów

Poznań – miasto, w którym mieszkamy.

Rozmawiamy o Poznaniu: poznajemy słynne zabytki, legendę koziołków poznańskich.

 

  • Rozwijamy zainteresowania słowem literackim – poznajemy, słuchamy i interpretujemy opowiadania, wiersze i baśnie tematyczne. Wzbogacamy słownictwo, doskonalimy mowę, nabywamy swobody w wyrażaniu myśli, wdrażamy konieczność cierpliwego oczekiwania na swoją kolej w celu udzielenia wypowiedzi.
  • Ćwiczymy narządy mowy i aparat słuchowy w czasie różnorodnych zabaw słuchowych, ortofonicznych i logopedycznych.
  • Ćwiczymy umiejętność przeliczania, porównywania, klasyfikowania i określania położenia przedmiotów w przestrzeni.
  • Rozwijamy sprawność fizyczną i ruchową w trakcie pobytu na świeżym powietrzu i w przedszkolu. Korzystamy ze sprzętu terenowego i sportowego.
  • Rozwijamy zainteresowania muzyczne – słuchamy różnorodnej muzyki – interpretujemy jej treść, rozwijamy słuch, wyobraźnię muzyczną i taneczną. Wzbogacamy wiedzę na temat instrumentów muzycznych.
  • Wzbogacamy umiejętności twórcze w trakcie tworzenia prac plastycznych  i konstrukcyjnych.
  • Obserwujemy przyrodę, uczestniczymy w różnorodnych doświadczeniach i zabawach badawczych, wysuwamy proste wnioski.
  • Kształcimy uwagę, cierpliwość i staranność.
  • Zwracamy uwagę na kulturalne spożywanie posiłków, przełamujemy niechęć do niektórych potraw.

 

Przestrzegamy wspólnie ustalonych zasad i wartości regulujących współżycie w grupie. Nabywamy umiejętności nazywania stanów emocjonalnych, przyczyn ich występowania oraz sposobu radzenia sobie z nimi.

 

Język angielski

 

 

 

REPERTUAR

luty

„Zabawa karnawałowa” – piosenka

1. Jak wesoło dziś w przedszkolu, w koło słychać brawa.

Gra muzyka już od rana, przecież to Karnawał!

Ref.: Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce : raz, dwa.

Tupnij nogą: lewą, prawą i zawołaj: hej – ha.

2. Gruby kucharz z wielką łyżką raźno podskakuje,

a kominiarz długą szczotką w górze wymachuje.

3. Baba Jaga małą śnieżkę do tańca już prosi.

Nie uwięzi ona dzisiaj Jasia i Małgosi.

4. Tomcio Paluch też wywija, choć taki nieduży.

A biedronka z krasnoludkiem tańczą aż się kurzy!

 

Szedł Karnawał” – wiersz

Z nowym Rokiem szedł Karnawał przebieraniem się zabawiał.

W instrumenty ubrał drzewa, wiatr w gałęziach pieśni śpiewał.

Przebrał dzieci – spójrzcie sami: są Indianie z piratami.

I serpentyn widać zwoje , są krasnale, są kowboje.

Jest biedronka z muchomorkiem, przyszli także Bolek z Lolkiem.

Sznur korali ma Cyganka, w stroju z frędzli jest Indianka.

Jest Karnawał, dzieci tańczą, gra orkiestra przebierańcom.

 

Czerwony Kapturek – piosenka

Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak,
Czerwony Kapturek to ja zwę się tak.
Mam warkoczyk, modre oczy, buzię mam jak mak.
Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak,

Czerwony Kapturek to ja zwę się tak.
W tej chatce, przy mamie mój cały świat,
nie psocę, nie kłamię, a mam siedem lat.
Nie znam troski, śpiewam piosnki, kocham każdy kwiat.

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra,
Czerwony Kapturek to ja, właśnie ja!

 

Dzień bajki – wiersz

Chcę dziś spotkać kota w butach

Lub Kopciuszka bucik znaleźć

Chce zamieszkać w cudnej bajce

Zamków wielkich zwiedzać sale

Krasnoludka śliczną czapkę

Chce na głowę włożyć brata

W telewizor razem wskoczyć

Wprost do bajkowego świata.

 

„Biały walczyk” – piosenka

1. Hej, biały walczyk, hop, hop, hop,

zając na śniegu znaczy trop.

Zając na śniegu pomyka,

a my tańczymy walczyka. / bis

 

2.Saneczki z góry wiozą nas,

wiatr pogwizduje, szumi las.

