Poziomki

Co będziemy robić w czerwcu?

Wybrać zawód to trudna sprawa, dla nas jeszcze to zabawa.

Przypominamy i poznajemy popularne i mniej znane zawody oraz ich atrybuty. Wypowiadamy się na temat pracy zawodowej naszych bliskich. Dzielimy się marzeniami związanymi z naszą przyszłością – preferowanymi przez nas zawodami. Zwracamy uwagę na szacunek dla pracujących ludzi.

Coś się skrada, coś szeleści – dżungla sto tajemnic mieści.

Przypominamy i poznajemy wiele gatunków zwierząt egzotycznych. Omawiamy ich wygląd i sposób funkcjonowania związany ze specyfiką   środowiska, w którym żyją. Wiemy, że niektóre gatunki zamieszkują tereny ZOO. Jesteśmy jednak świadomi, że to nie jest ich naturalne środowisko.

Lato, to czas odpoczynku, lato to czas zabawy!

Rozmawiamy na temat lata, które kojarzy nam się z ciepłą i kolorową porą roku oraz czasem odpoczynku i zabawy.

Poszerzamy wiedzę na temat krajobrazów.

Przypominamy zasady obowiązujące w kodeksie bezpieczeństwa i kodeksie przyjaciela przyrody.

Jakie znamy środki transportu?

Przypominamy najbardziej znane środki transportu. Poznajemy zmiany, jakie zaszły w ich wyglądzie przez wiele lat i jak zmieniły życie ludzi.

 

  • Rozwijamy zainteresowania słowem literackim. Wzbogacamy słownictwo, doskonalimy mowę, nabywamy swobody w wyrażaniu myśli. Wdrażamy umiejętność myślenia przyczynowo- skutkowego. Wcielamy się w role dorosłych, rozwijamy kreatywność.
  • Ćwiczymy narządy mowy i aparat słuchowy w czasie zabaw słuchowych, ortofonicznych i logopedycznych.
  • Ćwiczymy umiejętność przeliczania za pomocą liczebników głównych i porządkowych, porównywania, klasyfikowania, określania położenia przedmiotów w przestrzeni oraz dodawania i odejmowania.
  • Rozwijamy sprawność fizyczną i ruchową w trakcie pobytu na świeżym powietrzu. Korzystamy ze sprzętu terenowego i sportowego.
  • Rozwijamy zainteresowania muzyczne – interpretujemy treść piosenek, rozwijamy słuch, wyobraźnię muzyczną i taneczną. Utrwalamy i wzbogacamy wiedzę związaną z muzyką – przypominamy utwory sławnych kompozytorów: F. Chopina, E. Griega, A. Vivaldiego, C. Saint – Seansa.
  • Wzbogacamy umiejętności twórcze w trakcie tworzenia prac plastycznych i konstrukcyjnych.
  • Obserwujemy przyrodę, uczestniczymy w doświadczeniach i zabawach badawczych, wysuwamy proste wnioski.
  • Kształcimy uwagę, cierpliwość i staranność.
  • Zwracamy uwagę na kulturalne spożywanie posiłków, przełamujemy niechęć do niektórych potraw.

 

Przestrzegamy wspólnie ustalonych zasad i wartości regulujących współżycie w grupie. Nabywamy umiejętności nazywania stanów emocjonalnych, przyczyn ich występowania oraz sposobu radzenia sobie z nimi. Wdrażamy konieczność posługiwania się stonowanym głosem w trakcie zabaw swobodnych i zajęć edukacyjnych.

 

Język angielski

Tydzień 1:

Professions:

  • Wprowadzenie słownictwa: professions, mailman, doctor, policeman,,
  • Zabawa ruchowa,
  • zabawa dydaktyczna

 

Tydzień 2:

Exotic animals:

  • Wprowadzenie słownictwa: monkey, snake, hippopotamus,
  • Praca z tablicą obrazkową.
  • Zabawa ruchowa do muzyki.

 

Tydzień 3:

Summer:

  • Wprowadzenie słownictwa: summer, sun, beach, sea, holiday
  • Zabawa dydaktyczna,
  • praca plastyczna

 

Tydzień 4:

By train, or by car?:

  • Wprowadzenie słownictwa: train, car, airplane, bicycle,
  • Gra dydaktyczna,
  • zabawa ruchowa

REPERTUAR

czerwiec

„Kim chcę być” – piosenka

  1. Ja chcę być lekarką! A ja piosenkarką!

Ja chcę być piłkarzem! A ja marynarzem!

Ja chcę być dentystą! A ja maszynistą!

Ja chcę być aktorką! A ja dyrektorką!

 

Ref.: Płyną marzenia jak białe ptaki,

marzą dziewczynki, marzą chłopaki!

Kiedy się marzy, to coś się zdarzy!

A bez marzenia nic się nie zmienia!

 

  1. Ja chcę być górnikiem! A ja podróżnikiem!

Ja chcę być pisarką! Ja chcę być kucharką!

Ja chcę w kosmos  latać! A ja muchy łapać!

Ja chcę być krawcową! No a ja – królową!

 

„A jak będę dorosła…” – wiersz

Jak mi ręce urosną, jak mi nogi urosną,

jak już będę dorosła i wysoka jak sosna,

to zostanę, zostanę… no, kim? To na pewno zostanę lekarzem!

Przyjdę w białym fartuchu, mamie zajrzę do ucha,

tatę klepnę po brzuchu, powiem: „Trzymaj się zuchu!”

i zapiszę, zapiszę… no, co? I zapiszę paskudne lekarstwo!

Co mi płacze i krzyki! Będę robić zastrzyki! Będę strasznie się trudzić!

A gdy mi się już znudzi, to zostanę, zostanę… no, kim?

To zostanę okrutnym piratem!

Nie posłucham się taty! Będę strzelać z armaty!

Będę w workach pękatych przechowywać dukaty!

Będę straszna mieć brodę i pistolet, i co?

I piracką przepaskę na oku!

Co mi wiatry i burze! Mogą trwać jak najdłużej!

A jak nimi się znużę, to pojadę, pojadę… no, gdzie?

To pojadę z powrotem do mamy!

 

 

„Małpia przygoda” – piosenka

  1. W dżungli, w dalekim kraju,

w małpim, zielonym gaju;

mieszkały cztery małpki śmieszne,

małe, rude i pocieszne.

 

  1. Pierwsza – podskakiwała, druga – trzecią drapała,

gdy trzecia smaczny orzech jadła,

czwarta małpka z drzewa spadła.

 

  1. Oj, rety, rety! Co za los!

 Małpka potłukła sobie nos! oj, oj!

A pod drzewem tygrys zły,

szczerzy ostre kły! Chrrrrr!

 

  1. Małpko, proszę, nie zwlekaj!

Małpko, szybko uciekaj !

Małpka wysoko podskoczyła,

w wielkich liściach się ukryła.

 

„ZOO” – wiersz

Tu w zoo zawsze jest wesoło, tutaj małpki skaczą wkoło.

Tutaj ciężko chodzą słonie, biegną zebry niczym konie.

Żółwie wolno ścieżką człapią, w wodzie złote rybki chlapią.

Struś dostojnie wkoło chodzi, spieszyć mu się nie uchodzi.

A w najdalszej części zoo dwa leniwce się gramolą.

Wolno wchodząc na dwa drzewa, gdzie się każdy z nich wygrzewa

i zapada w sen głęboki…

 

„Po łące biega lato” – piosenka

  1. Po łące biega lato, uwija się jak bąk.

„Dzień dobry” mówi kwiatom i pieści każdy pąk.

 

Ref.: Kto chce się z latem spotkać,

niech idzie z nami tam,

rumianek i stokrotka pokażą drogę nam.

