Muchomorki

rok szkolny 2023/2024

mgr Katarzyna Leszczyńska- Adamczyk

Paulina Żeberska

j. angielski-Paulina Wnuczko

poniedziałek i środa 10.00- 10.30

logopedia- mgr M. Barańczak

czwartek- 8.00- 15.00

Co będziemy robić w marcu?

Mamy różne charaktery

Rozmawiamy na temat przyjaźni, koleżeństwa. Przypominamy wartości i zasady. Poszerzamy wiadomości na temat emocji. Dostrzegamy różnice w naszych charakterach, zachowaniach, odczuciach, umiejętnościach, zainteresowaniach, postrzeganiu świata.

 

Psotny marzec

Przypominamy powiedzenie „W marcu, jak w garncu” oraz zasady ubioru na cebulkę.

Omawiamy zwiastuny wiosny przypominając gatunki zwierząt, owadów, roślin. Rozmawiamy na temat różnych możliwości sadzenia roślin oraz ważnej pracy ogrodnika.

Wzbogacamy wiedzę na temat obiegu wody w przyrodzie.

 

Wiosno, ach to ty!

Poznajemy literę „C”, „c” na podstawie wyrazów: Cecylia, Cezary, cebula, cebulka, inne

Wzbogacamy wiedzę na temat gatunków roślin. Przypominamy gatunki ptaków powracających do naszego kraju oraz sposoby zakładania gniazd. Poznajemy pracę ornitologa.

Zwracamy uwagę na konieczność ochrony przyrody.

Słuchamy utworów  Antonio Vivaldiego „Cztery pory roku” – Wiosna i  Edwarda Griega „Poranek”,

Christiana Sidinga „Szmery wiosny”.

 

Kolorowa Wielkanoc i sztuka ludowa

Poznajemy literę „J”, „j” na podstawie wyrazów: Julia, Jola, Jarek, Jurek, jajko, inne

Rozmawiamy na temat tradycji wielkanocnych. Zwracamy uwagę na konieczność podtrzymywania tradycji wywodzących się z kultury ludowej.

Omawiamy rodzaje oraz budowę jajka.

Przypominamy powiedzenie „Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata” oraz termin prima aprilis.

Poznajemy głoskę „Sz”,  „sz” jako dwuznak na podstawie wyrazów: Szymon, sztuka, szkatułka, szafa, szarfa i inne.

Poznajemy sztukę ludową – ceramika, hafty, muzyka. Przybliżamy wygląd wiejskiej chałupy, wyposażenie wnętrza w wytwory z gliny i drewna oraz barwne ozdoby.  Odwołujemy się do miejsca, w którym można podziwiać i kupić wytwory sztuki ludowej – Cepelia.

 

J. ANGIELSKI

Aktualnie odkrywamy ciekawy świat bajki „The tortoise and the hare” (żółw i zając).

W trakcie poznawania bajki, uczymy się wielu nowych słówek:

winner– zwycięzca

sun– słońce

tortoise– żółw

hare– zając

animals– zwierzęta

start– start

finish– koniec

wake up– obudź się

gray– szary

white– biały

black– czarny

blue– niebieski

orange– pomarańczowy

red– czerwony

green– zielony

pink– różowy

slow – wolny

fast – szybki

 

Uczymy się poprzez śpiewanie piosenek, rymowanek oraz bawiąc się w różne gry i zabawy.

 

  „I’m stretching very tall and now I’m                    

   very small, now tall, now small and

  now I am a tiny ball”

 

„One potatoes, two potatoes, three potatoes, four, five potatoes, six potatoes, seven potatoes no more”.

“Round and round the garden walks a little mouse, up, up, up he creeps, up into his house”                                                                                      

 

Opowiadamy bajkę ” the tortoise and the hare”

 

Zadajemy oraz odpowiadamy na pytania:

– what’s your name?

– how old are you?

– where do you live?

– what’s your mother’s name?

– what’s your father’s name?

– what’s your favorite color?

REPERTUAR

marzec

 „To po prostu my” – piosenka

1.Rozweselić smutasa to niełatwe zadanie.

  Uspokoić złośnika to kolejne wyzwanie.

  I powstrzymać wesołka, który wciąż ze śmiechu pęka.

  I przytulić strachusia, co co wszystkiego się lęka.

   Ref.: To są nasze takie codzienne sprawy.

   Jak je rozwiązywać, każdy jest ciekawy.

    Mamy różne charaktery, ale wiemy,

    że zawsze życzliwi być chcemy,

    że zawsze życzliwi być chcemy. / bis

 

2.Dobry humor u jednych, a u drugich wciąż dąsy.

    Z jednej strony wciąż smutki, z drugiej – radość i pląsy!

    Ufność, duma, bezradność, fascynacja i zdumienie.

    To jest w nas gdzieś głęboko, ale można to zmieniać.

słowa i muzyka: Krystyna Gowik

♦♦♦

„Mój przyjaciel”- wiersz

Mój przyjaciel, daję słowo, jest osobą wyjątkową!

Umie robić zamki z piasku, po podwórku biega w kasku.

I dla innych się naraża, jak policjant albo strażak.

Czasem bywa też piratem, co na statku ma  armatę.

Raz rycerską nosi zbroję, innym razem jest kowbojem.

Kiedy się spotkamy w parku, to podzieli się koparką.

I pożyczy mi łopatkę lub wiaderko w żółtą kratkę.

Bardzo lubi mleczne krówki i czerwone ciężarówki.

Piłkę nożną kopie w błocie, z kotem ściga się po płocie.

A w kieszonce od spódniczki, trzyma procę i kamyczki.

Mój przyjaciel, daję słowo – jest dziewczynką wyjątkową!

Agnieszka Frączek

♦♦♦

„Nie ma nic cudowniejszego, jak przyjaciel – mój kolego” – wiersz

Nie ma nic cudowniejszego, jak przyjaciel – mój kolego.

I na co dzień, i w niedzielę, kiedy płaczę, gdy się śmieję.

Z przyjacielem zawsze raźniej – czy w zabawie, czy w kłopotach.

Bo przyjaciel to zuch i mężny kompan.

 

On mi krzywdy nie wyrządzi – zawsze wesprze i doradzi.

Z przyjacielem świat jest lepszy – smutki, troski są wręcz mniejsze.

Razem zawsze jest najlepiej – nawet w kłótni, nawet w gniewie.

Bo przyjaciel mój kolego, to osoba wyjątkowa.

To skarb nad skarby, wielki dar, o który warto dbać!

 Iwona Zielińska

♦♦♦

„Silny, mały człowiek” – wiersz na podstawie piosenki

Wiem, że łatwo jest popchnąć i powiedzieć złe słowo.

Znacznie trudniej panować nad rekami czy głową.

Na szczęście jest siła, która mnie wstrzymuje.

To jest siła spokoju – całym ciałem ją czuję.

 

Jestem silnym człowiekiem:

kiedy ktoś mi dokucza, pojawia się myśl, by zrobić to samo.

Ja to stanowczo odrzucam!

Mówię tylko dobitnie, że źle się z tym czuję.

W taki sposób spokojny na tę złość reaguję.

 

Nie chcę, byś mnie popychał, nie chcę, byś mnie obrażał.

Proszę, byś w inny sposób to, co czujesz, pokazał.

Chcę, byś rąk i nóg w dobrym celu używał.

Mówił do mnie spokojnie, nie che, byś mnie wyzywał.

 

Wielka siła jest we mnie – dzięki niej sobie radzę.

Jest mi bardzo przyjemnie, że taka mam władzę.

Moje ręce mnie słuchają, moje nogi mnie słuchają.

Moje usta mnie słuchają – me rozkazy wypełniają.

 

Wielka siła jest w tobie, więc radę sobie dasz.

Niech więc: twoje ręce cie słuchają, twoje nogi cie słuchają.

Twoje usta cię słuchają – twe rozkazy wypełniają.

  Agnieszka Kornacka

♦♦♦

„Moje emocje” – wiersz

Co na twarzy widać czasem?

Widać smutek poprzez łzy.

Bo coś mi się nie podoba i dlatego jestem zły!

 

Widać radość poprzez uśmiech, gdy się mama ze mną droczy.

Coś mnie dzisiaj zaskoczyło – mam zdziwione wielkie oczy.

Bywa, że i wstręt też czuję, bywa,że się strasznie boję.

Tyle różnych jest emocji!!

Takie różne mama nastroje.

 

I choć dzieckiem jestem jeszcze, to mam prawo i do złości,

strachu,wstrętu, zaskoczenia, smutku, ale i radości!

 

Każdy człowiek, oprócz zalet, ma też przecież wiele wad.

Nie chcę tłumić swych emocji!

Właśnie tak poznaję świat!

Barbara Szelągowska

♦♦♦

 „Psotny marzec” – piosenka

  1. Razem z wiosną przyszedł marzec, z ciepłym słońcem, deszczem.

Zbudził kwiaty, zbudził drzewa, które spały jeszcze.

Nagle marzec śniegiem sypnął i postraszył mrozem.

Szronem pokrył świeżą trawę, wichrem smaga srodze.

 

Ref.:  Marcu, marcu, ty psotniku, niespodzianek masz bez liku:

deszcz i słońce, chmury, wiatr, śnieg i mróz i jeszcze grad! / bis

 

  1. Przebiśniegi i pierwiosnki tak się zadziwiły:

„Przecież wiosna już na świecie, a dzień taki zimny!”.