A nasze ptaki z karmnika,

tańczą białego walczyka. / bis

 

3.Hej, biały walczyk, baczność, star!

Dzieci do sanek i do nart!

Sikorka prosi czyżyka:

„Tańczmy białego walczyka”. / bis


„Śnieg” – wiersz

Przez lutową nockę całą dużo śniegu napadało.

To uciecha jest dla dzieci.

Patrzcie – z nieba puszek leci.

Zabierzemy łyżwy, sanki, ulepimy dwa bałwanki.

Koleżanki z koleżankami będą rzucać się śnieżkami.

 

„Koziołki” – piosenka

1. To nie jest bajeczka, możecie mi wierzyć.

  Dwa małe koziołki mieszkają na wieży.

2.Maja piękny domek, lecz go nie sprzątają.

  Każdą nową miotłę natychmiast zjadają.

3.Kiedy miejski zegar wybija dwunastą.

 Wychodzą na balkon popatrzeć na miasto.

4.Tupią kopytkami, kiwają bródkami.

   Koziołkową modą różkami się bodą.

5.Pocieszne koziołki znaleźć nie jest sztuka.

    Jest miasto nad Wartą – tam koziołków szukaj.

styczeń

„Pory roku” – piosenka
1. Każdy rok się zimą zaczyna, sypie śnieg i mróz mocno trzyma.

A ja jeżdżę sobie na sankach i z tatusiem lepię bałwanka.

Ref.: Miesiące mijają, pory roku się zmieniają

i tak według kalendarza wszystko się powtarza.

  1. A po zimie przychodzi wiosna, taka roześmiana, radosna.

Chodzę wtedy z mamą po łąkach i w ogródku sieję nasionka.

  1. Potem znów się lato zaczyna, więc się cieszy cała rodzin.

Do walizek się pakujemy, na wakacje razem jedziemy.

  1. A po lecie przychodzi jesień, złoci liście w sadzie i w lesie.

Do spiżarni zapasy chowa, by do zimy świat przygotować.

 

„Co robią zimą dni tygodnia?” – wiersz

Gdy tylko słonko na niebie lśni, bawią się zimą tygodnia dni.

Poniedziałek – zjeżdża na sankach.

Wtorek – lepi bałwanka.

Środa narty przypina.

Czwartek kije jej trzyma.

Piątek jedzie na ślizgawce ciągnięty przez latawce.

Sobota rzuca śnieżkami i woła niedzielę:

– Hej, baw się z nami!

A niedziela choć zdrowa, pod pierzyną się chowa.

 

„U zegarmistrza” – piosenka
1.  Jak co tydzień dziadek Arek, znów nakręca swój zegarek.

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, tak, tik – tak, tik – tak, tak.

  1. Aż tu nagle – jak nie trzaśnie! Coś w zegarku pękło właśnie!

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, trzask, tik – tak, tik – tak, trzask.

  1. Siedzi smutny dziadek Arek, bo nie chodzi mu zegarek.

Cicho, cicho, cicho, sza, cicho, cicho, sza!

  1. Pan zegarmistrz kręci głową i sprężynę wstawił nową.

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, tak, tik – tak, tik – tak, tak.

 

„Zegary” – wiersz

Co to? Słyszysz? Tik, tik, tik!  Kto tam szepce? Cyk, cyk, cyk!

Duży zegar i zegarek wyśpiewują rytm.

Pik, pik, pik – już płyną tony, tik, tik, tiku – jak szalone,

bim, bam, bom, bim, bam, bom

w przedpokoju śpiewa dzwon.

Nawet taty zegar nowy bi, pi, bip – elektronowy

swoje rytmy wystukuje: tut, tu, rut tak podśpiewuje.

Tu kuranty, tam cykanie, słychać też : ku, ku – kukanie.

Taki hałas co godzinę w nocy i we dnie,

lecz największy bywa rano, kiedy budzik budzi mnie – drrr…

 

„Zimowa wyliczanka” – piosenka
1. Idzie sobie styczeń ścieżką, rzucił zimę białą śnieżką.

Zdjęła zima rękawiczki, uszczypnęła go w policzki.

Ref.: Czapka, szalik, łyżwy, sanki, to są słowa wyliczanki.

Rękawiczki, narty, mróz, śniegu pełen wóz!

  1. Idzie styczeń na wycieczkę, nie wie, jak przeskoczyć rzeczkę.

Dziesięć minut popracował, most lodowy wybudował.