 

  1. Pomaga lato pszczołom, na kwiatach też się zna.

Uśmiecha się wesoło i w berka z wiatrem gra.

 

  1. Gdy lato jest zmęczone, w szałasie sobie śpi.

I we śnie gra w zielone, bo łąka mu się śni.

 

„Lato wreszcie!” – wiersz

Już walizki w bagażniku, torba, plecak, pięć koszyków…

Czy na pewno wszystko mamy?! Bo za chwilę wyjeżdżamy!

Tata już przy kierownicy, denerwuje się i krzyczy.

Szkoda przecież każdej chwili! – Jedźmy w końcu, moi mili!

Lato, lato wreszcie! Nie będziemy siedzieć w mieście!

Wszyscy więc wsiadają prędko: dziadek Władek z wielką wędką,

babcia z kotem, pies nasz, Ciapek, mama niosąc sto kanapek.

Moja siostra z parasolką i braciszek z deskorolką…

Potem ja z piłkami dwiema… Lecz już dla mnie miejsca nie ma!

Lato, lato wreszcie, czy będziemy siedzieć w mieście?

Tata mówi: – Nie ma strachu, jeszcze miejsce jest na dachu.

Więc mi trochę zrzedła minka:  – Ja… na dachu? Ja… dziewczynka?

Tata tylko kręci głową: – Co za pomysł, daje słowo?!

Oj, córeczko moja mała, coś ty sobie ubzdurała

Lato, lato wreszcie! Nie będziemy siedzieć w mieście!

Już na dachu stos bagaży, a ja uśmiech mam na twarzy.

Siedzę sobie obok mamy, no i wreszcie wyjeżdżamy!

Słońce nam wskazuje drogę – już doczekać się nie mogę!

Wiem, że w dali na nas czeka las szumiący, łąka, rzeka…

Lato, lato wreszcie! Nie będziemy siedzieć w mieście!

 

„Już wkrótce wakacje” – piosenka

  1. Już wkrótce wakacje i piękna przygoda,

wyjedźmy więc czym prędzej, bo każdej chwili szkoda.

 

Ref.:  Gdzie grzywy morskich fal, gdzie słońca złoty blask,

gdzie ptaków leśny chór swym śpiewem wita nas.

 

  1. Żegnamy się z panią, z Marcinem i z Anią,

gotowi, spakowani, dziś w drogę wyruszamy.

 

  1. Lecimy, jedziemy, idziemy, płyniemy,

powietrzem, lądem, wodą, by spotkać się z przygodą.

 

WHERE ARE YOU FROM?

Where are you from?

Where are you from?

Where are you from?

 

Where are you from?

Where are you from?

Where are you from?

 

Canada, Korea, Italy, China,

America, Australia, Japan or India.

 

Where are you from?

Where are you from?

Where are you from?

 

Spain, Germany, Mexico,

The Philippines, Brazil, Sweden,

New Zealand.

 

Thailand, Peru, Greece,

Turkey, Jamaica, Poland.

France.

 

Where are you from?

Where are you from?

Where are you from?

 

Where are you from?

Where are you from?

Where are you from?

 

maj

„Łąka – królestwo owadów”

  1. Łąka to owadów królestwo, jest tu zielono, niebiesko i złociście i tęczowo, jednym słowem kolorowo.

Ref.: Są motyle fruwające, są i mrówki biegające,

jest też żuk bardzo powolny i skaczący konik polny

  1. Kwiat się mieni w świetle słońca, pszczółka też lata bzycząca, obok ważka przelatuje, złotym latem się raduje.

 

„Łąka” – wiersz

Łąka tylu ma mieszkańców: owadów, zwierząt, roślin kolorowych.

Tu motylek, a tam pszczółka, tutaj kwiatek – o, różowy!

Z kopca wyszedł krecik mały, obok niego idzie mrówka.

Na rumianku w krasnej sukni przycupnęła boża krówka.

Nad tą łąką kolorową bal wydały dziś motyle.

Zapraszają wszystkie dzieci, więc zatańczmy z nimi chwilę.

 

Stary Donald”

  1. Stary Donald farmę miał, ija, ija, o!

Na niej kury hodował, ija, ija, o!

Ko – ko u, ko – ko tam,

wszędzie ko -ko, tu i tam.

  1. Stary Donald farmę miał, ija, ija, o!

Na niej kaczki hodował, ija, ija, o!

Kwa – kwa tu, kwa – kwa tam,

wszędzie kwa – kwa tu i tam.

  1. Stary Donald farmę miał, ija, ija, o!

Na niej krowy hodował, ija, ija, o!

Mu – mu tu, mu – mu tam,

wszędzie mu – mu tu i tam.

  4.Stary Donald farmę miał, ija, ija, o!

Na niej konie hodował, ija, ija, o!

iha – ha tu, iha – ha tam,

wszędzie iha – ha tu i tam.

 

„Zwierzątka Grzesia” – wiersz

Grześ zwierzątek ma gromadkę: są kudłate i są gładkie,

mają dwie lub cztery nogi, jedne piórka, inne rogi.

Koń kopytka ma, a kurki dwa skrzydełka i pazurki.

Piesek ogon zakręcony, owca loczki z każdej strony.

Świnka ma szczecinkę siwą, koń potrząsa białą grzywą.

Kózka skubie młode listki, a Grześ troszczy się o wszystkich.

 

„Żabie sekrety, czyli Święto mamy i taty

  1. Żaby kumkają od rana, że dzisiaj święto ma mama.

My mamę bardzo kochamy, życzenia mamie składamy.

Ref.: Żyj, droga mamo, żyj nam sto lat!

Bądź zawsze zdrowa i kochaj nas!

Żyj droga mamo, żyj nam sto lat!

Bądź zdrowa i kochaj nas!

  1. Żaby rechocą od rana, że swoje święto ma tata.

My tatę bardzo kochamy, życzenia tacie składamy.

Ref.: Żyj, drogi tato, żyj nam sto lat!

Bądź zawsze zdrowy i kochaj nas!

Żyj drogi mamo, żyj nam sto lat!

Bądź zdrowy i kochaj nas!

 

Wiersz dla mamy”

Moja kochana mamusiu, to dla ciebie ten wierszyk.

Dla ciebie słońce i chmury, dla ciebie tęcza i wietrzyk.

Wiosną i latem – kwiaty, jesienią – liście jesienne…

Bądź szczęśliwa mamusiu, dziś, jutro, codziennie!

 

Jak rysować tatę?”

Tatę wielkiego malować trzeba, choćbyś malować miał cały dzień.

Niech jak szczyt góry sięga do nieba, niech jak dąb rzuca ogromny cień.

Tata podobny jest do olbrzyma, co na ramionach cały dom trzyma.

A że jest droższy ci od skarbu, namaluj tatę złotą farbą.

 

„Dla dzieci” – wiersz

W każdej stronie świata zawsze słonko świeci.

W różnych wioskach, w różnych miastach – dla wszystkich dzieci.

Dla Murzynka, co ma skórę czarną jak kakao,

dla Chińczyka i dla Chinki z miasta Mao Mao.

Nawet słabe światło słonka świeci Eskimosom,

a Indianom w Ameryce grzeje stopy bose.

W każdej stronie świata zawsze słońce świeci.

Ono świeci dla wszystkich dzieci!

 

„Podajmy sobie ręce” – piosenka

  1. Chociaż świat dokoła dziwny jest i wielki,

a my tacy mali, mali jak kropelki.

Ref.: Podajmy sobie ręce w zabawie i w piosence,

w ogródku przed domem, na łące znajomej.

Podajmy sobie ręce przez burzę i przez tęcze,

pod gwiazdą daleką, nad rzeczką i rzeką.

  1. Kiedy nagle z bajki zniknie dobra wróżka,

kiedy szary smutek wpadnie do fartuszka.