Kotkom, co na wierzbie rosły, chłodno się zrobiło.

Wiosna przyszła, a ty marcu wciąż nas straszysz zimą!

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Wiosna i moda”- wiersz

Pod koniec zimy wiosna wyjęła żurnali stosik.

– W co mam się ubrać? – dumała…

– Co w tym sezonie się nosi?

 

Założyć sukienkę w kropki? A może golf? No i spodnie?

Co wybrać, by być na czasie i nie wyglądać niemodnie?

 

Torebkę wziąć czy koszyczek? Na szyję apaszkę cienką?

Na głowę – kapelusz z piórkiem czy lepiej beret z antenką?

 

W tym czasie… – Gdzież to wiosna? – pytali wszyscy wokół.

– Zaspała? Zapomniała? Nie będzie jej w tym roku?

 

I przyszła w zielonych rajstopach, w powiewnej złocistej sukience.

I miała wianek z pierwiosnków, a w ręce trzymała kaczeńce.

 

Pachniała jak sklep z perfumami – wszak była calutka w kwiatach.

Sypała płatkami jak deszczem – i tak już zostało do lata.

Bożena Gładkowska

♦♦♦

„Maszeruje wiosna” – piosenka

  1. Tam daleko, gdzie wysoka sosna, maszeruje drogą mała Wiosna.

Ma spódniczkę mini, sznurowane butki i jeden warkoczyk krótki.

 

Ref.: Maszeruje Wiosna, a ptaki wokoło lecą i świergocą głośno i wesoło.

Maszeruje Wiosna, w reku trzyma kwiat,

gdy go w górę wznosi, zielenieje świat.

 

  1. Nosi Wiosna dżinsową kurteczkę, na ramieniu małą torebeczkę.

Chętnie żuje gumę i robi balony – a z nich każdy jest zielony.

 

  1. Wiosno, Wiosno, nie zapomnij o nas – każda trawka chce być już zielona.

Gdybyś zapomniała, inną drogą poszła, zima by została mroźna.

słowa i muzyka: Krystyna Bożek – Gowik

♦♦♦

„Wiosna” – wiersz

– Czym pachnie wiosna? – Ziemią…

– Czym jeszcze? – Źdźbłem trawy, słońcem, pączkami liści, mleczem i bzem.

Czeremchą, rosą na łąkach, pogodnym dniem…

– Czym jeszcze pachnie dokoła, gdy wiosna szaleje na świecie?

– Jeszcze wspomnieniem zimy i już marzeniami o lecie…

Małgorzata Strzałkowska

♦♦♦

„Wielkanocny stół”- wiersz

Nasz stół wielkanocny haftowany w kwiaty.

W borówkowej zieleni listeczków skrzydlatych

lukrowana baba rozpycha się na nim,

a przy babie – mazurek w owoce przybrany.

Palmy – pachną jak łąka w samym środku lata.

 

Siada mama przy stole, a przy mamie tata – i my.

Wiosna na nas zza firanek zerka,

a pstrokate pisanki chcą tańczyć oberka.

Wpuśćmy wiosnę, niech słońcem zabłyśnie nad stołem

w wielkanocne świętowanie jak wiosna wesołe.

Ewa Skażyńska

♦♦♦

„Wesoły zając” – wiersz

Pewien wesoły zając poszedł do domu Kury z farbą i pędzlem.

Chciał mieć pisanki na święta a pomalował pisklęta.

Kury akurat nie było, tak się szczęśliwie złożyło.

Wyniósł więc jajka na łąkę, malował pod niebem i słonkiem.

Ledwo skończył malowanie, rozległo się pukanie.

Co to za harmider taki? Wykluwają się kurczaki:

pierwszy z czerwoną kokardą,

drugi z zieloną falbanką,

trzeci fioletowy,

czwarty cały różowy,

piąty żółty – o dziwo,

szósty – szóstego nie było.

Nastało wielkie gdakanie.

Wtem deszczyk spadł niespodziewanie.

Wiosenny deszcz, kapuśniaczek.

I żółty był każdy kurczaczek.

J. Święcicka

♦♦♦

„Sztuka ludowa”- wiersz

Sztuka ludowa – piękna, kolorowa…

Tu kwiat żółty, czerwony, tam kwiat różowy, niebieski

– wszystkie barwy tęczy…

 

Tu kogucik malowany, tam ptaszek strugany,

skrzynie, dzbany pięknie ozdabiane

i koronki i obrusy pięknie haftowane.

 

Tu baba – gospodyni, jak malowana,

strojna w chusty, w koronki,

w piękne kiece jest ubrana i barwne wstążki.

 

Tu chłop wąsaty pięknie odziany,

surdut z błyszczącymi guzikami

i pasiaste spodnie ze wstążkami.

 

A skrzypeczki i fleciki, basy i cymbały

grają pięknie, melodyjnie oberki i cwały.

Już do tańca są gotowi nasi gospodarze,

przytupują, podskakują, mocno się radują.

 

 I tak wszyscy bądźmy dumni z tej sztuki ludowej.

Głośmy jej bogactwo i dbajmy o nią.

Niech muzyka ludowa w świat szeroki płynie,

niech głosi światu piękne jej imię.

Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

luty

 „Po co jest zima?” – piosenka

  1. Na termometrze spada rtęć – to znak, że jest zima.

     Lecą z nieba śnieżne gwiazdki – mięciuteńkie jak pierzyna.

     Lecą wolno białe płatki, delikatne jak koronki.

     Zaraz spadną do komina, na ulicę i na łąki.

       

        Ref.: Zima jet po to, aby dzieci bałwany mogły sobie lepić,

       by mogły pójść na sanki nierozłączne koleżanki.

       Zima jest po to, aby dzieci bałwany mogły sobie lepić,

       iść na łyżwy, toczyć kulki i na nartach zjeżdżać z górki!

 

  1. Jak okiem sięgnąć wszędzie biel – wiatr huśta gałęziami.

         Wielkie sople jak lizaki przyczepione pod dachami.

         Lecą z góry śnieżne gwiazdki, rozbiegają się po świecie.

         Wiecie, kto wymyślił zimę?

         – Ktoś, kto bardzo kocha dzieci!

słowa i muzyka: Ewa Chotomska

♦♦♦

„Zima” – wiersz

Lecą kule śniegowe.

Julka mknie na sankach.

Lepią dzieci ze śniegu pięknego bałwanka.

Wyszedł z lasu zajączek i sarenka mała.

Bałwanka ze śniegu jeszcze nie widziała.

Bałwanek się cieszy.

Jak tu pięknie w lesie.

A śmiech wesoły daleko echo leśne niesie.

Bożena Forma

♦♦♦

„Śnieżki” – wiersz

Chociaż mróz w policzki szczypie, chociaż śnieg nam w twarze sypie,

nie martwimy się tym wcale – padaj śniegu! Padaj dalej!

Dobrze, że nie jesteś deszczem – padaj śniegu! Padaj jeszcze!

Padaj nawet tydzień cały, miękki śniegu, śniegu biały.

Nie bójmy się mrozu, gdy sanki nas wiozą.

Z łyżew się cieszymy i z nart.

Taki śnieżek to raj dla nas – ulepimy ze śniegu bałwana.

Białymi kulami rzucamy dla żartu – my do was, wy do nas.

To tylko zabawa, to tylko żarty!

Mróz szczypie w policzki, czerwieni nam nosy.

A my się cieszymy, bo śniegu wokół jest dosyć.

 Tadeusz Śliwiak

♦♦♦

„Bajkowe marzenia” – piosenka

  1. Są bajki i baśnie, cudowny świat,

gdzie żyją krasnale i wróżki.

I czy masz pięć latek czy dużo lat,

to lubisz tak śnić do poduszki.

Tam możesz być, kim tylko chcesz

i spełnić swoje marzenia.

Biegnijmy więc tam, do bajkowych bram,

powiedzmy swoje marzenia.

 

  1. Gdy smutno na dworze, gdy pada deszcz,

to w bajkach jest zawsze pogoda.

I nawet, gdy złego coś dzieje się,

to zaraz ktoś uśmiech znów doda!

Bajkowy świat, inny niż nasz,

wszystko na dobre wciąż zmienia.

Biegnijmy więc tam, do bajkowych bram,

powiedzmy swoje życzenia.

słowa i muzyka: Krystyna Gowik

♦♦♦

„Moje bajki”- wiersz

Gdy wieczór nadchodzi, z książkami się witam,

siadam cichutko, a mama mi czyta i czyta mi bajki.

O dzielnych rycerzach, smokach, czarownicach i zaklętych wieżach.

O śpiącej królewnie i o rybce złotej,

i o tym, jak młynarz przyjaźnił się z kotem.

Choć jetem przy mamie, to mi się wydaje,

że widzę naprawdę te postacie z bajek.

Barbara Szelągowska

♦♦♦

„Baje, bajki, bajeczki…” –  wiersz

Baje, bajki, bajeczki zniknęły z mojej książeczki.

Nie ma ich i tam i tu, choć nadeszła pora snu.