  1. Usiadł styczeń koło drogi, bo mu bardzo marzły nogi.

Zima się ulitowała, ciepłe buty darowała.

 

„Śnieg” – wiersz

Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,

że śnieg powinien być kolorowy?

Albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Śnieg ten lepiło by się wspaniale, a bałwan biały nie byłby, ale…

albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Śnieżki tak samo w zimowej porze byłyby wtedy w jakimś kolorze.

Albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Bardzo kolory by się przydały, a tu tymczasem wciąż pada biały.

Biały, bielutki, miękki, mięciutki, świeży, świeżutki śnieg.

 

„Dobrze mi u dziadków” – piosenka
1.  Koci, koci łapci, dobrze mi u babci.

Weźmie na kolana babcia ukochana!

  1. Babcia da obiadek, pohuśta mnie dziadek.

Zjemy czekoladkę z babcią oraz dziadkiem.

  1. Złapmy się za ręce przy naszej piosence,

zatańczmy w kapciach – dziadek, ja i babcia!

Dziadek, ja i babcia! Dziadek, ja i babcia!

 

„Moja babcia i mój dziadek” – wiersz

Jestem sobie wnuczka mała, moja babcia jest wspaniała!

Jestem sobie wnuczek mały, mój dziadek jest wspaniały!

Znają tuzin pięknych bajek, których słucha się wspaniale.

Gry, zabawy, wyliczanki, różne wiersze, zgadywanki.

Z klocków wieżę wnet stawiają i na komputerze grają.

Zawsze zgrabnie piłkę łapią, aż się na nich ludzie gapią.

Zimą biorą nas na narty. I to nie są w ogóle żarty!

 

 

I’M A LITTLE SNOWMAN

I’m a little snowman,

look at me.

These are my buttons, 1 2 3.

These are my eyes and this is my nose.

I wear a hat and scarf.

Brrr…it’s cold!

grudzień


„Mikołaj” – piosenka

1. Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,

bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźna pogodę.

Ref.: Hu, hu, ha! Tra – la – la, co to za Mikołaj.

  1. Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,

a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.

 

„Szósty grudnia” – wiersz

6 grudnia, jak dobrze wiecie, Święty Mikołaj chodzi po świecie.

Dźwiga swój worek niezmordowanie i każde dziecko prezent dostanie.

Dla Asi ma piłkę, dla Bartka sanki i piękne łyżwy dla Zuzanki.

Kasi książeczkę da z obrazkami i lalkę Barbie z ubrankami.

Dla Krzysia ma czapkę i rękawiczki, bliźniaczkom da dwa szaliczki.

Dla Jędrusia z Zakopanego ma narty i piękne klocki Lego.

A kiedy rozda już prezenty, wraca do nieba uśmiechnięty.

Choć może czasem przykro świętemu, że nikt prezentów nie daje Jemu.

 

„Prezent dla Mikołaja” – wiersz

A ja się bardzo, bardzo postaram i zrobię prezent dla Mikołaja.

Zrobię mu szalik piękny i nowy, żeby go nosił w noce zimowe.

I żeby nie zamarzł w szyję i uszy,

gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.

I niech się ucieszy Mikołaj Święty,

tak rzadko ktoś mu daje prezenty

 

„Wesoła choinka” – piosenka

Na gałązce choinkowej wiszą dwa jabłuszka.

Przy jabłuszku pierwszym pajac, przy drugim kaczuszka.

Pajac biały jest jak piekarz, make ma na brodzie,

a kaczuszka złota jakby kapała się w miodzie.

Ref.: Choinka, choinka, wesoła choinka,

choinka, choinka, wesoła!

Popatrz mamo, woła Krysia, jak ten pajac skacze,

A czy słyszysz, mówi mama, jak kaczuszka kwacze

Pajac tańczy, kaczka kwacze – posłuchajcie sami,

a zajączek tuż, tuż obok, rusza wąsikami.

 

„Na złotym dywanie” – wiersz

Choinko, choinko, świąteczną masz minkę!

Łańcuszek wpleciony w zieloną czuprynkę!

Stanęłaś w pokoju na złotym dywanie

i cień twój iglasty zatańczył na ścianie.

Usiądę przy tobie i podam ci rękę.

To nic, że masz trochę kłującą sukienkę.

 

„Świąteczne aniołki” – piosenka

  1. Popatrz, jak na szybach Mróz maluje wzorki,

a z nieba na ziemię wędrują aniołki

Ref.: Świąteczne aniołki, wesołe aniołki,

na chmurkach fikają koziołki.