  1. Choć nas czasem dzielą nieprzebyte góry,

nieskończone drogi, zachmurzone chmury.

 

„O prawach dziecka”

Niech się wreszcie każdy dowie i rozpowie w świecie całym,

że dziecko, to także człowiek, tyle, że jeszcze mały.

Dlatego ludzie uczeni, którym za to należą się brawa,

chcąc wielu dzieci los zmienić, stworzyli dla was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta spróbujcie dobrze zapamiętać!

Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,

a szczególnie do robienia czegoś niedobrego.

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi

i mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać

i każdego mogę na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,

nikt nie może mi zabraniać spotkać ich czasami.

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,

mam tez prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,

a gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.

Tak się tu w wiersze poukładały prawa dla dzieci na całym świecie,

byście w potrzebie z nich korzystały najlepiej, jak umiecie.

kwiecień

„Dinozaury” – piosenka

  1. Dinozaurów nie ma z nami dawno już.

Nawet ślady ich przysypał czasu kurz.

Można spotkać dinozaura tylko w snach,

jak paprocie skubie wielkie, że aż strach.

 

  1. Tam gdzie kiedyś tych paproci szumiał las,

leżą złoża węgla, który grzeje nas.

A gdzie góry i doliny, że ho ho,

było kiedyś pełne piasku morza dno.

 

  1. Tam, gdzie fale rozmawiały: bul, bul, bul,

pozostała w głębi ziemi biała sól.

Czy ktoś mógłby czas zatrzymać? Cyba nie.

Jak tu będzie za lat tysiąc? Kto to wie?

 

 

„Mały dinozaur” – wiersz

Leży jajko duże w jeszcze większej dziurze.

Nagle z tyłu: puk, puk, puk,

i jest ogon: stuk, stuk, stuk.

Potem z przodu coś się rusza, głowa z szyją się wynurza.

Jeszcze łapy z przodu, z tyłu i grzebień na górze.

I tak oto mały dinozaur jest cały!

 

„Gdzieś w głębinach morskich fal” – piosenka

  1. Gdzieś w głębinach morskich fal / bis

urządziły ryby bal / bis

I płetwami pach, pach, pach, z dna podniosły cały piach.

 

Ref.: Plum, plum, plum, jest dziki tłum, śpiewy, tańce – co za szum.

Skacze ryba nad falami – płyńcie do nas, tańczcie z nami!

 

  1. 2. Żółw z żółwicą tańczą też / bis

razem z nimi morski jeż / bis

Tuńczyk rzekł do starej foki, że z sardynka chce na wrotki.

 

  1. Rekin gra na saksofonie / bis

a na trąbach morskie słonie / bis

Ośmiornica na gitarze, śledź rozlewa soki w barze.

 

„Cuda podwodnego świata” – wiersz

W lazurowych wodach, tam gdzie koralowce,
egzotyczne ryby jak kwiaty na łące.
Mienią się barwami akwarel w palecie,
to trzeba zobaczyć – chcecie, czy nie chcecie.

Założyłam maskę i płetwy na nogi,
uwierzcie – dzień cały nie wyszłam z wody.
Ten raj podwodny, który zobaczyłam,
tak pięknych widoków w snach nie wyśniłam.

Pode mną, nade mną płynęły rybie wdzięki,
o nogi się ocierały nawet jadły z ręki,
zaś świat koralowców, to podwodna bajka,
każdy koral inny jak z tęczy mozaika.

Jakby mistrz ogrodnik w głębinach je rozsiał,
w łuski ryb wplecione, raj podwodny powstał.
Do skał podwodnych gęsto przytwierdzone,
a pomiędzy nimi ukwiały ruchome.

Wielkie mam marzenie jeszcze raz tam pływać,
ten świat podwodny ponownie podziwiać.
Wam również radzę dzieci, kiedy podrośniecie,
podziwiajcie cuda, w tym podwodnym świecie.

 

„Czysty świat” – piosenka

  1. O, bałagan wszędzie wielki, leżą puszki i butelki,

Tu torebki, tam pudełka i papierki po cukierkach.

 

Ref.: Niechaj zniknie każdy śmieć,

my porządki chcemy mieć! / bis

 

  1. Puste puszki i butelki, kapsle, skórki i papierki.

Wszystkie śmieci sprzątnąć pora, hop do kosza, hop do wora!

 

„Przyjaciele przyrody”- wiersz

My, przedszkolaki, na ziemskiej kuli

wiemy, że Ziemię trzeba przytulić,

zadbać o lasy, powietrze, wodę, kwiaty, zwierzęta – całą przyrodę.

To źle marnować wodę w kąpieli od poniedziałku aż do niedzieli.

Po co bez przerwy nurkować w wannie?

Lepiej z prysznica zrobić fontannę!

Torba foliowa szczerzy zębiska: jestem z plastiku, sztuczna i śliska.

Gdy będę sobie leżeć we wodzie,

fokom i żółwiom bardzo zaszkodzę!

 – W lesie się smażę niczym iskierka – krzyczy ze szkła butelka.

A gdy rozgrzeję się jak ognisko, pożar wywołam i spalę wszystko!

Czy nie wiecie okropne śmieci, że na planecie mieszkają dzieci?

Szust! Posprzątamy bałagan wielki, osobno papier, plastik, butelki!

Pstryk! Pamiętamy, by gasić światło,

wiemy, że pożar wywołać łatwo.

A gdy widzimy sarenkę w lesie, to nie krzyczymy, aż echo niesie!

Ten, kto przyrodę niszczy i truje, niech się kolcami jeża pokłuje!

 

„ Z piratami w świat” – piosenka

  1. Już czas, więc ruszaj z nami – z kolegami piratami.

Jeśli chcesz opłyniesz cały świat.

A gdy ktoś zapyta nagle: – „Czemu ciągnie cię na żagle?”

Bez namysłu powiedz tak:

 

Ref.: Bo piraci mają braci, bo żeglarze dzielni to mocarze,

a piratki mają statki – ruszaj z piratami w świat!

 

  1. 2. Na statku jest bezpiecznie, słoneczni, bezpiecznie,

samym kapitanem tato jest.

Z delfinami będziesz pływał wodą jasną, wodą siną, aż po horyzontów kres.

 

  1. A gdy kiedyś tak się zdarzy, że o morzu będziesz marzył,

smutkiem zadzie twoja twarz.

To być morze w środku nocy, kiedy mocno zamkniesz oczy

wypłyniemy w morze jeszcze raz.

 

„Morskie podróże” – wiersz

Czy marzą się wam morskie podróże? Słona woda, wiatr, morskie bałwany?

Czy jesteście na tyle już duże, by z falami wyruszyć w dalekie podróże?

Można spotkać gdzieś okręt piracki lub wielkiego jak on wieloryba.

I na kuter się natknąć rybacki, co złowił rybek pół tony chyba!

Twarz wystawić radośnie do słońca, wietrzyk chwytać, co plącze ci włosy.

I tak płynąć, tak płynąć bez końca, w oceanu wsłuchując się głosy.

 

marzec

„Przyjaźń – wielka sprawa” – piosenka

  1. Tomek, Kasia, Michał, Ela – każdy szuka przyjaciela.

Z nim się może wszystko zdarzyć, razem zawsze lepiej marzyć

Ref.: Nie stój sam, wyciągnij rękę,

z przyjacielem nuć piosenkę. / bis

  1. Można pobiec na huśtawkę i z gałęzi zrobić tratwę.

Razem odpowiadać echu, śpiewać lub pękać ze śmiechu.

  1. A gdy smutek cie dopada, jest przyjaciel i jest zdrada.

Jeśli dbasz o swoja przyjaźń – ona nigdy nie przemija.