W hamaku śpi gdzieś Śpiąca Królewna, za wieszak służy Pinokio z drewna,

Wilk, co zjadł w bajce małe koźlęta teraz ogonem tuli pisklęta…

Baje, bajki, bajeczki wracajcie do mej książeczki.

Zanim doliczę do stu, bo bez was smutno mi tu.

Co ten Kot w Butach robi w mej szafie, tego zrozumieć wciąż nie potrafię,

i nie wiem czemu, tak po kryjomu, postacie z bajek uciekły z domu.

Baje, bajki, bajeczki wróćcie już do mej książeczki,

ukołyszcie mnie do snu, bo bez was smutno mi tu.

Joanna Myślińska

♦♦♦

„Karnawał” – wiersz

Już Karnawał włożył maskę, drzwi otworzył z hukiem, z trzaskiem!

Wpadł jak wicher do pokoju.

W czym? W karnawałowym stroju!

– Cześć! – zawołał.

Przybiegłem w odwiedziny!

Mam wstążeczki i cekiny, nut wesołych dwie kieszenie

i do tańca zaproszenie!

Dorota Gellner

♦♦♦

„Bajkowa piosenka” – wiersz

My, dzieci, mamy po kilka lat i swój wspaniały bajkowy świat.

Dlatego kiedy za oknem pada, deszcz zaraz bajkę nam opowiada.

W bajce z Uszatkiem to my po łące skaczemy sobie tak jak zające.

Hop – hop wesoło Uszatek gra, a nasza bajka wciąż trwa i trwa.

My, dzieci, mamy po kilka lat i swój wspaniały bajkowy świat.

Dlatego kiedy za oknem plucha, dziecko nie płacze, lecz bajek słucha.

Lubimy zwłaszcza bajki smerfowe, które są słodkie i jagodowe.

Tra – a – la pięknie Harmoniusz gra póki ta nasza bajeczka trwa.

My, dzieci, mamy po kilka lat i swój wspaniały bajkowy świat,

a że bajeczek znamy tysiące, świat nasz jest ciepły, jasny jak słońce.

Joanna Myślińska

♦♦♦

„Pomóżmy ptakom” – piosenka

  1. Kiedy śnieg zasypie pola, kiedy śnieg zasypie lasy,

dla sikorek i dla wróbli przyjdą trudne, ciężkie czasy.

 

Ref.:  Karolinka, Jurek, Staś robią już dla ptaków karmnik.

A w karmniku będzie dużo smacznych i pożywnych ziarnek.

Stuk – puk – puk! Stuk – puk – puk!

Karmnik już gotowy jest!

Tutaj ptaki będą mogły smacznie ziarno jeść.

 

  1. Ciężko przetrwać dni zimowe, kiedy mróz siarczysty trzyma,

gdy wiatr wieje i śnieg pada, gdy jest długa, sroga zima.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Karmimy ptaki” – wiersz

Spadł śnieg i mróz srogi dookoła.

Za oknem cisza, lecz czasem słychać, jak głodny wróbel woła:

– Ćwir, ćwir, przedszkolaki! Na waszą pomoc czekają ptaki.

 

Szykujcie ziarna, bo już za chwilę przyfruną tutaj gołębie i gile.

Przynieście także chłopcy i dziewczynki dla sikoreczki skórkę słoninki.

 

Nam tego nie trzeba przypominać, bo gdy sroga zima,

wszystkie dzielne przedszkolaki z chęcią karmią ptaki.

Co dzień rano się szykują, śnieg z karmnika otrzepują,

a potem pożywne jedzonko podsypują.

Teresa Fiutowska

♦♦♦

„Żyj zdrowo” – piosenka

  1. Co dzień rano gimnastyka: pompki i przysiadów kilka,

szybki spacer albo trucht – tak dzień rozpoczyna zuch.

 

Ref.: Kto chce dobre zdrowie mieć o kondycję dba co dzień.

Zawsze zdrowo się odżywia, je owoce i warzywa. / bis

 

  1. Hulajnoga, rolki, rower, no i basen w każdy wtorek.

Czasem na boisku mecz.

Ruch to bardzo ważna rzecz!

 

  1. Piękny uśmiech, radość w sercu i pogodne nastawienie.

Świetny nastrój każdy ma, kto o swoje zdrowie dba.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Wstrętna grypa” – wiersz

Kiedy śnieg na dworze pada, kiedy mróz w policzki szczypie,

zimny wiatr za kołnierz wpada, jak się nie dać wstrętnej grypie?

 

Nawet, gdy się świetnie bawisz, pędzisz na saneczkach z górki,

musisz wciąż pamiętać o tym, by nie dostać gęsiej skórki.

 

Ciepła czapka, rękawiczki i w szaliku szyja.

Kiedy ciepło się ubierasz, grypa cię omija.

Andrzej Grabowski

♦♦♦

„Wynalazca”- wiersz Krzysztof Gruszczyński

– Byłbym wynalazcą – myśli mały Bronek

– Cóż, kiedy już wszystko jest wynalezione…

Wszystko już istnieje na świecie, niestety…

samochód, samolot, a nawet rakiety…

Cokolwiek mi tylko przychodzi do głowy:

telefon, telegraf, mózg elektronowy,

huty, elektrownie, statki i koleje,

radar, telewizja – wszystko już istnieje!

Gdybym urodził się wcześniej o stulecia…

Wielu jeszcze rzeczy nie było na świecie.

Wynalazłbym pewnie skuwkę do ołówka

albo moim dziełem byłaby żarówka.

Zostać wynalazcą, wielka to przyjemność!

Cóż, kiedy żarówkę zrobił ktoś przede mną.

– Nie martw się mój Bronku – mówi mama.

– Ucz się, ucz wytrwale!

A może w przyszłości zdołasz coś wynaleźć.

♦♦♦

„Naukowcy i wynalazcy” – wiersze

Thomas Edison, to postać wyjątkowa, gdyż pełna pomysłów była jego głowa.

Stworzył fabrykę wynalazków, by wyprodukować żarówkę pełną blasku.

Dzięki niemu elektryczność mamy

i dźwięków przez fonograf odtwarzanych słuchamy.

Aleksander Graham Bell – mało kto o tym wie,

że to naukowiec słynny od wynalazków komunikacyjnych.

Autorem fenomenu jest, dzięki któremu

koledze z innego miasta możesz powiedzieć “Cześć”.

I to nie wychodząc z domu, a używając telefonu.

♦♦♦

Maria Skłodowska – Curie –  dzieciaki, czy zgadniecie kto to taki?

Najsłynniejsza Polka w świecie! Pewnie sami nie zgadniecie.

Więc podpowiem wam, że ta pani to nikt inny,

jak dwukrotna laureatka nagrody Nobla, za odkrycia dla ludzkości dobra.

Promieniotwórczości teorię rozwinęła, by pomóc w skuteczności chorób leczenia.

Odkrywając Rad i Polon, w dziedzinie chemii się zasłużyła

i tak oto układ pierwiastków poszerzyła.

Albert Einstein –  kto to taki? Wiedzą wszystkie przedszkolaki.

Geniusz na świata skalę, co fizykę znał doskonale.

Publikacji tworzył wiele, podziwiali go przyjaciele.

Twórca szczególnej teorii względności, która dotyczy ruchu i światła prędkości.

Przez wszystkich dobrze znana – wzorem E=mc2 zapisana.

Małgorzata Jacak

styczeń

 „Czas szybko mija”

  1. Mijają dni, miesiące, lata, znów w kalendarzu jest inna data.

     Czemu ten czas tak szybko mija?

     I czemu nie da się go zatrzymać?

      

      Ref.: Zegar nam odmierza czas: tik-tak, tik-tak, tik-tak-tak,

                a kalendarz dni, miesiące – liczy, ile mamy lat. / bis

 

  1. Oglądam dziś zdjęcia w albumie.

          Jak się zmieniamy, trudno zrozumieć!

          Siostra i ja, mama i tata jesteśmy starsi już o trzy lata!

 

  1. I znowu są na mnie za małe stare ubrania i buty stare.

      Niedługo już pójdę do szkoły, z żalem pożegnam moje przedszkole.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Tydzień ma siedem dni”

Gdy tylko słonko na niebie lśni, bawią się zimą tygodnia dni.

Poniedziałek – zjeżdża na sankach, Wtorek lepi bałwanka.

Środa narty przypina, Czwartek kije jej trzyma.

Piątek jedzie na ślizgawce, ciągnięty przez dwa latawce.

Sobota rzuca śnieżkami i woła niedzielę: „Hej, baw się z nami!”

A niedziela, choć zdrowa,pod pierzynę się chowa.

Teresa Fiutowska

♦♦♦

„Dwanaście miesięcy”

Kiedy Nowy Rok witamy, to miesiące odliczamy:

Styczeń chłodem wszystkich studzi – las, zwierzęta oraz ludzi.

Luty mrozem jest podkuty, trzeba nosić ciepłe buty.

Marzec miesza w garncu pogody, czasami jest słońce, czasami chłody.

 

Kwiecień na drzewach liście rozwija, gdy ciepła wiosna temu sprzyja.

Maj, to miesiąc jest wzorowy – świat się staje kolorowy.

Czerwiec w ciepłych barwach chodzi, bo wakacji czas nadchodzi.

 

Lipiec słońcem pięknym nęci, by do ruchu nas zachęcić.

Sierpień kosz owoców wnosi, byśmy wszyscy byli zdrowsi.