Fikają z radości, że będziesz je gościć

Na święta kolęda, kolęda…

  1. Skrzydlate aniołki, fikają na chmurkach.

Czy to śnieżek leci, czy anielskie piórka?

  1. W Boże Narodzenie do Ciebie przylecą,

przyniosą podarki i gwiazdkę zaświecą.

 

Decorate the ChristmasTree

Decorate the Christmas tree.
Fa la lalala, la lalala.
Candy canes for you and me.
Fa la lalala, la lalala.
Hang the stockings. 1, 2, 3. 
Fa la la, la lala, la lala.
Wrap the presents happily.
Fa la lalala, la lalala.

On a sleigh ride. Go, go, go.
Fa la lalala, la lalala.
Make a snowball. Throw, throw, throw.
Fa la lalala, la lalala.
Kiss beneath the mistletoe.
Fa la la, la lala, la lala.
Santa’s laughing, „Ho, ho, ho.”
Fa la lalala, la lalala.

Christmas Eve comes soon. Hooray!
Fa la lalala, la lalala.
Santa Claus is on the way.
Fa la lalala, la lalala.
Lots of presents in his sleigh.
Fa la la, la lala, la lala.
I can’t wait ’til Christmas Day.
Fa la lalala, la lalala. 
Fa la lalala, la lala LAAAAAAAAA!

 

listopad


„Kolorowy deszcz” – piosenka

1. Gdy na dworze pada deszcz, kiedy wszystko szare jest,
wyjmij kredki i narysuj to, co tylko chcesz

Ref.: Na niebiesko, fioletowo, żółto i różowo
na zielono, na czerwono i pomarańczowo.

2. Chociaż pada szary deszcz, kredki z deszczu śmieją się,
każda kredka ostrzy nosek i rysować chce.

3. Kolorowy pada deszcz, kolorowy szczeka pies
i parasol kolorowy rysujemy też.

 

„Deszczowy wiersz”

Pada, pada, deszczyk pada, woda w rynnie wiersze gada.

Kropla kroplę prędko goni i o szyby głośno dzwoni!

Nie chcę wcale parasola!

Nie chcę wracać do przedszkola!

Chcę w kałuży tupać, chlapać, krople deszczu w czapkę łapać!

„Muzyka” – wiersz

Czy śpiewanie czajnika to też muzyka?

A mruczenie kota, a granie na płotach?

A płacz dzieci?

A szelest śmieci?…

Nie dowiesz się z wierszyka, gdzie chowa się muzyka.

Może w tobie jest właśnie?

Zanuć, zanim zaśniesz …

 “Jesienna Orkiestra”  – wiersz

Na polanie, w lesie, już pożółkła trawa,

zaraz się rozpocznie jesienna zabawa.
Zając dmucha w trąbę, miś na flecie gra,

mały jeżyk podśpiewuje: bum tra – ra – ra – ra.

Wiewióreczka ruda wielki bęben trzyma,
pod gałęzią sosny głową kiwa ślimak.
Poszła jesień w taniec, wiatr na liściach gra,
mały jeżyk podśpiewuje: bum tra – ra – ra – ra.

 

„Pan listopad gra na.. basie” – piosenka

1.Pan listopad gra na basie: dylu dylu bum.
Na jesiennym graniu zna się, trawką dotknął strun.

ref.Wesoło gra muzyka, pada deszcz
Świerszcz za kominem cyka
Tańcz gdy chcesz

2. Pan listopad gra na bębnie: bara bara bam.
Z deszczem puka, równo pięknie, koncert daje nam.

3. Pan listopad gra na flecie: fiju, fiju, fiu.
Z liści złotych ma berecik a kubraczek z nut.

 

„Wiewióreczka” – piosenka

  1. W swej rudej sukience skacze po sosence,

hop – ski, hop – ski, skacze po sosence / bis

  1. A najbardziej rada, gdy orzechy zjada

krach – mach, krach – mach, gdy orzechy zjada / bis

  1. Na zimowe czasy gromadzi zapasy

uf -stos, uf -stos, gromadzi zapasy / bis

  1. Ktoś ty, ktoś ty powiedz – Jestem wiewióreczka! –

hop – ski, hop – ski, skończona bajeczka / bis

 

„Odloty” – wiersz

Odleciały nasze ptaki w kraj daleki, ciepły kraj,

lecz powrócą do nas wiosną, gdy się zazieleni gaj.