 

„Przyjaciel” – wiersz

Mieć przyjaciela – dobra rzecz. Gdy się pokłócisz – pogódź się.

Przyjaciel pomoże w potrzebie – przybiegnie na pomoc do ciebie.

Z przyjacielem żyje się lepiej, z przyjacielem łatwiej w życiu jest.

Prawdziwy przyjaciel pomaga  w potrzebie.

Pomagaj kolegom – to nic trudnego. Oni pomogą tobie też.

W czwartki, piątki czy niedziele baw się z kolegą najweselej.

Każdy z nas może być kolegą, każdy z nas może być przyjacielem.

 

Pan ogrodnik – piosenka

  1. Przyleciała biedroneczka do naszego ogródeczka.

Siadła na gałązce i tak obserwuje,

 jak ciężko pan ogrodnik z rana dziś pracuje.

 

Ref.: I łopatą kopie, kopie, kopie,

i grabiami grabi, grabi, grabi,

i nasionka sieje, sieje, sieje,

grządki też podlewa, też podlewa,

i słucha, jak mu ptaszek swą piosenkę śpiewa.

 

  1. 2. Wkoło kwitną już rabatki, zapylają pszczoły kwiatki.

Nagle pan ogrodnik biedronkę zobaczył,

pomachał do niej ręką i wrócił do pracy…

 

Ogrodnicy – wiersz

Idą, idą ogrodnicy, tup!

Niosą grabki i łopatki, hej!

Będą spulchniać ziemię,

aby lekko było jej.

Puk, puk, puk łopatką,

szu, szu, szu grabkami,

tryśnie woda z koneweczki

na nasze grządeczki.

 

„Wiosno, wiosenko” – piosenka

(przypomnienie z zeszłego roku)

 

Wiosno, wiosenko, gdzie jesteś powiedz nam?
Czy jesteś za górami , czy jesteś za morzami,
Wiosno, wiosenko, gdzie jesteś powiedz nam.

Idę już idę choć wicher w polu gna,
Przynoszę promyk słonka, przynoszę śpiew skowronka,
Idę już idę choć wicher w polu gna.

 

„Przyleciały wiosną ptaki” – piosenka

  1. Słońce mocno nam przygrzewa, trawa już zielona.

Idzie wiosna, a z nią ptaki przyleciały do nas.

 

Ref.: I ćwierkają, i gęgają, nowe gniazda zakładają.

I świergocą, i klekocą – znów jesteśmy tu.

 

  1. Szare gęsi i jaskółki hen z dalekich krajów.

Kraski, dudki i kukułki na wiosnę wracają.

 

  1. Kolorowe stroszą piórka na wiosny spotkanie.

Gdzieś wysoko na kominie bocian ma mieszkanie.

 

„Wielkanocne zajączki”- wiersz

Pytał raz zająca zając, kręcąc noskiem i wzdychając:

„Powiedz, drogi przyjacielu, wszak na rzeczach znasz się wielu,

co dać dzieciom na Wielkanoc:

czy marchewkę, świeże siano, pęk sałaty lub kapustę?

Martwię się już tak od szóstej!”

A przyjaciel tak mu powie:

„Po co tracić czas i zdrowie!

Schrup marchewkę lepiej sam, bo ja inny pomysł mam.

Zajączkowa niespodzianka- zajączkowa to pisanka!

Sposób prosty, mówię z góry:

trzeba jajko wziąć od kury i na twardo ugotować.

Gdy wystygnie, pomalować: w kwiatki, kropki, kreski, szlaczki.

Ej, ucieszą się dzieciaczki!

Napisz jeszcze swe życzenia- wielkanocne pozdrowienia.

Wszystko już kolego wiesz, więc do pracy teraz spiesz”.

Pomknął ucieszony zając ważne słowa powtarzając.

A w świąteczny ciepły ranek wszystkie dzieci roześmiane

otrzymały niespodzianki: dyngus, bazie i pisanki.

Wraz z żółtymi żonkilami mała kartka z życzeniami:

Niechaj dziś dla wszystkich dzieci wielkanocne słonko świeci.

Dla starszaka i dla brzdąca- pozdrowienia od ZAJĄCA.

 

„Wielkanocny poranek” – piosenka

  1. W wielkanocny poranek dzwoni dzwonkiem baranek.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń

dzwoni dzwonkiem baranek.

 

Ref.: Wielkanocne kotki, robiąc miny słodkie,

już wyjrzały z pączka, siedzą na gałązkach.

 

  1. A kurczątka z zającem podskakują na łące.

Hop, hop, hop, hop, hop, hop,

podskakują na łące.

 

Colors

What color is the sky?

It’s blue! It’s blue! It’s blue!

The sky is blue

The sky is blue

 

What color is the sun?

It’s yellow! It’s yellow! It’s yellow!

The sun is yellow

The sky is blue

 

What color is the grass?

It’s green! It’s green! It’s green!

The grass is green

The sun is yellow

The sky is blue

 

What color is an apple?

It’s red! It’s red! It’s red!

An apple is red

The grass is green

The sun is yellow

The sky is blue

The sky is blue.

 

luty

„Zabawa karnawałowa” – piosenka

1. Jak wesoło dziś w przedszkolu, w koło słychać brawa.

Gra muzyka już od rana, przecież to Karnawał!

Ref.: Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce : raz, dwa.

Tupnij nogą: lewą, prawą i zawołaj: hej – ha.

2. Gruby kucharz z wielką łyżką raźno podskakuje,

a kominiarz długą szczotką w górze wymachuje.

3. Baba Jaga małą śnieżkę do tańca już prosi.

Nie uwięzi ona dzisiaj Jasia i Małgosi.

4. Tomcio Paluch też wywija, choć taki nieduży.

A biedronka z krasnoludkiem tańczą aż się kurzy!

 

Szedł Karnawał” – wiersz

Z nowym Rokiem szedł Karnawał przebieraniem się zabawiał.

W instrumenty ubrał drzewa, wiatr w gałęziach pieśni śpiewał.

Przebrał dzieci – spójrzcie sami: są Indianie z piratami.

I serpentyn widać zwoje , są krasnale, są kowboje.

Jest biedronka z muchomorkiem, przyszli także Bolek z Lolkiem.

Sznur korali ma Cyganka, w stroju z frędzli jest Indianka.

Jest Karnawał, dzieci tańczą, gra orkiestra przebierańcom.

 

Czerwony Kapturek – piosenka

Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak,
Czerwony Kapturek to ja zwę się tak.
Mam warkoczyk, modre oczy, buzię mam jak mak.
Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak,

Czerwony Kapturek to ja zwę się tak.
W tej chatce, przy mamie mój cały świat,
nie psocę, nie kłamię, a mam siedem lat.
Nie znam troski, śpiewam piosnki, kocham każdy kwiat.

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra,
Czerwony Kapturek to ja, właśnie ja!

 

Dzień bajki – wiersz

Chcę dziś spotkać kota w butach

Lub Kopciuszka bucik znaleźć

Chce zamieszkać w cudnej bajce

Zamków wielkich zwiedzać sale

Krasnoludka śliczną czapkę

Chce na głowę włożyć brata

W telewizor razem wskoczyć

Wprost do bajkowego świata.

 

„Biały walczyk” – piosenka

1. Hej, biały walczyk, hop, hop, hop,

zając na śniegu znaczy trop.

Zając na śniegu pomyka,

a my tańczymy walczyka. / bis

 

2.Saneczki z góry wiozą nas,

wiatr pogwizduje, szumi las.

A nasze ptaki z karmnika,

tańczą białego walczyka. / bis

 

3.Hej, biały walczyk, baczność, star!

Dzieci do sanek i do nart!