Wrzesień – już wakacji minął czas, więc przedszkole wita nas.

 

Październik w kolorowych liściach hasa i do parku nas zaprasza.

Listopad gubi liście z drzew, wieje wiatr i pada deszcz.

 Grudzień wita nas Świętami, a Mikołaj prezentami.

Małgorzata Terlikowska

♦♦♦

„Domowe urządzenia”

  1. Mama często robi pranie, tata lubi odkurzanie.

Siostra z pasją placki piecze.

Co pomaga im, czy wiecie?

 

Pralka pierze i wiruje, mikser ciasto przygotuje.

A odkurzacz zjada śmieci.

Patrz, podłoga aż się świeci

 

Ref.: W naszym domu są takie urządzenia,

które każdą pracę ułatwiają.

Choć tak głośno warczą, burczą,

bardzo nam we wszystkim pomagają. /bis

 

  1. Dywan pięknie odkurzony, pachnie pranie rozwieszone.

W piekarniku rośnie ciasto, w domu czysto, że aż jasno.

 

Czajnik gwiżdże już wesoło i na podwieczorek woła.

Ekspres parzy kawę mamie, więc czas na odpoczywanie.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Mieszkanie Toli”

Czy wiesz, jak mieszka Tola ? Oto opis Toli mieszkania.

Najpierw centralne ogrzewanie: ciepło płynie rurą w ścianie.

Mróz na dworze i zawieje – kaloryfer dom nam grzeje.

 

Elektryczna pralka w domu, to wygoda jest i pomoc.

Dobrze, że tę pralkę mamy, bo oszczędza ręce mamy.

Płonie w kuchence płomyk gazowy. Zaraz już będzie obiad gotowy.

 

Pstryk! Zapalę lampkę sama, gdy poprosi o to mama.

Nasz odkurzacz – głośno szumi, za to pięknie sprzątać umie.

Wciągnął rurą kurz i śmiecie, ani pyłka nie znajdziecie!

 

Teraz Tola jest w łazience – myje właśnie twarz i ręce.

Gdy telefon – drr… zadzwoni – już słuchawkę trzyma w dłoni.

I, choć Tosia jest daleko, rozmawia z nią przez telefon.

 

Przy radiowej skrzynce siadam – skrzynka bajki opowiada.

A gdy w radiu gra muzyka, tańczę polkę i walczyka.

Czesław Janczarski

♦♦♦

„Moja babcia i mój dziadek” 

Jestem sobie wnuczka mała – moja babcia jest wspaniała!

Jestem sobie wnuczek mały –  mój dziadek jest wspaniały!

 

Znają tuziny pięknych bajek, których słucha się wspaniale.

Gry, zabawy, wyliczanki, różne wiersze, zgadywanki.

Z klocków stawiać potrafią wieże, dobrze grają na komputerze.

 

Zawsze zgrabnie piłkę łapią, aż się na nich gapie gapią!

Zimą biorą nas na narty.

Kochamy ich mocno – to nie żarty!

♦♦♦

„Nasza babcia i nasz dziadek”

  1. Babcia jest jak druga mama – sprząta, pierze i gotuje.

Piecze pizzę, pyszne ciasta, wciąż się nami opiekuje.

 

Ref.:  Nasza babcia i nasz dziadek są niezwykli i wspaniali.

Oni bardzo nas kochają i my bardzo ich kochamy.

 

  1. Dziadek jest jak drugi tata – wszystko zrobi i naprawi.

Uczy jeździć na rowerze, uczy grać w chińczyka, w szachy.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„U babci i dziadka”

U moich dziadków wielkie zamieszanie – ciekawe, co się teraz stanie?

Babcia od rana się gimnastykuje, a dziadek jej przy tym wtóruje.

Wykonuję ćwiczenia razem z nimi – zaraz będziemy się wspólnie bawili.

Pogramy w planszówki, na spacer pójdziemy, może nawet razem coś ugotujemy.

Gdy zmęczeni będziemy po całym dniu, ułożymy się wygodnie w łóżkach do snu.

Dziadkowie bajki poopowiadają – przecież ich tak wiele znają!

Każdego dnia chcę z nimi spędzać czas,

bo czas spędzony z dziadkami jest nieoceniony.

Martyna Marzec

♦♦♦

„Zimowe sporty”

– Sport, to zdrowie! – woła zima.

Nic nas w domu nie zatrzyma.

Choć mróz szczypie, aj, aj, aj – nura w zaspę śniegu daj!

Gdy na stoku szlak przetarty,  trzeba wybrać się na narty.

I szusować, szu, szu, szu – nawet, jeśli braknie tchu.

Wzywa tafla lodowiska, w piruecie łyżwa błyska.

Skok z obrotem: hop, hop, hop – i w hokeja jeszcze gra.

A na sankach saneczkarze jadą sami albo w parze.

Pokrzykują, hej, hej, hej – a ty zimny wietrze wiej!

Urszula Piotrowska

♦♦♦

„Będę mistrzem”

  1. Przyszła zima, a wraz z zimą zabawy zimowe.

Lubię zjeżdżać na saneczkach na górce przed domem.

Lubie łyżwy figurowe i zjazdowe narty,

a najbardziej lubię snowboard – to mój sport kochany.

 

Ref.: Trening czyni mistrza, więc trenuję co dzień.

Może będę mistrzem świata w jeździe na snowboardzie? / bis

 

  1. Dużo czasu spędzam zimą, tu w wysokich górach,

gdzie orczyki i ławeczki, prawdziwa gondola.

Ten wagonik mnie zabierze na szerokie stoki,

gdzie trenować można zjazdy, slalomy, wyskoki.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

grudzień

„Młody górnik”- wiersz

 Młody górnik znalazł dziś skamieniały liść

– Nie oderwę bryły sam, młot i kilof mam.

Podniósł kilof, podniósł młot – otarł ręką z czoła pot.

Kiedy nadszedł pracy czas stuknął w ścianę nie jeden raz.

 

Warczy świder tur, tur, tur- kroi w węglu wzór.

Potem kilof w twardy głaz wali raz po raz.

Wydobyty liścia ślad leżał w węglu milion lat.

Górnik otarł z czoła pot, raźno dzwoni młot.

 

 Jedzie teraz śpiesznie pociąg z węglem – dokąd spieszy, po co?

Popatrz w domu w ciepłym piecu iskierki migocą.

 I mrugają i trzaskają w cichą noc zimową.

Siądź, posłuchaj, one opowiedzą historię węglową.

♦♦♦

„Górnik” – piosenka

  1. Ciemna grota węgiel skrywa – węgiel skrywa, węgiel skrywa.

A kto węgiel wydobywa? Zaraz dowiesz się!

Ref.: Czy to krawiec? Nie!

Może kucharz? Nie!

To górnik, to górnik – przecież to się wie! / bis

  1. Węgiel czarny jest jak smoła – jest jak smoła, jest jak smoła.

Kto wydobyć węgiel zdoła? Zaraz dowiesz się!

  1. W czapce piórko mu się kiwa – tak się kiwa, tak się kiwa.

I orkiestra mu przygrywa, a on cieszy się.

Śpiewające Brzdące

♦♦♦

„Praca górnika” – wiersz

Co tam się dzieje? Kto pod ziemię właśnie znika?

Tak niezmiennie się zaczyna każdy dzień górnika.

Łup, łup – kilofem w ścianie już uderza z całe siły,

by wydobyć te węglowe, wielkie czarne bryły.

Błysk, błysk – czy to słoneczko wpadło na dół z promieniami?

Nie, nie może! Więc górnicy świecą latarkami.

Stuk, stuk – turkocą koła, a na wózku stos kamieni.

To nie kamień! Rusz węgiel na powierzchnię ziemi.

Tę ciężką pracę górnik na co dzień wykonuje.

Więc jaw dniu twojego święta bardzo ci dziękuję!

Dorota Kluska

♦♦♦

„Węglowa rodzinka” – wiersz

To węglowa jest rodzina: parafina, peleryna,

duża piłka w białe groszki i z apteki proszek gorzki

i ołówek w twym piórniku i z plastyku sześć guzików.

Gąbka co się moczy w wodzie i benzyna w samochodzie,

czarna smoła, biała świeca, to rodzina węgla z pieca.

Widzę już zdziwione miny.  – Co ma węgiel do benzyny?

– Czy jest z węglem spokrewniona gąbka miękka i czerwona?

Otóż właśnie – wiem na pewno, że jest jego bliską krewną:

węgla jest po odrobinie w parafinie, w pelerynie,

w białej piłce w duże groszki i z apteki w proszku gorzkim

i w ołówku w twym piórniku i w koszyku tym z plastyku…

Nawet świeczki, te z choinki, to też węgla są kuzynki.

Lecz wśród wielkiej tej rodziny, wśród kuzynów i rodzeństwa

nie ma ani odrobiny rodzinnego podobieństwa.

Węgiel jest jak czarna skała – koszyk żółty, świeca biała.

Skąd się wzięły te różnice?

O! To już są tajemnice, które kryją się w fabryce.

Maria Terlikowska

♦♦♦

„Orszak mikołajowy” – wiersz

Polem srebrzystym, polem zimowym, wędruje orszak mikołajowy.

Najpierw Aniołki idą parami, niosą koszyczki.