A tymczasem pozostały kawki, wróble oraz wrony.

One wolą zostać, bo im miłe nasze strony.

I dlatego każdy z nas o te ptaki musi dbać,

więc w karmniku postawimy miskę ziaren – tak zrobimy!

 

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić? – wiersz

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam raźniej
iść leśną ścieżką do dziupli, gdzie sowa mieszka.

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam łatwiej
wypić po kubku mleka i na tatę zaczekać…

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam weselej
na łące, w ogrodzie, w szałasie, na drzewie
I więcej gdzie jeszcze, nie wiem!

 

 

„O kochaniu misia” – piosenka

  1. Miś ma w oczach szklane kulki, po to misiem jest,

żeby było kogo tulić kiedy pada deszcz.

Ref.: Mis ma uszy do targania, po to misiem jest,

żeby mieć coś do kochania i wytarcia łez i wytarcia łez.

  1. Miś ma wszystko, czego trzeba, żeby misiem być,

by do łóżka go zabierać, żeby o nim śnić.

  1. Miś ma łapy bardzo miękkie, po to misiem jest,

żeby trzymać go na ręku, kiedy tylko chcesz.

 


„Planety”  – wiersz

Słońce to gwiazda, świeci na niebie,
ciepłe promienie wysyła do ciebie.
Merkury, Wenus to Słońca sąsiedzi,
możne je człowiek kiedyś odwiedzi.
Potem jest Ziemia, wszyscy ją znamy,
za Ziemią Mars częściowo zbadany –
Pokryty pyłem oraz skałami
i nieczynnymi już wulkanami.
A dalej Jowisz, Saturn i Uran,
Neptun hen w gwiezdnych chmurach.
Wokoło Słońca się przemieszczają
i tajemnice swoje wciąż mają.

 

„Leć rakieto” – piosenka
1. Czy wy wiecie, że w rakiecie najciekawsza podróż w świecie?
Proszę wsiadać do rakiety, niepotrzebne nam bilety.
Leć rakieto, szybko leć, gwiazdkę z nieba chcemy mieć.

Ref: Leć rakieto! Zabierz nas do dalekich, do dalekich gwiazd.

2. Już rakieta w niebo strzela, proszę trzymać się fotela.
To jest jazda co się zowie, aż się kręci w głowie.


RAIN, RAIN, GO AWAY.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

DADDY wants to play.

Rain, rain go away

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

MOMMY wants to play

Rain, rain, go away.

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

BROTHER wants to play.

Rain, rain – go away.

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

SISTER wants to play.

Rain, rain – go away.

 

Rain, rain, go away,

Come again another day.

BABY wants to play

Rain, rain – go away.

 

Rain, Rain – go away,

Come again another day.

ALL THE FAMILY wants to play.

Rain, rain – go away.

 

ZOOM ZOOMZOOM WE’RE GOING TO THE MOON!

Attention all astronauts

Please report the rocket ship

Prepare yourself for blast off

Thank you!

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

If you want to take the trip

Climb aboard my rocket ship

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

10 9 8 7 6 5 4 3 2 1

We have blast off!

 

październik

„Warzywa” – wiersz

Położyła kucharka na stole:

kartofle, buraki, marchewkę,fasolę,

kapustę pietruszkę, selery i groch!

Och! Zaczęły się kłótnie, kłócą się okrutnie:

kto z nich większy, a kto mniejszy,

kto zgrabniejszy:

kartofle, buraki, marchewka, fasola,

kapusta, pietruszka, selery, czy groch?

Ach! Nakrzyczały się, że strach!

Wzięła kucharka – nożem ciach!

Pokrajała, posiekała:

kartofle, buraki, marchewkę, fasolę,

kapustę pietruszkę, selery i groch – i do garnka!

 

Zielony” – wiersz

Pan Ogórek żył w ogródku, rosnąc sobie pomalutku.

Z grzędy się nie ruszał wcale i zielenił się wytrwale.

Aż raz, obok, w środku lata, rozwinęła się Sałata,

której zieleń niezrównana zachwyciła go od rana.

Pan Ogórek ze swej grzędy, zaczął błagać ją o względy,

ale ona choć niemała, w głowie wciąż zielono miała.

Odmawiała mu z uporem, aż uległa przed wieczorem,

gdy bez reszty skradł jej serce na spotkaniu w salaterce

 

„Kapuściana piosenka”- piosenka

  1. Wielki rwetes dziś u Basi, bo kapustę Basia kwasi.

Szatkownica poszła w taniec, to ci było szatkowanie.