Sikorka prosi czyżyka:

„Tańczmy białego walczyka”. / bis


„Śnieg” – wiersz

Przez lutową nockę całą dużo śniegu napadało.

To uciecha jest dla dzieci.

Patrzcie – z nieba puszek leci.

Zabierzemy łyżwy, sanki, ulepimy dwa bałwanki.

Koleżanki z koleżankami będą rzucać się śnieżkami.

 

„Koziołki” – piosenka

1. To nie jest bajeczka, możecie mi wierzyć.

  Dwa małe koziołki mieszkają na wieży.

2.Maja piękny domek, lecz go nie sprzątają.

  Każdą nową miotłę natychmiast zjadają.

3.Kiedy miejski zegar wybija dwunastą.

 Wychodzą na balkon popatrzeć na miasto.

4.Tupią kopytkami, kiwają bródkami.

   Koziołkową modą różkami się bodą.

5.Pocieszne koziołki znaleźć nie jest sztuka.

    Jest miasto nad Wartą – tam koziołków szukaj.

styczeń

„Pory roku” – piosenka
1. Każdy rok się zimą zaczyna, sypie śnieg i mróz mocno trzyma.

A ja jeżdżę sobie na sankach i z tatusiem lepię bałwanka.

Ref.: Miesiące mijają, pory roku się zmieniają

i tak według kalendarza wszystko się powtarza.

  1. A po zimie przychodzi wiosna, taka roześmiana, radosna.

Chodzę wtedy z mamą po łąkach i w ogródku sieję nasionka.

  1. Potem znów się lato zaczyna, więc się cieszy cała rodzin.

Do walizek się pakujemy, na wakacje razem jedziemy.

  1. A po lecie przychodzi jesień, złoci liście w sadzie i w lesie.

Do spiżarni zapasy chowa, by do zimy świat przygotować.

 

„Co robią zimą dni tygodnia?” – wiersz

Gdy tylko słonko na niebie lśni, bawią się zimą tygodnia dni.

Poniedziałek – zjeżdża na sankach.

Wtorek – lepi bałwanka.

Środa narty przypina.

Czwartek kije jej trzyma.

Piątek jedzie na ślizgawce ciągnięty przez latawce.

Sobota rzuca śnieżkami i woła niedzielę:

– Hej, baw się z nami!

A niedziela choć zdrowa, pod pierzyną się chowa.

 

„U zegarmistrza” – piosenka
1.  Jak co tydzień dziadek Arek, znów nakręca swój zegarek.

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, tak, tik – tak, tik – tak, tak.

  1. Aż tu nagle – jak nie trzaśnie! Coś w zegarku pękło właśnie!

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, trzask, tik – tak, tik – tak, trzask.

  1. Siedzi smutny dziadek Arek, bo nie chodzi mu zegarek.

Cicho, cicho, cicho, sza, cicho, cicho, sza!

  1. Pan zegarmistrz kręci głową i sprężynę wstawił nową.

Tik – tak, tik – tak, tik – tak, tak, tik – tak, tik – tak, tak.

 

„Zegary” – wiersz

Co to? Słyszysz? Tik, tik, tik!  Kto tam szepce? Cyk, cyk, cyk!

Duży zegar i zegarek wyśpiewują rytm.

Pik, pik, pik – już płyną tony, tik, tik, tiku – jak szalone,

bim, bam, bom, bim, bam, bom

w przedpokoju śpiewa dzwon.

Nawet taty zegar nowy bi, pi, bip – elektronowy

swoje rytmy wystukuje: tut, tu, rut tak podśpiewuje.

Tu kuranty, tam cykanie, słychać też : ku, ku – kukanie.

Taki hałas co godzinę w nocy i we dnie,

lecz największy bywa rano, kiedy budzik budzi mnie – drrr…

 

„Zimowa wyliczanka” – piosenka
1. Idzie sobie styczeń ścieżką, rzucił zimę białą śnieżką.

Zdjęła zima rękawiczki, uszczypnęła go w policzki.

Ref.: Czapka, szalik, łyżwy, sanki, to są słowa wyliczanki.

Rękawiczki, narty, mróz, śniegu pełen wóz!

  1. Idzie styczeń na wycieczkę, nie wie, jak przeskoczyć rzeczkę.

Dziesięć minut popracował, most lodowy wybudował.

  1. Usiadł styczeń koło drogi, bo mu bardzo marzły nogi.

Zima się ulitowała, ciepłe buty darowała.

 

„Śnieg” – wiersz

Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,

że śnieg powinien być kolorowy?

Albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Śnieg ten lepiło by się wspaniale, a bałwan biały nie byłby, ale…

albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Śnieżki tak samo w zimowej porze byłyby wtedy w jakimś kolorze.

Albo zielony, albo czerwony, liliowy, albo beż.

Bardzo kolory by się przydały, a tu tymczasem wciąż pada biały.

Biały, bielutki, miękki, mięciutki, świeży, świeżutki śnieg.

 

„Dobrze mi u dziadków” – piosenka
1.  Koci, koci łapci, dobrze mi u babci.

Weźmie na kolana babcia ukochana!

  1. Babcia da obiadek, pohuśta mnie dziadek.

Zjemy czekoladkę z babcią oraz dziadkiem.

  1. Złapmy się za ręce przy naszej piosence,

zatańczmy w kapciach – dziadek, ja i babcia!

Dziadek, ja i babcia! Dziadek, ja i babcia!

 

„Moja babcia i mój dziadek” – wiersz

Jestem sobie wnuczka mała, moja babcia jest wspaniała!

Jestem sobie wnuczek mały, mój dziadek jest wspaniały!

Znają tuzin pięknych bajek, których słucha się wspaniale.

Gry, zabawy, wyliczanki, różne wiersze, zgadywanki.

Z klocków wieżę wnet stawiają i na komputerze grają.

Zawsze zgrabnie piłkę łapią, aż się na nich ludzie gapią.

Zimą biorą nas na narty. I to nie są w ogóle żarty!

 

 

I’M A LITTLE SNOWMAN

I’m a little snowman,

look at me.

These are my buttons, 1 2 3.

These are my eyes and this is my nose.

I wear a hat and scarf.

Brrr…it’s cold!

grudzień


„Mikołaj” – piosenka

1. Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,

bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźna pogodę.

Ref.: Hu, hu, ha! Tra – la – la, co to za Mikołaj.

  1. Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,

a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.

 

„Szósty grudnia” – wiersz

6 grudnia, jak dobrze wiecie, Święty Mikołaj chodzi po świecie.

Dźwiga swój worek niezmordowanie i każde dziecko prezent dostanie.

Dla Asi ma piłkę, dla Bartka sanki i piękne łyżwy dla Zuzanki.

Kasi książeczkę da z obrazkami i lalkę Barbie z ubrankami.

Dla Krzysia ma czapkę i rękawiczki, bliźniaczkom da dwa szaliczki.

Dla Jędrusia z Zakopanego ma narty i piękne klocki Lego.

A kiedy rozda już prezenty, wraca do nieba uśmiechnięty.

Choć może czasem przykro świętemu, że nikt prezentów nie daje Jemu.

 

„Prezent dla Mikołaja” – wiersz

A ja się bardzo, bardzo postaram i zrobię prezent dla Mikołaja.

Zrobię mu szalik piękny i nowy, żeby go nosił w noce zimowe.

I żeby nie zamarzł w szyję i uszy,

gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.

I niech się ucieszy Mikołaj Święty,

tak rzadko ktoś mu daje prezenty

 

„Wesoła choinka” – piosenka

Na gałązce choinkowej wiszą dwa jabłuszka.

Przy jabłuszku pierwszym pajac, przy drugim kaczuszka.

Pajac biały jest jak piekarz, make ma na brodzie,

a kaczuszka złota jakby kapała się w miodzie.