– Z czym? Z prezentami!

Potem Mikołaj poważnie kroczy, wśród zmarszczek błyszczą niebieskie oczy.

Mikołaj także ma paczek mnóstwo, a lód na rzece świeci jak lustro.

Za Mikołajem w śnieżnej zamieci idą choinki.

Dokąd? Do dzieci!

Wędruje orszak dalej i dalej…

A dzieci w domach nie śpią dziś wcale!

Dorota Gellner

♦♦♦   

 „Wizyta Mikołaja” – piosenka

  1. Ach, jak długa jest ta noc, a sny takie piękne.

Już Mikołaj do nas jedzie, a z nim małe elfy.

Sanie pełne aż po brzegi najróżniejszych darów.

To Mikołaj, więc to noc niespodzianek, czarów.

 

 Ref.: Dzyń, dzyń, dzyń! Wesoło dźwięczą srebrzyste dzwoneczki.

Dzyń, dzyń, dzyń! Mikołaj dzieciom rozdaje prezenty. / bis

 

  1. Czy to tylko dziwne sny, czy niezwykłe czary?

Przy kominku są skarpety, a w nich różne dary!

To Mikołaj! Był tu w nocy! Może wszedł przez komin?

Może ma magiczny klucz i sam drzwi otworzył?

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Mikołajki” – wiersz

W kapeluszu ze wstążkami biegnie Zima ulicami.

W srebrnych dłoniach ma koszyczek, a w koszyczku mnóstwo życzeń.

– Dokąd biegniesz, Zimo biała?

– Do każdego Mikołaja!

Do tych zwykłych i tych świętych – wszystkim dzisiaj dam prezenty.

– A jakie?

– Lukrowaną laseczkę, czapeczkę ze szklanym dzwoneczkiem,

jeden lodowy kwiatek, brodę z cukrowej waty…

– I co jeszcze?

– Pomponik niebieski, kota, co cicho mruczy, trzy oswojone bajki.

Dla wszystkich Mikołajów w śnieżyste Mikołajki.

Dorota Gellner

♦♦♦

„Świąteczna choinka” – wiersz

W ten szczególny wieczór tańczą świec płomyki,

salę wypełniają skaczące ogniki.

W kącie naszej sali, pięknie wystrojona,

panna choineczka uśmiecha się do nas.

 

Na niej bombki, łańcuch, lampki kolorowe,

gwiazdeczki prześliczne, złocone, bajkowe.

Na jednej gałązce piernikowe ludki,

a na innej siedzą małe krasnoludki.

 

Pajacyk, kogucik, maleńkie serduszka,

chrupiące ciasteczka, pachnące jabłuszka.

Niech gwiazda na niebie jasnym światłem świeci

 i ogarnia ciepłem serca wszystkich dzieci.

Bożena Forma

♦♦♦

„Idą święta”- piosenka

  1. Na dworze śnieg już spadł, na dworze szczypie mróz.

A w domu ciepło tak, bo święta przyszły już.

Ref.: Biały opłatek na stole i potraw świątecznych dwanaście.

Dzisiaj gwiazdka na niebie dla wszystkich świeci jaśniej.

Płyną świąteczne życzenia w mroźny zimowy świat.

A pod choinką prezenty – to piękny, radosny czas.

2. Choinka błyszczy, lśni tysiącem różnych barw.

Migocze w świetle świec i pachnie tak, jak las.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Idą święta” – wiersz

To już się wie: zawsze tak samo z mrozem i śniegiem idą do nas święta.

Już się niecierpliwią stoły, już świerk przystrojony,

już zupa grzybowa pachnie z daleka.

Jeszcze tylko szukamy pierwszej gwiazdy na niebie.

Niech jak najprędzej błyśnie – niech życzenie każde się spełni.

Ludzkim głosem przemówią domowe zwierzęta.

Koń, który tylko rżeć umiał, pies, który przez cały rok tylko szczekał.

Powiedzą, że nic już na całej wielkiej ziemi serca od serca nie dzieli.

Idą święta…

Tadeusz Chudy

♦♦♦

„Zabawki” – piosenka

  1. Na półce z zabawkami pięć lalek i dwa misie.

Antosia zbiera lalki – Kornelię dam jej dzisiaj.

A dwa pudełka klocków Julkowi podaruję,

bo Julek lubi klocki i coś z nich wybuduje.

 

Ref.: Tak dużo mam zabawek, że chętnie się podzielę.

Dam kilka innym dzieciom lub  z nimi się wymienię.

Bo przecież wszystkie dzieci – te starsze i te młodsze,

 kochają samochody, pajace, lalki, klocki.

 

  1. Koparka, wielki traktor – ucieszą pewnie Jasia.

Staś lubi układanki? Mam też coś dla Stasia!

Trzy piłki kolorowe, drewniane pajacyki,

radości dużo sprawią  Haneczce i Marysi.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

Już blisko kolęda”- piosenka

  1. Gdy w pokoju wyrośnie choinka, łańcuszkami, bombkami zaświeci.

Ref.: To znaczy, że już Święta, że już blisko kolęda,

         że Mikołaj przyjedzie do dzieci.

Hej kolęda, kolęda!

  1. Gdy opłatek już leży na stole, pierwsza gwiazdka zabłyśnie na niebi
  2. Gdy upieką się słodkie makowce i głos dzwonka z daleka zawoła.

słowa: Agnieszka Galica, muzyka: Tadeusz Pabisiak

♦♦♦

„Wigilia” – wiersz

Zasypało, zasypało świat na biało i kwiatami na szybach skrzy mróz,

zapatrzony w pierwszą gwiazdę przystanął Anioł Stróż…

Pachnie lasem choinka, szumi lasem choinka, srebrem lśni.

Radość wchodzi do domu, gniew gdzieś w kącie się zaszył, smutek śpi…

Już opłatek na stole słowa ciepłe, serdeczne,

a na szybach koronkę mróz tka…

Zasypało, zawiało świat calutki na biało,

wśród gałęzi kolędy wiatr gra…

Małgorzata Strzałkowska

♦♦♦

„Święta” – wiersz

Jaka będzie Gwiazdka w tym roku?

Jakie będą w tym roku święta?

Stół nakryty białym obrusem,

garstka siana pod obrus wsunięta.

 

Położymy na sianku opłatek,

wolne miejsce przy stole zrobię,

może przyjdzie z dalekiej drogi

jakiś bardzo znużony wędrowiec?

 

To nieważne czy będzie choinka

taka wielka czy taka mała,

może nawet być jedna gałązka,

byle świeczka na niej mrugała.

 

Kto zapali tę pierwszą świeczkę?

Kto opłatkiem podzieli się z nami?

Jak to będzie, powiedz mi mamo,

jak to będzie z tymi świętami?

 

Będzie dobrze, prawda, że dobrze?

Odłożymy stary kalendarz

i zaświeci nam dobra gwiazda

i połączy nas wspólna kolęda.

Wanda Chotomska

listopad

„Nasze podwórko” – wiersz

Nasze podwórko to miejsce, które najlepiej znamy,

Wszyscy, bez żadnych wyjątków, takie podwórko mamy!

 

Nasze podwórko, to teren najbardziej nam bliski na ziemi.

W zimie śnieg na podwórku leży, a w lecie się trawa zieleni.

 

Gdy słonce świeci na niebie, wesołe jest nasze podwórko,

smutniejsze zaś, gdy się zjawi pan deszcz z ponurą chmurką.

 

Czasami z naszego podwórka, na którym się co dzień bawimy,

widać wieże kopalni lub wielkiej huty kominy.

 

I czy to będzie w Gliwicach, w Toruniu, w Łomży, czy w Krośnie,

gdy spojrzysz na nasze podwórko, to stwierdzisz, że ono rośnie!

Bo naszym podwórkiem nie jest to tylko, co jest blisko,

ale i traktor w polu, i stadion, i lotnisko i jakiś stary zamek,

i lasy na pagórkach, i Wisła, która płynie środkiem Naszego Podwórka.

L.J. Kern

♦♦♦

„Polska – moja ojczyzna” – piosenka

  1. Polska, to moja ojczyzna.

Stolicą Polski jest Warszawa.

Każdy Polak chętnie przyzna,

że jest piękna i ciekawa!

 

Ref.: Trzy symbole najważniejsze Polska ma:

pierwszy – to flaga biało – czerwona,

drugi – to orzeł w złote koronie,

trzeci – to hymn o wielkiej odwadze.

W tych symbolach serce Polski płonie.

W tych symbolach serce Polski płonie.

 

  1. Kiedyś stolicą było Gniezno,

a potem Kraków, Płock i Poznań.

Lecz niezmiennie rzeka Wisła,

płynie tu, gdzie jest nasza Polska.

słowa i muzyka: Krystyna Gowik

 

♦♦♦

„Co to jest Polska?” – wiersz

Pytasz co to jest Polska?

To niebieskie niezapominajki w stawie, to woda stojąca na łąkach.

Kiedy nagle las zaszumi, mowę sosny, gdy zrozumiesz – to jest Polska!

Gdy zobaczysz gdzieś topole królujące nad polem – to jest Polska!

Co to jest Polska? – spytał Jaś w przedszkolu.

Polska, to wieś i las i zboże w polu.

Polska, to miasto, strumień i rzeka.