Ref.: Rach, ciach, ciach! Obereczka!

Już kapusty pełna beczka! /bis

  1. Zaraz Basia ją przyprawi, doda soli i żurawin.

Potem ją ubije wałkiem, aż ubita będzie całkiem.

  1. Potem deską ją przyciśnie. Niech kapust w beczce kiśnie.

Już kapusta wzbiera sokiem, sok spod deski spływa bokiem.

  1. Jaka pyszna ta kapusta, że aż sama idzie w usta.

Więc ją jemy na surowo, na surowo, bo to zdrowo!

Ref.: Rach, ciach, ciach! Obereczka!

I została pusta beczka /bis

 

„Kolorowe liście” – piosenka

  1. Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały,

kolorowe listki na wietrze szumiały.

Ref.: Szu, szu, szu, szumiały wesoło,

Szu, szu, szu,wirowały wkoło. /bis

  1. Kolorowe listki bardzo się zmęczyły,

kolorowe listki z drzewa zeskoczyły.

Ref.: Hop, hop, hop, tak sobie skakały,

hop, hop, hop, wkoło wirowały. /bis

  1. Kolorowe listki spadły już na trawę,

 kolorowe listki skończyły zabawę.

Ref.: Cicho, sza, listki zasypiają,

cicho, sza, oczka zamykają. / bis

 

„Liście” – wiersz

Wietrzyk chodzi po ogródku, strąca złote liście.

Wietrzyk gra, a one tańczą, raźno, zamaszyście,

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

Lecą, lecą liście z drzewa żółte i czerwone,

kręcą, kręcą się w powietrzu, w tę i w tamtą stronę.

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

 

Wietrzyk chodzi po ogródku, do tańca je prosi:

„Tańczcie! Tańczcie! Słonko świeci! Wiatr liście roznosi!

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

To podlecą, to opadną spłoszoną gromadą.

Aż bezsilne i omdlałe wszystkie się kładą.

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

 

„Drzewo” – wiersz

Drzewo jest mocniejsze niż lew i wół.

Drzewo nawet przerasta żyrafę,

a człowiek jak zechce, to zrobi z drzewa stół,

albo drzwi, albo szafę.

Kiedy się przebiega aleją,

widać drzewa potężne  i masywne.

Ale chodzić drzewa nie umieją – czy to nie dziwne?

 

Jesień” – piosenka

  1. Dawno minęło już lato, nadeszła jesień już.

Spadają liście z drzewa, a zima jest tuż, tuż.

W sadzie dojrzały owoce i zebrać je już czas,

a ptaki szykują swój odlot za morze

i chcą pożegnać nas.

Ref.: Jesień, nasza złocista jesień,

w wiklinowym koszu podarki dla nas niesie.

Jesień, nasza złocista jesień,

w wiklinowym koszu podarki dla nas ma.

  1. Dawno minęło już lato, nadeszła jesień już.

Las zmienił swe kolory, a zima jest tuż, tuż.

Wszyscy gromadzą zapasy na srogiej zimy czas,

a ptaki szykują swój odlot za morze

i chcą pożegnać nas.

 

„Kasztanki” – piosenka

1.Wiatr pogłaskał stary kasztan po złotej czuprynie,

a w ogródku już kasztanki skaczą po ścieżynie.

Ref.: Ref.: Kto się z nami bawić chce w kasztankową grę? /bis

  1. Jeden w prawo, drugi w lewo, trzeci skoczył boczkiem,

ten malutki, okrąglutki w trawie błyska oczkiem.

  1. A ten piąty, a ten szósty, kasztanek łaciaty

zamiast dzieciom o kieszonki – skoczył między kwiaty.

Ref.: Nie che z nami bawić się w kasztankową grę?

 

Kolorowy bukiet” – wiersz

Do parku przyszły z przedszkola dzieci.

Chcą zrobić z liści barwny bukiecik.

Listki czerwone jak malowane.

Leżą pod klonem i pod kasztanem.

Pod dębem leżą brązowe liście.

Liście pod wierzbą błyszczą srebrzyście.

 

Serduszka złote spadają z brzozy.

Jaś ma ochotę w bukiet je włożyć.

Gdy ten bukiecik stanie na stole,

ozdobi dzieciom całe przedszkole.