Ref.: Choinka, choinka, wesoła choinka,

choinka, choinka, wesoła!

Popatrz mamo, woła Krysia, jak ten pajac skacze,

A czy słyszysz, mówi mama, jak kaczuszka kwacze

Pajac tańczy, kaczka kwacze – posłuchajcie sami,

a zajączek tuż, tuż obok, rusza wąsikami.

 

„Na złotym dywanie” – wiersz

Choinko, choinko, świąteczną masz minkę!

Łańcuszek wpleciony w zieloną czuprynkę!

Stanęłaś w pokoju na złotym dywanie

i cień twój iglasty zatańczył na ścianie.

Usiądę przy tobie i podam ci rękę.

To nic, że masz trochę kłującą sukienkę.

 

„Świąteczne aniołki” – piosenka

  1. Popatrz, jak na szybach Mróz maluje wzorki,

a z nieba na ziemię wędrują aniołki

Ref.: Świąteczne aniołki, wesołe aniołki,

na chmurkach fikają koziołki.

Fikają z radości, że będziesz je gościć

Na święta kolęda, kolęda…

  1. Skrzydlate aniołki, fikają na chmurkach.

Czy to śnieżek leci, czy anielskie piórka?

  1. W Boże Narodzenie do Ciebie przylecą,

przyniosą podarki i gwiazdkę zaświecą.

 

Decorate the ChristmasTree

Decorate the Christmas tree.
Fa la lalala, la lalala.
Candy canes for you and me.
Fa la lalala, la lalala.
Hang the stockings. 1, 2, 3. 
Fa la la, la lala, la lala.
Wrap the presents happily.
Fa la lalala, la lalala.

On a sleigh ride. Go, go, go.
Fa la lalala, la lalala.
Make a snowball. Throw, throw, throw.
Fa la lalala, la lalala.
Kiss beneath the mistletoe.
Fa la la, la lala, la lala.
Santa’s laughing, „Ho, ho, ho.”
Fa la lalala, la lalala.

Christmas Eve comes soon. Hooray!
Fa la lalala, la lalala.
Santa Claus is on the way.
Fa la lalala, la lalala.
Lots of presents in his sleigh.
Fa la la, la lala, la lala.
I can’t wait ’til Christmas Day.
Fa la lalala, la lalala. 
Fa la lalala, la lala LAAAAAAAAA!

 

listopad


„Kolorowy deszcz” – piosenka

1. Gdy na dworze pada deszcz, kiedy wszystko szare jest,
wyjmij kredki i narysuj to, co tylko chcesz

Ref.: Na niebiesko, fioletowo, żółto i różowo
na zielono, na czerwono i pomarańczowo.

2. Chociaż pada szary deszcz, kredki z deszczu śmieją się,
każda kredka ostrzy nosek i rysować chce.

3. Kolorowy pada deszcz, kolorowy szczeka pies
i parasol kolorowy rysujemy też.

 

„Deszczowy wiersz”

Pada, pada, deszczyk pada, woda w rynnie wiersze gada.

Kropla kroplę prędko goni i o szyby głośno dzwoni!

Nie chcę wcale parasola!

Nie chcę wracać do przedszkola!

Chcę w kałuży tupać, chlapać, krople deszczu w czapkę łapać!

„Muzyka” – wiersz

Czy śpiewanie czajnika to też muzyka?

A mruczenie kota, a granie na płotach?

A płacz dzieci?

A szelest śmieci?…

Nie dowiesz się z wierszyka, gdzie chowa się muzyka.

Może w tobie jest właśnie?

Zanuć, zanim zaśniesz …

 “Jesienna Orkiestra”  – wiersz

Na polanie, w lesie, już pożółkła trawa,

zaraz się rozpocznie jesienna zabawa.
Zając dmucha w trąbę, miś na flecie gra,

mały jeżyk podśpiewuje: bum tra – ra – ra – ra.

Wiewióreczka ruda wielki bęben trzyma,
pod gałęzią sosny głową kiwa ślimak.
Poszła jesień w taniec, wiatr na liściach gra,
mały jeżyk podśpiewuje: bum tra – ra – ra – ra.

 

„Pan listopad gra na.. basie” – piosenka

1.Pan listopad gra na basie: dylu dylu bum.
Na jesiennym graniu zna się, trawką dotknął strun.

ref.Wesoło gra muzyka, pada deszcz
Świerszcz za kominem cyka
Tańcz gdy chcesz

2. Pan listopad gra na bębnie: bara bara bam.
Z deszczem puka, równo pięknie, koncert daje nam.

3. Pan listopad gra na flecie: fiju, fiju, fiu.
Z liści złotych ma berecik a kubraczek z nut.

 

„Wiewióreczka” – piosenka

  1. W swej rudej sukience skacze po sosence,

hop – ski, hop – ski, skacze po sosence / bis

  1. A najbardziej rada, gdy orzechy zjada

krach – mach, krach – mach, gdy orzechy zjada / bis

  1. Na zimowe czasy gromadzi zapasy

uf -stos, uf -stos, gromadzi zapasy / bis

  1. Ktoś ty, ktoś ty powiedz – Jestem wiewióreczka! –

hop – ski, hop – ski, skończona bajeczka / bis

 

„Odloty” – wiersz

Odleciały nasze ptaki w kraj daleki, ciepły kraj,

lecz powrócą do nas wiosną, gdy się zazieleni gaj.

A tymczasem pozostały kawki, wróble oraz wrony.

One wolą zostać, bo im miłe nasze strony.

I dlatego każdy z nas o te ptaki musi dbać,

więc w karmniku postawimy miskę ziaren – tak zrobimy!

 

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić? – wiersz

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam raźniej
iść leśną ścieżką do dziupli, gdzie sowa mieszka.

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam łatwiej
wypić po kubku mleka i na tatę zaczekać…

Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić?
Wspólnie będzie nam weselej
na łące, w ogrodzie, w szałasie, na drzewie
I więcej gdzie jeszcze, nie wiem!

 

 

„O kochaniu misia” – piosenka

  1. Miś ma w oczach szklane kulki, po to misiem jest,

żeby było kogo tulić kiedy pada deszcz.

Ref.: Mis ma uszy do targania, po to misiem jest,

żeby mieć coś do kochania i wytarcia łez i wytarcia łez.

  1. Miś ma wszystko, czego trzeba, żeby misiem być,

by do łóżka go zabierać, żeby o nim śnić.

  1. Miś ma łapy bardzo miękkie, po to misiem jest,

żeby trzymać go na ręku, kiedy tylko chcesz.

 


„Planety”  – wiersz

Słońce to gwiazda, świeci na niebie,
ciepłe promienie wysyła do ciebie.
Merkury, Wenus to Słońca sąsiedzi,
możne je człowiek kiedyś odwiedzi.
Potem jest Ziemia, wszyscy ją znamy,
za Ziemią Mars częściowo zbadany –
Pokryty pyłem oraz skałami
i nieczynnymi już wulkanami.
A dalej Jowisz, Saturn i Uran,
Neptun hen w gwiezdnych chmurach.
Wokoło Słońca się przemieszczają
i tajemnice swoje wciąż mają.

 

„Leć rakieto” – piosenka
1. Czy wy wiecie, że w rakiecie najciekawsza podróż w świecie?
Proszę wsiadać do rakiety, niepotrzebne nam bilety.
Leć rakieto, szybko leć, gwiazdkę z nieba chcemy mieć.

Ref: Leć rakieto! Zabierz nas do dalekich, do dalekich gwiazd.

2. Już rakieta w niebo strzela, proszę trzymać się fotela.
To jest jazda co się zowie, aż się kręci w głowie.


RAIN, RAIN, GO AWAY.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

DADDY wants to play.