I komin fabryczny, co dymi z daleka i szosa, którą pędzi do miasta autobus.

I samolot, co leci nad tobą wysoko nad tobą i nawet obłoki, co nad nami mkną.

Polska to także twój rodzinny dom.

♦♦♦

 

„Moje miasto Poznań” – wiersz

Poznań, to moje miasto rodzinne,

milsze jest dla mnie niż miasta inne.

Każda ulica i Ratusz wspaniały

z ogromną wieżą i orłem białym.

 

I te koziołki, zegar na wieży,

co czas dorosłym i dzieciom mierzy.

Kocham to miasto, ten Poznań cały,

bo jest uroczy, bo jest wspaniały.

♦♦♦

„Na poznańskim rynku” – wiersz

Na poznańskim Starym Rynku stoi Ratusz stary,

na Ratuszu wielka wieża, a na niej zegar stary.

Co dzień na wieży zegar wskazuje dwunastą,

a gdy godzina dwunasta ponad miastem brzmi,

Poznaniacy i turyści wznoszą głowy w górę

 i czekają aż otworzą się małe drzwi..

Ku uciesze wszystkich, dwa koziołki małe

miarowo z zegarem dwanaście razy bodą się.

A gdy drzwi za nimi zamkną się – koziołki przez okienka swe

spoglądają na miasto i bardzo cieszą się.

Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

♦♦♦

„Jesteśmy Polką i Polakiem”- piosenka

Ref.: Jesteśmy Polką i Polakiem – dziewczynką fajną i chłopakiem.

Kochamy Polskę z całych sił, chcemy byś również kochał ją i ty.

 

  1. Ciuchcia na dworcu czeka.

Dziś wszystkie dzieci pojadą nią, by poznać kraj.

Ciuchcia pomknie daleko i przygód wiele na pewno w drodze spotka nas.

  1. Pierwsze Zakopane – miejsce wspaniałe, gdzie góry i górale są.

Kraków, to miasto stare – w nim piękny Wawel,

obok Wawelu mieszkał smok.

  1. Teraz, to już Warszawa.

To ważna sprawa, bo tu stolica Polski jest.

Wisła, Pałac Kultury, Królewski Zamek i wiele innych, pięknych miejsc.

  1. Toruń z daleka pachnie,

bo słodki zapach pierników kusi mocno nas.

Podróż skończymy w Gdańsku

Stąd szarym morzem można wyruszyć dalej w świat.

słowa i muzyka: Justyna Tomańska, Mariusz Totoszko

♦♦♦

„Książka” – wiersz

W moim pokoju książek stoi wiele,

bo książka jest także moim przyjacielem.

Bardzo lubię czytać o krajach nieznanych,

gdzie czeka przygód świat zaczarowany.

Czasem egzotyczny i przerażający,

dzikie zwierzęta, wulkany gorące.

Tam przecież wszystko może się wydarzyć –

ja biorę w tym udział – o tym mogę pomarzyć.

Agata Dziechciarczyk

♦♦♦

„O książeczce” – piosenka

  1. W książeczce płynie rzeczka,
    w książeczce szumi las.
    W prześlicznych twych książeczkach
    tysiące przygód masz.

    2. Książeczka cię powiedzie
    na strome szczyty skał.
    Z niej możesz się dowiedzieć,
    gdzie niedźwiedź zimą spał.

    3. Jak świerszczyk grał na skrzypcach,
    jak morzem płynął śledź.
    I co zrobiła Wikcia, by same piątki mieć.

    4. Lecz chroń i szanuj książki
    i kartek nie rwij też.
    Wpierw dobrze umyj rączki,
    a potem książkę bierz.

Ewa Bem

♦♦♦

„Baje, bajki, bajeczki…” –  wiersz

Baje, bajki, bajeczki zniknęły z mojej książeczki.

 Nie ma ich i tam i tu, choć nadeszła pora snu.

W hamaku śpi gdzieś Śpiąca Królewna,

za wieszak służy Pinokio z drewna,

Wilk, co zjadł w bajce małe koźlęta teraz ogonem tuli pisklęta…

Baje, bajki, bajeczki wracajcie do mej książeczki.

Zanim doliczę do stu, bo bez was smutno mi tu.

Co ten Kot w Butach robi w mej szafie,

tego zrozumieć wciąż nie potrafię,

i nie wiem czemu, tak po kryjomu,

postacie z bajek uciekły z domu.

Baje, bajki, bajeczki wróćcie już do mej książeczki,

 ukołyszcie mnie do snu bo bez was smutno mi tu.

Joanna Myślińska

♦♦♦

„Pani Kucharka” – wiersz

Pewna pani co dzień z rana pichci w kuchni różne dania.

Smaży, piecze i gotuje przedszkolakom swym szykuje.

 

Uczty nade nadzwyczajne – smaczne i niepowtarzalne.

Pyszne śniadania, do tego zdrowe obiadki – rach – ciach i gotowe!

 

To nasza pani Kucharka, co tylko wrzuci do garnka

Czaruje szczyptą uśmiechu swego i bukietem tajemnic sypie do tego.

 

Zaraz wszystko tak pięknie pachnie, smaczek zachęca  nawet Kachnę.

Choć zwykle jest niejadkiem wielkim, w przedszkolu zjada posiłek wszelki.

 

I nie grymasi i nie marudzi, bo wie, że Kucharka od rana się trudzi.

By przygotować posiłki dzieciom, które z podwórka głodne „przylecą”.

 

Obiady, śniadania i podwieczorki zjadają chętnie głodomorki.

A pani patrzy z uśmiechem Anioła, któremu oprzeć nikt się nie zdoła.

Agata Dziechciarczyk

♦♦♦

„Fruzia kuchareczka – piosenka

  1. Fruzia kuchareczka przyszła z ogródeczka,

garnuszek szykuje, warzywa gotuje.

 

Ref.: Tra la la, tra la la – warzywa gotuje. / bis

 

  1. Jednego ziemniaczka, pora i kabaczka,

marchew, pomidora, dynię, kalafiora.

 

Ref.: Tra la la, tra la la – dynię, kalafiora.  / bis

 

  1. Warzyw za mało, więcej by się zdało,

dodała pietruszki i główkę kapusty.

 

Ref.: Tra la la, tra la la – i główkę kapusty.  / bis

 

  1. Łyżką zamieszała i zupka powstała,

żeby pyszna była kopru dorzuciła.

 

Ref.: Tra la la, tra la la – kopru dorzuciła.  / bis

♦♦♦

„Pan kucharz” – wiersz

Para wysoko w górę szybuje i do okapu szybko wlatuje.

W garnku bulgocze pewna strawa, będzie z niej jakaś pyszna potrawa.

Bukiet zapachów się wydobywa i aromatów wszelkich przybywa.

Garsteczka pieprzu, gorczycy i kminu, a także bazylii i rozmarynu.

I szczypta soli z tymiankiem w parze, by wszystko ze smakiem gotować w tym garze.

Warzywa mięciutkie i pełne witamin, w gorącej kąpieli, w barwnej otchłani.

W wywarze mięsnym, wśród  wstęg makaronu, pływają jak statki pośród fal bulionu.

A na deseczce starannie pokrojone, plasterki kiełbaski w rządku ułożone.

Gdy na patelni wnet wylądują, kolorem brązowym skórkę pomalują.

 

A w piekarniku placek drożdżowy, spód ma wysoki, a wierzch truskawkowy.

Jeszcze w rondelku sos beszamelowy, bardzo delikatny iście kremowy.

A w parowarze młodziutkie ziemniaczki, przy gotowaniu zdejmują kubraczki.

W misce rukola z sałatą lodową, oblane tłoczoną, oliwą zdrową.

W durszlaku ocieka z gorącej wody makaron aldente nareszcie gotowy.

W małym rondelku mocno rozgrzanym cebulka się dusi w kolorze rumianym.

A schab już od wczoraj marynowany, cały śliwkami faszerowany.

Ile pyszności jeszcze powstanie, zanim kucharza noc ciemna zastanie?

Gotowanie trudne jest, choć przygodą bywa też.

Być kucharzem – wielka sztuka i codzienna też nauka.

♦♦♦

„Nożyce” – piosenka

  1. Źle, gdy krawiec nie ma nożyc,

na nic wtedy igła, nić!

Jak bez nożyc kurtkę skroić?

Jak nowiutką kurtkę szyć?

 

Ref.: Gdzie nożyce? Gdzie nożyce?

Uderz mocno pięścią w stół!

Odpowiedzą – wnet je schwycę.

Tutaj są, tu brzęczą – ciach!

 

  1. Zniknął szofer, bo nie może bez ubrania mąki wieźć.

Piekarz czeka –  coraz gorzej!

Co tu upiec i co zjeść?!

 

  1. Są nożyce! Krawiec kraje!

Piękną kurtkę skroił wnet!

Już kierowca ma ubranie,

piekarz – mąkę, a my chleb!

słowa: Jerzy Kierst, muzyka: Feliks Rybicki

 

październik

 

„Jesienne obrazki”– wiersz

Gdy nadchodzi jesień małymi kroczkami,

kolorowe listki tańczą razem z nami.

Wirują i skaczą w parku, w lesie, w polu,

grają z wiatrem w berka przy naszym przedszkolu.

 

Kiedy deszczyk pada listki zasypiają,

a malutkie krople po szybach spływają.