 

Grzyby” – wiersz

Gdy jest deszczowo i ciepło, gdy lato jeszcze nie uciekło,

nadchodzi powoli jesień i kosze grzybów nam niesie.

W lesie grzybów więc szukamy, grzyby dzisiaj mamie damy.

Uważnie patrzymy wszędzie. Może tutaj grzybek będzie?

O, jest pierwszy – to borowik. Mówią o nim: Król grzybowy!

Mówią także: Grzyb prawdziwy, różne nazwy – istne dziwy!

Drugi grzyb to żółta kurka, w mech zielony dała nurka.

Przykrywa ją  mech i ziemia i udaje, że jej nie ma!

O, tam grzyby jeszcze rosną! Trzeci grzyb pod młodą sosną.

To młodziutki jest maślaczek, co bezowy ma kubraczek.

 

O, tu kozak, to grzyb czwarty, ale stroi sobie żarty.

Mówi mi: „Tańczyć nie mogę, bo mam tylko jedna nogę”.

 

Zbieramy grzyby”- piosenka

1.Z wielkim koszem idzie jesień po lesie,

co w tym koszu Pani Jesień nam niesie?

Ref. : Kurki, rydze i maślaki, borowiki i kozaki pozbieramy dziś / bis

2.Muchomora ominiemy z daleka,

niech muchomor na złe muchy tu czeka.

3.Poszukamy żółtych kurek pod sosną,

nad potokiem smaczne rydze nam rosną.

 

RAIN, RAIN, GO AWAY.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

DADDY wants to play.

Rain, rain go away

Rain, rain – go away,

Come again another day.

MOMMY wants to play

Rain, rain, go away.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

BROTHER wants to play.

Rain, rain – go away.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

SISTER wants to play.

Rain, rain – go away.

Rain, rain, go away,

Come again another day.

BABY wants to play

Rain, rain – go away.

Rain, Rain – go away,

Come again another day.

ALL THE FAMILY wants to play.

Rain, rain – go away.

 

wrzesień

 

Śpiewanka przedszkolaka”- piosenka

( przypomnienie z zeszłego roku )

  1. Do przedszkola co dzień rano idę z tatą albo z mamą.

W szatni daję im całusa i do szatni szybko ruszam.

Ref.: Przedszkolaczek to jest zuch, zuch nie byle jaki.

Do przedszkola raz i dwa idą przedszkolaki.

  1. Pani śpiewa nam piosenki, a my na cymbałkach gramy.

Malujemy malowanki, wieżę z klocków układamy.

  1. Do ogródka wychodzimy, w chowanego się bawimy.

A na obiad wszystko zjemy, bo urosnąć duzi chcemy.

 

„Śpiewanka przedszkolaka”- piosenka

Jestem zając, jak się patrzy – TUP, TUP, TUP.

Do przedszkola mknę raz dwa, trzy – TUP, TUP, TUP.

Tu się fantastycznie czuję – TUP, TUP, TUP.

Więc z radością przytupuję – TUP, TUP, TUP.

Moja mama zajączkowa – TUP, TUP, TUP.

Do przedszkola iść gotowa – TUP, TUP, TUP.

Pewnie by tu zostać chciała –  TUP, TUP, TUP.

Gdyby więcej czasu miała – TUP, TUP, TUP.

Są w przedszkolu miłe panie – TUP, TUP, TUP.

Rysownie i śpiewanie – TUP, TUP, TUP.

I zabawy śmieszne takie – TUP, TUP, TUP.

Dobrze jest być przedszkolakiem – TUP, TUP, TUP.

 

„Podaj rączkę”- piosenka

  1. Czasem między sobą pokłócimy się.

To nic przyjemnego, każdy o tym wie.

Jeśli się przydarzy taka kłótnia nam,

żeby ją zakończyć, dobry sposób mam.

Ref.: Podaj rączkę, podaj rączkę, podaj mi na zgodę.

Podaj prawą, podaj lewą, podaj rączki obie.

Potem ze mną zrób kółeczko, klaśnij cztery razy.

I wracajmy jak najprędzej do naszej zabawy.

  1. Czasem między sobą pokłócimy się.

To nic przyjemnego, każdy o tym wie.

Bo po takiej kłótni bardo przykro jest.

By wesoło było, zróbmy taki gest.

 

„Zaczarowane słowa” – wiersz

Dziękuję, przepraszam, proszę – te słowa w serduszku noszę.

Te słowa najpiękniej jak umiem każdemu, kogo spotkam mówię:

dziękuję, gdy chcę podziękować,

przepraszam, gdy przeprosić mam chęć.