Rain, rain go away

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

MOMMY wants to play

Rain, rain, go away.

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

BROTHER wants to play.

Rain, rain – go away.

 

Rain, rain – go away,

Come again another day.

SISTER wants to play.

Rain, rain – go away.

 

Rain, rain, go away,

Come again another day.

BABY wants to play

Rain, rain – go away.

 

Rain, Rain – go away,

Come again another day.

ALL THE FAMILY wants to play.

Rain, rain – go away.

 

ZOOM ZOOMZOOM WE’RE GOING TO THE MOON!

Attention all astronauts

Please report the rocket ship

Prepare yourself for blast off

Thank you!

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

If you want to take the trip

Climb aboard my rocket ship

 

Zoom ZoomZoom

We’re going to the moon

 

10 9 8 7 6 5 4 3 2 1

We have blast off!

 

październik

„Warzywa” – wiersz

Położyła kucharka na stole:

kartofle, buraki, marchewkę,fasolę,

kapustę pietruszkę, selery i groch!

Och! Zaczęły się kłótnie, kłócą się okrutnie:

kto z nich większy, a kto mniejszy,

kto zgrabniejszy:

kartofle, buraki, marchewka, fasola,

kapusta, pietruszka, selery, czy groch?

Ach! Nakrzyczały się, że strach!

Wzięła kucharka – nożem ciach!

Pokrajała, posiekała:

kartofle, buraki, marchewkę, fasolę,

kapustę pietruszkę, selery i groch – i do garnka!

 

Zielony” – wiersz

Pan Ogórek żył w ogródku, rosnąc sobie pomalutku.

Z grzędy się nie ruszał wcale i zielenił się wytrwale.

Aż raz, obok, w środku lata, rozwinęła się Sałata,

której zieleń niezrównana zachwyciła go od rana.

Pan Ogórek ze swej grzędy, zaczął błagać ją o względy,

ale ona choć niemała, w głowie wciąż zielono miała.

Odmawiała mu z uporem, aż uległa przed wieczorem,

gdy bez reszty skradł jej serce na spotkaniu w salaterce

 

„Kapuściana piosenka”- piosenka

  1. Wielki rwetes dziś u Basi, bo kapustę Basia kwasi.

Szatkownica poszła w taniec, to ci było szatkowanie.

Ref.: Rach, ciach, ciach! Obereczka!

Już kapusty pełna beczka! /bis

  1. Zaraz Basia ją przyprawi, doda soli i żurawin.

Potem ją ubije wałkiem, aż ubita będzie całkiem.

  1. Potem deską ją przyciśnie. Niech kapust w beczce kiśnie.

Już kapusta wzbiera sokiem, sok spod deski spływa bokiem.

  1. Jaka pyszna ta kapusta, że aż sama idzie w usta.

Więc ją jemy na surowo, na surowo, bo to zdrowo!

Ref.: Rach, ciach, ciach! Obereczka!

I została pusta beczka /bis

 

„Kolorowe liście” – piosenka

  1. Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały,

kolorowe listki na wietrze szumiały.

Ref.: Szu, szu, szu, szumiały wesoło,

Szu, szu, szu,wirowały wkoło. /bis

  1. Kolorowe listki bardzo się zmęczyły,

kolorowe listki z drzewa zeskoczyły.

Ref.: Hop, hop, hop, tak sobie skakały,

hop, hop, hop, wkoło wirowały. /bis

  1. Kolorowe listki spadły już na trawę,

 kolorowe listki skończyły zabawę.

Ref.: Cicho, sza, listki zasypiają,

cicho, sza, oczka zamykają. / bis

 

„Liście” – wiersz

Wietrzyk chodzi po ogródku, strąca złote liście.

Wietrzyk gra, a one tańczą, raźno, zamaszyście,

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

Lecą, lecą liście z drzewa żółte i czerwone,

kręcą, kręcą się w powietrzu, w tę i w tamtą stronę.

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

 

Wietrzyk chodzi po ogródku, do tańca je prosi:

„Tańczcie! Tańczcie! Słonko świeci! Wiatr liście roznosi!

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

To podlecą, to opadną spłoszoną gromadą.

Aż bezsilne i omdlałe wszystkie się kładą.

szur, szur, szur, szur, szu, szu, szu!

 

„Drzewo” – wiersz

Drzewo jest mocniejsze niż lew i wół.

Drzewo nawet przerasta żyrafę,

a człowiek jak zechce, to zrobi z drzewa stół,

albo drzwi, albo szafę.

Kiedy się przebiega aleją,

widać drzewa potężne  i masywne.

Ale chodzić drzewa nie umieją – czy to nie dziwne?

 

Jesień” – piosenka

  1. Dawno minęło już lato, nadeszła jesień już.

Spadają liście z drzewa, a zima jest tuż, tuż.

W sadzie dojrzały owoce i zebrać je już czas,

a ptaki szykują swój odlot za morze

i chcą pożegnać nas.

Ref.: Jesień, nasza złocista jesień,

w wiklinowym koszu podarki dla nas niesie.

Jesień, nasza złocista jesień,

w wiklinowym koszu podarki dla nas ma.

  1. Dawno minęło już lato, nadeszła jesień już.

Las zmienił swe kolory, a zima jest tuż, tuż.

Wszyscy gromadzą zapasy na srogiej zimy czas,

a ptaki szykują swój odlot za morze

i chcą pożegnać nas.

 

„Kasztanki” – piosenka

1.Wiatr pogłaskał stary kasztan po złotej czuprynie,

a w ogródku już kasztanki skaczą po ścieżynie.

Ref.: Ref.: Kto się z nami bawić chce w kasztankową grę? /bis

  1. Jeden w prawo, drugi w lewo, trzeci skoczył boczkiem,

ten malutki, okrąglutki w trawie błyska oczkiem.

  1. A ten piąty, a ten szósty, kasztanek łaciaty

zamiast dzieciom o kieszonki – skoczył między kwiaty.

Ref.: Nie che z nami bawić się w kasztankową grę?

 

Kolorowy bukiet” – wiersz

Do parku przyszły z przedszkola dzieci.

Chcą zrobić z liści barwny bukiecik.

Listki czerwone jak malowane.

Leżą pod klonem i pod kasztanem.

Pod dębem leżą brązowe liście.

Liście pod wierzbą błyszczą srebrzyście.

 

Serduszka złote spadają z brzozy.

Jaś ma ochotę w bukiet je włożyć.

Gdy ten bukiecik stanie na stole,

ozdobi dzieciom całe przedszkole.

 

Grzyby” – wiersz

Gdy jest deszczowo i ciepło, gdy lato jeszcze nie uciekło,

nadchodzi powoli jesień i kosze grzybów nam niesie.

W lesie grzybów więc szukamy, grzyby dzisiaj mamie damy.

Uważnie patrzymy wszędzie. Może tutaj grzybek będzie?

O, jest pierwszy – to borowik. Mówią o nim: Król grzybowy!

Mówią także: Grzyb prawdziwy, różne nazwy – istne dziwy!

Drugi grzyb to żółta kurka, w mech zielony dała nurka.

Przykrywa ją  mech i ziemia i udaje, że jej nie ma!

O, tam grzyby jeszcze rosną! Trzeci grzyb pod młodą sosną.

To młodziutki jest maślaczek, co bezowy ma kubraczek.

 

O, tu kozak, to grzyb czwarty, ale stroi sobie żarty.

Mówi mi: „Tańczyć nie mogę, bo mam tylko jedna nogę”.

 

Zbieramy grzyby”- piosenka

1.Z wielkim koszem idzie jesień po lesie,

co w tym koszu Pani Jesień nam niesie?