Wietrzyk nimi kręci w prawo, w lewo,

spadają na ziemię, krzaczek, kamień, drzewo.

 

A kiedy zza chmurki wygląda słoneczko,

kolorowa jesień puka w okieneczko.

Zaprasza do parku, do skarbów zbierania:

kasztanów, żołędzi i szyszek szukania.

Renata Panaś

♦♦♦

„Nadchodzi jesień ” – piosenka

  1. Najpierw nieśmiało przynosi nam

chłodne poranki, wieczory i noce.

Zmienia kolory na łąkach i w lasach,

rozwija liliowe wrzosy.

 

Ref.: Już Pani jesień, już Pani jesień .

Maluje liście na drzewach,

a zimny wiatr, a zimny wiatr

jesienne piosenki śpiewa.

 

  1. Do ciepłych krajów wysyła bociany,

jaskółki, słowiki, skowronki.

Niebo zasnuwa ciemnymi chmurami

i deszczem straszy biedronki.

 

  1. Drzewa i krzewy tak w słońcu się mienią

czerwienią i brązem i złotem.

Jesień się śmieje i niesie nam w darze

owoców i warzyw kosze..

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Drzewo” – wiersz

Stoi drzewo pośrodku lasu. Gubi liście w jesiennej krasie.

Słonko ogrzewa korony drzew, a liście nadal spadają z drzew.

Spadają nisko, wiatr je kołysze, oznajmiają piękną, jesienną ciszę.

Siedzę na ławce, myślę o jesieni, a tu drzewo na brązowo się rumieni.  

N. Kloc

♦♦♦

„ Grzybobranie” – wiersz

Kiedy ptaki już wstaną, kiedy kwiaty zbudzą się rano,

z koszem idę do lasu. Dlaczego?

Zbieram koźlaki, prawdziwki i maślaki,

muchomory omijam. Dlaczego?

Każdy grzybek wykręcę, żeby było ich więcej.

Wyjmę z ziemi ostrożnie. Dlaczego?

M. Buczkówna

♦♦♦

„Dziecięcy koncert” – piosenka

  1. Czy wystąpić z nami chcesz?

Dwie pałeczki w ręce bierz.

Uderz w bęben raz,dwa, trzy

I zaśpiewaj tak, jak my.

 

Ref.: Tirli, tirli flecik gra.

Trąbka woła tra, tra, ta.

A gitara brzdęk, brzdęk, brzdęk.

Puzon także ma swój wdzięk.

 

  1. Już artysta czujesz się?

Weź kołatkę albo dwie.

Do wyboru także masz marakasy.

Czy już grasz?

 

  1. Koncert nasz tak udał się,

bo to każdy przecież wie,

że piosenka urok ma,

gdy ją śpiewasz i gdy grasz.

słowa i muzyka: Joanna Wiśnios

♦♦♦

„Rozmowa z fortepianem” – wiersz

– Drogi panie fortepianie, jak grasz rano, kiedy wstaniesz?

– Czasem, gdy zły humor mam, wtedy strasznie grubo gram.

Posłuchajcie zresztą sami: groźnie klapię klawiszami,

aż się trzęsą wszystkie mury, gdy gram w dole klawiatury!

 

– A jak, fortepianie grasz, kiedy dobry humor masz?

– Klawiszami z prawej strony grywam cienko, jak deszcz dzwonię.

Hen, pod słońce, pod obłoki, leci w górę dźwięk wysoki,

brzęcząc cienko, tak jak mucha.

Chcesz posłuchać? To posłuchaj.

 

– A jak lubisz sobie grać, gdy wieczorem idziesz spać?

– Cicho, cicho, piano, piano gram melodię rozespaną.

Aż niebieska nocna cisza sen połozy na klawiszach.

Dorota Gellner

♦♦♦

„Nasze marzenia” – wiersz

– Uwielbiam patrzeć na moją mamę,

kiedy obrazy swoje szkicuje.

Jak już dorosnę, będę malarką!

Będę jak ona! Wiem, bo tak czuję!

 

– Mknie ulicami miasta karetka.

Kiedy tak pędzi, trzeba uważać!

A w tej karetce jedzie mój tata.

Ja też zamierzam ludziom pomagać!

 

– Tata mój wielkie buduje mosty!

Dwa brzegi z sobą połączyć umie!

Jak on to robi? Na razie nie wiem,

ale na pewno kiedyś zrozumiem.

 

– Popatrzcie, proszę, na moją mamę!

Też chciałbym kiedyś tramwaj prowadzić.

– A ja – jak tatuś – chcę być rolnikiem.

Będę truskawki na polu sadzić.

 

– Nasi rodzice tyle potrafią!

My też dorośli przecież będziemy!

A teraz mamy swoje marzenia

i wciąż dążymy do ich spełnienia!

Barbara Szelągowska

♦♦♦

„Ciekawe zawody” – piosenka

  1. Dorośli gdzieś pracują i wciąż się czymś zajmują.

Kim ja w przyszłości będę?

Ja tego jeszcze nie wiem.

 

Ref.: Czy zostać mechanikiem, naprawiać samochody?

Czy świetnym cukiernikiem, piec torty, robić lody?

Lub sławnym piosenkarzem i śpiewać na koncertach?

Kierowcą, na wyścigach zajmować pierwsze miejsca?

A może kosmonautą? Rakietą w kosmos latać

i odkryć ufoludki w nieznanych jeszcze światach?

Odważnym podróżnikiem? Poszukiwaczem złota?

Czy znanym naukowcem, nagrodę dostać Nobla?

 

  1. Gdy skończę już przedszkole,

a potem dobrą szkołę,

na studia się dostanę,

wybiorę, kim zostanę.

słowa i muzyka: Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Maluję wielki dom” – piosenka

1.Maluję wielki dom. Ściany ma, okna ma, dach czerwony.

A przed domem koty dwa, a w ogródku: mama i ja!

 

Ref.: Serduszka biją nam jak żywe: puk, puk, puk.

Mój dom po prostu jest prawdziwy, bezpiecznie jest tu.

 

  1. Nad domem słońce lśni, ptaki dwa lecą gdzieś nad chmurami.

Tata z bratem w piłkę gra, a w ogródku mama i ja!

 

  1. Za oknem rośnie las, pośród drzew idzie jeż i sarenka.

Babcia koszyk grzybów ma, a w ogródku mama i ja!

 

  1. Już dom gotowy mam! Taki dom, duży dom dla rodzinki.

Dziadek jeszcze niesie psa, a w ogródku mama i ja!

słowa i muzyka: Krystyna Gowik

 

 

wrzesień

„Zasady przedszkolaka” – wiersz

Kto chce pani coś powiedzieć, zaśpiewać piosenkę,

wie, że najpierw w górę trzeba unieść rękę.

 

Czarodziejskie słowa: „proszę, przepraszam, dziękuję”,

mówimy jak najczęściej! To nic nie kosztuje.

 

Tak jak co dzień – po zabawie trzeba sprzątnąć salę.

Poustawiać na swych miejscach misie, klocki, lale…

 

Choć na dworze jest pochmurno, dzieci dobrze o tym wiedzą,

że od razu jest przyjemniej, gdy miłego coś powiedzą.

 

Nie lubimy hałasować, bo od tego boli głowa.

Gdy głośno krzyczymy, innych dzieci nie słyszymy.

 

Każdy pewnie o tym wie: stolik z krzesłem lubią się.

My ich tajemnicę znamy – krzesło zawsze przysuwamy.

 

Stoi kosz w kącie sali i czeka na dzieci.

Zawsze chętnie im się chwali, że lubi jeść śmieci.

 

Przed jedzeniem, po zabawie trzeba dobrze umyć ręce.

Nie chlapiemy się, bo chcemy, by porządek był w łazience.

Barbara Szelągowska

♦♦♦

„Znowu w przedszkolu” – piosenka

  1. Gdy odejdzie słoneczne, ciepłe lato i wakacje już skończą się,

wrócą dzieci do przedszkola, bo w przedszkolu fajnie jest.

Ref.: W naszym przedszkolu zawsze jest wesoło,

w naszym przedszkolu miło płynie czas.

Dzieci są zawsze radosne, szczęśliwe,

więc tu z chęcią wraca każdy z nas.

  1. Poznajemy literki i cyferki i wierszyków uczymy się.

I śpiewamy i tańczymy, tu jest piękny każdy dzień.

  1. Tutaj zawsze koledzy, koleżanki tak radośnie witają mnie.

Co dzień świetnie się bawimy – czy gdzieś będzie lepiej? Nie!

słowa i muzyka Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Nasze hobby” – wiersz

Z mamą jeżdżę na rowerze, razem z tatą w kosza gram.

Razem z dziadkiem zbieram znaczki, dzięki babci kwiatki znam!

 

Ania z grupy gra na flecie, wszystkie nutki dobrze zna.

Bartek dinozaury zbiera, chyba sto figurek ma.

 

Kasia grywa z wujkiem w szachy, bardzo lubi też planszówki.

Antek woli samochody, zbiera z siostrą wyścigówki.

 

Hania ptaki obserwuje, z tatą karmnik zbudowała.

Ola będzie podróżniczką! Do Afryki lecieć chciała.