Najczęściej mówię zaś proszę, bo wiem, że to ważny gest.

Dziękuję, przepraszam i proszę – te słowa magiczne są.

Tych słów zaczarowanych używam oraz ty i on.

 

„Wesoła zabawa” – piosenka

  1. Jak przyjemnie i wesoło, gdy Poziomki idą wkoło,

nóżka lewa, nóżka prawa – jaka miła to zabawa!

Ref.: Hop, hop, tra, la, la.

Tańczę, gdy muzyka gra / bis

  1. Przyszła pora na klaskanie, aż się dziwią nasze panie,

rączka lewa, rączka prawa – jaka miła to zabawa!

  1. Teraz pięknie się kłaniamy, naszą panią pozdrawiamy

rączka lewa, rączka prawa – jaka miła to zabawa!

 

„Maczek” – wiersz

Przedszkolaczek jestem – proszę: noszę torbę, w niej bambosze.

Mam wyszyty na niej znaczek, spójrz: czerwony polny maczek.

Jaś na torbie ma jaskółkę, Staś samolot, Ania pszczółkę,

Krzyś motyla, Heniu rower, a Wiktoria wiśnie kolorowe.

Torbę swoją wieszam w szatni, znam swój wieszak – jest ostatni.

I wie każdy przedszkolaczek, że ten znaczek, to mój znaczek.

 

„Latem” – wiersz
Latem tyle jest uciechy wśród świeżej zieleni
w lesie sarna, w stawie ryba, a my opaleni.

Zaś w ogrodzie tyle kwiatów: róże, maki i piwonie.
Kiedy długo deszczu nie ma, sami dbamy o nie.

Gdy brakuje bardzo wody wtedy ziemia o nią prosi,
więc biegamy z konewkami po ogrodzie cioci Gosi.

 

„Będę kierowcą” – piosenka

  1. Jedzie auto coraz prędzej, co za pęd, co za pęd.

Żółte światło, pas na jezdni, teraz skręt, teraz skręt.

Ref.: Bardzo trudno być kierowcą, lecz ja mówię wszystkim chłopcom,

że kierowcą, że kierowcą muszę  kiedyś być.

  1. Szara jezdnia, na tej jezdni auto jest sto, aut jest sto.

Zmiana świateł, tu czerwone, a więc stop, a więc, a więc stop.

  1. Różne światła, różne znaki trzeba znać, trzeba znać.

Muszę wiedzieć, kiedy jechać, kiedy stać, kiedy stać.

 

„Zuch na drodze” – wiersz

Chociaż do szkoły jeszcze nie chodzę,

wiem, co oznacza zebra na drodze

i choć zwierzątkiem nie jest z Afryki,

znają ją dobrze najmniejsze smyki.

Gdy po ulicy auta śmigają,

na widok zebry od razu stają,

bo tam przez pasy przechodzą dzieci,

kiedy zielone światło zaświeci.

Niech się nie martwią dziadek i babcia,

że z przedszkolaka jest mała gapcia,

bo chociaż mam cztery latka,

znam już kolory, znam się na światłach!

Kiedy się pali światło czerwone,

stoję i czekam…O! Jest zielone!

Wtedy rozglądam się w lewo, w prawo…

A moja mama bije mi brawo!

Zielone – idę! Czerwone – stoję!

Bo tych pędzących aut  to się boję…

Są jak ogromne smoki z żelaza,

więc wyjść bez mamy mi się nie zdarza!

„Przybywa jesień” – wiersz

Spadają liście, szeleszczą wkoło,

wiatr je unosi, gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany, cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem słoneczko świeci.

Nagle żołędzie z drzewa spadają,

chętnie je zaraz wszyscy zbierają.

Piękne korale ma jarzębina,

to znak, że jesień już się zaczyna.

„Zabawa w sadzie” – piosenka

  1. Do sadu, do sadu, tam owoców wiele.

Jest już mała Zosia i jej przyjaciele.

  1. Owoce, owoce do koszyka zbierają.

Wiedzą, że owoce witaminy mają.

  1. A potem, a potem wielka uczta będzie.

Ze smakiem owoce każdy zjadać będzie.

 

„Smaczne śliwki i jabłuszka” – wiersz

Smaczne śliwki i jabłuszka wędrują z buzi do brzuszka.

Smaczne są i bardzo zdrowe gruszki i jabłka surowe.

Jedzą je Zosia i Witek, ale tylko te umyte.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close