Ref. : Kurki, rydze i maślaki, borowiki i kozaki pozbieramy dziś / bis

2.Muchomora ominiemy z daleka,

niech muchomor na złe muchy tu czeka.

3.Poszukamy żółtych kurek pod sosną,

nad potokiem smaczne rydze nam rosną.

 

RAIN, RAIN, GO AWAY.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

DADDY wants to play.

Rain, rain go away

Rain, rain – go away,

Come again another day.

MOMMY wants to play

Rain, rain, go away.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

BROTHER wants to play.

Rain, rain – go away.

Rain, rain – go away,

Come again another day.

SISTER wants to play.

Rain, rain – go away.

Rain, rain, go away,

Come again another day.

BABY wants to play

Rain, rain – go away.

Rain, Rain – go away,

Come again another day.

ALL THE FAMILY wants to play.

Rain, rain – go away.

 

wrzesień

 

Śpiewanka przedszkolaka”- piosenka

( przypomnienie z zeszłego roku )

  1. Do przedszkola co dzień rano idę z tatą albo z mamą.

W szatni daję im całusa i do szatni szybko ruszam.

Ref.: Przedszkolaczek to jest zuch, zuch nie byle jaki.

Do przedszkola raz i dwa idą przedszkolaki.

  1. Pani śpiewa nam piosenki, a my na cymbałkach gramy.

Malujemy malowanki, wieżę z klocków układamy.

  1. Do ogródka wychodzimy, w chowanego się bawimy.

A na obiad wszystko zjemy, bo urosnąć duzi chcemy.

 

„Śpiewanka przedszkolaka”- piosenka

Jestem zając, jak się patrzy – TUP, TUP, TUP.

Do przedszkola mknę raz dwa, trzy – TUP, TUP, TUP.

Tu się fantastycznie czuję – TUP, TUP, TUP.

Więc z radością przytupuję – TUP, TUP, TUP.

Moja mama zajączkowa – TUP, TUP, TUP.

Do przedszkola iść gotowa – TUP, TUP, TUP.

Pewnie by tu zostać chciała –  TUP, TUP, TUP.

Gdyby więcej czasu miała – TUP, TUP, TUP.

Są w przedszkolu miłe panie – TUP, TUP, TUP.

Rysownie i śpiewanie – TUP, TUP, TUP.

I zabawy śmieszne takie – TUP, TUP, TUP.

Dobrze jest być przedszkolakiem – TUP, TUP, TUP.

 

„Podaj rączkę”- piosenka

  1. Czasem między sobą pokłócimy się.

To nic przyjemnego, każdy o tym wie.

Jeśli się przydarzy taka kłótnia nam,

żeby ją zakończyć, dobry sposób mam.

Ref.: Podaj rączkę, podaj rączkę, podaj mi na zgodę.

Podaj prawą, podaj lewą, podaj rączki obie.

Potem ze mną zrób kółeczko, klaśnij cztery razy.

I wracajmy jak najprędzej do naszej zabawy.

  1. Czasem między sobą pokłócimy się.

To nic przyjemnego, każdy o tym wie.

Bo po takiej kłótni bardo przykro jest.

By wesoło było, zróbmy taki gest.

 

„Zaczarowane słowa” – wiersz

Dziękuję, przepraszam, proszę – te słowa w serduszku noszę.

Te słowa najpiękniej jak umiem każdemu, kogo spotkam mówię:

dziękuję, gdy chcę podziękować,

przepraszam, gdy przeprosić mam chęć.

Najczęściej mówię zaś proszę, bo wiem, że to ważny gest.

Dziękuję, przepraszam i proszę – te słowa magiczne są.

Tych słów zaczarowanych używam oraz ty i on.

 

„Wesoła zabawa” – piosenka

  1. Jak przyjemnie i wesoło, gdy Poziomki idą wkoło,

nóżka lewa, nóżka prawa – jaka miła to zabawa!

Ref.: Hop, hop, tra, la, la.

Tańczę, gdy muzyka gra / bis

  1. Przyszła pora na klaskanie, aż się dziwią nasze panie,

rączka lewa, rączka prawa – jaka miła to zabawa!

  1. Teraz pięknie się kłaniamy, naszą panią pozdrawiamy

rączka lewa, rączka prawa – jaka miła to zabawa!

 

„Maczek” – wiersz

Przedszkolaczek jestem – proszę: noszę torbę, w niej bambosze.

Mam wyszyty na niej znaczek, spójrz: czerwony polny maczek.

Jaś na torbie ma jaskółkę, Staś samolot, Ania pszczółkę,

Krzyś motyla, Heniu rower, a Wiktoria wiśnie kolorowe.

Torbę swoją wieszam w szatni, znam swój wieszak – jest ostatni.

I wie każdy przedszkolaczek, że ten znaczek, to mój znaczek.

 

„Latem” – wiersz
Latem tyle jest uciechy wśród świeżej zieleni
w lesie sarna, w stawie ryba, a my opaleni.

Zaś w ogrodzie tyle kwiatów: róże, maki i piwonie.
Kiedy długo deszczu nie ma, sami dbamy o nie.

Gdy brakuje bardzo wody wtedy ziemia o nią prosi,
więc biegamy z konewkami po ogrodzie cioci Gosi.

 

„Będę kierowcą” – piosenka

  1. Jedzie auto coraz prędzej, co za pęd, co za pęd.

Żółte światło, pas na jezdni, teraz skręt, teraz skręt.

Ref.: Bardzo trudno być kierowcą, lecz ja mówię wszystkim chłopcom,

że kierowcą, że kierowcą muszę  kiedyś być.

  1. Szara jezdnia, na tej jezdni auto jest sto, aut jest sto.

Zmiana świateł, tu czerwone, a więc stop, a więc, a więc stop.

  1. Różne światła, różne znaki trzeba znać, trzeba znać.

Muszę wiedzieć, kiedy jechać, kiedy stać, kiedy stać.

 

„Zuch na drodze” – wiersz

Chociaż do szkoły jeszcze nie chodzę,

wiem, co oznacza zebra na drodze

i choć zwierzątkiem nie jest z Afryki,

znają ją dobrze najmniejsze smyki.

Gdy po ulicy auta śmigają,

na widok zebry od razu stają,

bo tam przez pasy przechodzą dzieci,

kiedy zielone światło zaświeci.

Niech się nie martwią dziadek i babcia,

że z przedszkolaka jest mała gapcia,

bo chociaż mam cztery latka,

znam już kolory, znam się na światłach!

Kiedy się pali światło czerwone,

stoję i czekam…O! Jest zielone!

Wtedy rozglądam się w lewo, w prawo…

A moja mama bije mi brawo!

Zielone – idę! Czerwone – stoję!

Bo tych pędzących aut  to się boję…

Są jak ogromne smoki z żelaza,

więc wyjść bez mamy mi się nie zdarza!

„Przybywa jesień” – wiersz

Spadają liście, szeleszczą wkoło,

wiatr je unosi, gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany, cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem słoneczko świeci.

Nagle żołędzie z drzewa spadają,

chętnie je zaraz wszyscy zbierają.

Piękne korale ma jarzębina,

to znak, że jesień już się zaczyna.

„Zabawa w sadzie” – piosenka

  1. Do sadu, do sadu, tam owoców wiele.

Jest już mała Zosia i jej przyjaciele.

  1. Owoce, owoce do koszyka zbierają.

Wiedzą, że owoce witaminy mają.

  1. A potem, a potem wielka uczta będzie.

Ze smakiem owoce każdy zjadać będzie.

 

„Smaczne śliwki i jabłuszka” – wiersz

Smaczne śliwki i jabłuszka wędrują z buzi do brzuszka.

Smaczne są i bardzo zdrowe gruszki i jabłka surowe.

Jedzą je Zosia i Witek, ale tylko te umyte.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close