Barbara Szelągowska

♦♦♦

„Mam sześć lat” – piosenka

Ref.: Ja mam sześć lat, ty masz sześć lat, a wokół nas niezwykły świat.

I tyle różnych przygód co dzień, ile tylko wymarzę sobie.

 

  1. Pojadę w podróż dookoła świata,

by zwiedzić inne kraje i poznać innych ludzi,

przepłynąć wszystkie oceany i wspiąć się na najwyższe góry.

  1. Mateusz mówi, że ciągle się nudzi,

Ola się o coś gniewa i płacze i marudzi.

Ja pływam w morzu z delfinami, buduję wigwam z Indianami.

  1. Statek zabierze mnie na piękne wyspy,

samolot gdzieś daleko, gdzieś na nieznajome lądy.

Ja się nie martwię i nie smucę, ja wciąż wyruszam po przygody.

słowa i muzyka Jolanta Kucharczyk

♦♦♦

„Zły humorek” – wiersz

Jestem dzisiaj  zła jak osa! Złość mam w oczach i we włosach!

Złość wyłazi mi uszami i rozmawiać nie chcę z wami!

A dlaczego? Nie wiem sama. Nie wie tata, nie wie mama…

Tupię nogą, drzwiami trzaskam i pod włos kocura głaskam.

Jak tupnęłam lewą nogą, nadepnęłam psu na ogon.

Nawet go nie przeprosiłam – taka zła okropnie byłam!

Mysz wyjrzała z mysiej nory: – Co to znowu za humory?

Zawołałam: – Moja sprawa! Jesteś chyba zbyt ciekawa!

Potrąciłam stół i krzesło – co mam zrobić by mi przeszło?!

Wyszłam z domu na podwórze, wpakowałam się w kałużę.

Widać, że mi złość nie służy, skoro wpadłam do kałuży.

Siedzę w błocie, patrzę wkoło, wcale nie jest mi wesoło.

Nagle… Co to? Ktoś przystaje. Patrzcie! Rękę mi podaje!

To ktoś mały, tam ktoś duży – wyciągają mnie z kałuży.

Przyszedł pies i siadł koło mnie, kocur się przytulił do mnie.

Mysz podała mi chusteczkę: – Pobrudziłaś się troszeczkę!

Widzę, że się pobrudziłam, ale za to złość zgubiłam!

Pewnie w błocie gdzieś została – nie, nie będę jej szukała!

D. Gellner

♦♦♦

„Pamiątki z wakacji” – wiersz

Skąd te śmiechy, skąd te piski?

To plecaki i walizki zgromadziły się na stacji,

bo już wracać czas z wakacji.

Były w górach i nad morzem, żeglowały po jeziorze.

Odwiedziły każdy kątek, teraz wiozą moc pamiątek.

 

Muszelki, bursztyny, z kory łódeczki,

kamyki i szyszki, śmieszne kubeczki.

Latawce bez sznurka, wędki składane,

koszulki ze zdjęciem, piłki dmuchane.

 

Wszyscy dobrze wiedzą o tym, że najmilsze są powroty.

A radości więcej mamy, gdy jedziemy z pamiątkami.

Położymy je w szufladach, będą chętnie opowiadać:

o słoneczku, plaży, lesie, kiedy przyjdzie słotna jesień.

Urszula Piotrowska

♦♦♦

„Czuję świat” – piosenka

  1. Codziennie widzę świat i słyszę jak rośnie kwiat.

Gdy pójdę w góry, poczuję, jak pachnie wiatr – mmmmm.

I lody zjem ze trzy i dotknę chłodnej mgły,

bo widzę, słyszę czuję, smakuję, dotykam!

Ref.: Moje oczy widzą świat w kolorach, barw chyba sto.

Moje uszy słyszą to, co muszą i co chcą.

A mój nosek wącha, wącha, wącha, w buźce czuję smak.

A gdy dotknę czegoś tu i tam, to już wiem, jakie szczęście mam!

  1. Codziennie patrzę w krąg i słyszę, jak brzęczy bąk.

A w kuchni pachną ciasteczka z maminych rąk – mmmmmm.

Smak pyszny: mniam, mniam, mniam, już dłonie w ciastkach mam,

bo widzę, słyszę czuję, smakuję, dotykam!

słowa i muzyka:  K. Gowik

♦♦♦

Żegnaj lato” – wiersz

Bledną płatki kwiatkom, wiatr kasztany gubi.

 Jesień idzie z mżawką, niesie nam szarugi.

żegnaj złote lato – któż by cie nie lubił.

 Listek polnej koniczyny daj nam na pamiątkę,

niech przypomni w czasie zimy wodę, las i łąkę.

K.Wodnicka

♦♦♦

„Na pomoc” – wiersz

Gdy przytrafi się wypadek, wiem, co trzeba zrobić.

Nauczyła mnie mama, do kogo zadzwonić.

Gdy się zderzą samochody, okradną Alicję

– 997 stukam i dzwonię na policję.

Widać z okna ogień, chmurę jak noc czarną

– 998 stukam i wzywam straż pożarną.

Gdy ktoś złamie rękę, nogę, albo się skaleczy

– 999, to numer, gdzie pan doktor leczy.

A gdy w domu czasem potrzebuję pomocy

– do babci mogę dzwonić rano, wieczorem i w nocy.

I.R. Salach

♦♦♦

Każdy chciałby być kierowcą”- piosenka

  1. Tyle samochodów jeździ po ulicach,

a każdy kierowca świetnie zna przepisy.

My zasady ruchu też już dobrze znamy,

bo jako piesi po drogach się poruszamy.

Ref.:  Wiemy, że światło czerwone znaczy: stop!

Zielone zaś – możesz iść!

Znaki drogowe trzeba znać, by bezpiecznym być!

  1. Gdy już będę duży, kierowcą zostanę

i przepisy ruchu poznam doskonale.

Będę miał samochód, no i prawo jazdy

jak mama, tata i ciocia, wujek i dziadek.

słowa i muzyka: J. Kucharczyk

♦♦♦

„Kolorowe znaki” – wiersz

Idąc na spacer ze swoim tatą mały przedszkolak był nieswój taki,

nie wiedział bowiem,

 dlaczego stoją na wszystkich drogach te dziwne znaki.

Na jednej nóżce, tak jak bociany: trójkąty, koła, romby, kwadraty…

Każdy z nich barwnie pomalowany, więc postanowił spytać się taty.

Tatusiu, powiedz, czemu na drogach po obu stronach są ustawione

te dziwne znaki w różnych kolorach: żółte, niebieskie, białe, czerwone?

Widzisz mój synki – słyszy odpowiedź – znaki dla Ciebie tak zagadkowe

wszyscy kierowcy znają na pamięć, bo są to właśnie znaki drogowe.

Ich kształt i barwa oraz rysunek namalowany na znaku tarczy

na wszystkich drogach całego świata zawsze i wszędzie to samo znaczy.

Trójkąty żółte z brzegiem czerwonym, z rysunkiem czarnym mówią:

„Uważaj na mój rysunek!” I są to znaki ostrzegawcze.

Te duże koła z brzegiem czerwonym, które z daleka widać od razu,

„Nie wolno!” – krzyczą głosem donośnym, bo są to znaki zakazu.

Mniejsze zaś koła, z niebieską twarzą i białą strzałką,

mówią stanowczo: „Jedź, jak ci każę!” Dlatego są to znaki nakazu.

A  prostokąty oraz kwadraty, te z tłem niebieskim, stojące z gracją,

informacyjne są to znaki, bo zawsze służą informacją.

Wiesz już, dlaczego duzi i mali znaki drogowe widują co dzień?

Żeby bezpiecznie z dróg korzystali:

każdy kierowca i każdy przechodzień.

Krzysztof Wiśniewski

♦♦♦

Koszyk pełen witamin” – wiersz

Idzie po sadzie, ogrodzie i lesie,

kosz ogromny ze sobą niesie.

To Pani Jesień przemierza świat i bardzo się spieszy.

 

Niesie z dumą ogromny kosz,

który doceni każdy smakosz.

W nim skrywa się to, co dobre i zdrowe,

smaczne, soczyste i kolorowe.

 

Kosz z kalafiorami, selerami i porami,

malinami, śliwkami, orzechami i jabłkami.

Kosz witamin, niczym natury pełna apteka,

na każdego dziś w przedszkolu czeka.

Klaudia Cebula

♦♦♦

„Dary jesieni” – piosenka

  1. Jesień już się rozgościła w sadzie i ogrodzie,

słodkich jabłek, śliwek, gruszek zbiera wielkie kosze.

Wykopuje z grządek pory, pietruszkę, marchewkę.

Ścina piękne kalafiory, chrupką kalarepkę.

Ref.: Tyle warzyw i owoców daje hojna jesień,

pełne kosze cennych darów nam w podarku niesie. / bis

  1. Pani Jesień pracowita krząta się wytrwale

i ze zbiorem plonów radzi sobie doskonale.

Deszcz jesienny jej przeszkadza, wiatr włosy rozwiewa,

lecz obfite plony z sadu zebrać trzeba.

  1. Już kapusta i ogórki w beczkach zakiszone

i warzywa do piwnicy w skrzynkach są wstawione.

A w spiżarni są powidła, owocowe dżemy,

więc jesieni za te dary pięknie dziękujemy.

słowa i muzyka: J. Kucharczyk

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close