Ciekawostki

„Odejście Zimy”

Kiedy się rozgniewa groźna pani zima,
zmienia się w Marzannę i władać zaczyna.
Sypie gęstym śniegiem, wody skuwa lodem,
sroga, rozgniewana powiewa wciąż chłodem.

Kiedy mroźnej zimy ludzie dosyć mają,
jak ją do odejścia skłonić – wymyślają.
Chcąc, by prędzej wiosna zawitała,
zrobili Marzannę – ze słomy jest cała.

Kiedy się ociepli, puszczą grube lody,
odpłynie wraz z nimi wrzucona do wody.

„Idzie wiosna”

Puk, puk, puk …w okienko! – Wyjdźcie dzieci prędko.
Idzie już wiosenka i słoneczko świeci.
Z baziami gałązkę w ręku ma wierzbową.
I za pasem wiązkę przylaszczek liliowych.

Idzie piękna pani z jasnymi włosami.
W zielonej sukience, wyszytej kwiatami.
Idzie, uderza witką wierzbową z baziami.
Pokrywa się wszystko młodymi listkami.

Słono złote świeci, idzie piękna pani.
Puk, puk … chodźcie dzieci na wiosny spotkanie.

 

Ciasto bananowe z orzechami i czekoladą

Składniki:

  • 4 bardzo dojrzałe banany
  • 1 szklanka cukru ( 200 g )
  • 1 i ½ szklanki mąki pszennej ( 225g )
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • ¼ kostki masła ( 50g )
  • 75g orzechów pekan lub włoskich
  • 50 g groszków czekoladowych lub ½ tabliczki posiekanej czekolady deserowej ( 50 procent kakao )
  • masło do natłuszczenia formy
  • bułka tarta do posypania formy

Sposób przygotowania:

 Masło roztop w rondelku i przestudzić. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną. Banany przełożyć do miski i rozgnieść widelcem. Orzechy (i czekoladę, jeśli to tabliczka) grubo posiekać. Do bananów dodać cukier, wymieszać i dodać mąkę. Następnie wbić jajko, dolać masło i całość niezbyt dokładnie wymieszać – powinno być grudkowate, jak na muffinki. Dodać orzechy, groszki czekoladowe i wymieszać. Przełożyć ciasto do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą keksówki (jeśli jest teflonowa lub sylikonowa, nie trzeba jej natłuszczać i wysypywać bułką tartą). Wstawić do piekarnika z włączonym termoobiegiem rozgrzanego do 160 st. C (180 st. C zwykły piec) i piec około 1 i 1/2 godziny lub do momentu, gdy patyczek wbity w ciasto po wyjęciu będzie suchy.

Maluch potrafi!

Mały kuchcik może zająć się rozgniataniem owoców oraz mieszaniem składników.

Smacznego !

 przygotowała  mgr Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

Dzień Kobiet

W 1910 roku Druga Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet. Miał on służyć krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla kobiet. Dlaczego na święto kobiet wybrano właśnie dzień 8 marca? Pomysłodawczynią Międzynarodowego Dnia Kobiet była niemiecka socjalistka Klara Zetkin (1857-1933), która od długiego czasu pozostawała pod silnym wrażeniem działań kobiet z Socjalistycznej Partii Ameryki. To Amerykański Narodowy Dzień Kobiet ustanowiony przez tę partię zainspirował Zetkin do ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Zgłoszona przez nią propozycja została jednogłośnie przyjęta na kongresie, ale żadna konkretna data nie została zaproponowana.

Dlaczego 8 marca?

  1. Strajk pracownic fabryki tekstylnej

Na datę złożyło się kilka wydarzeń z udziałem kobiet. Pierwszym był strajk 5 tys. pracownic fabryki tekstylnej, które 8 marca 1857 r. w Nowym Jorku domagały się polepszenia warunków pracy. Właściciel fabryki, chcąc uniknąć rozgłosu, zamknął strajkujące szwaczki w fabryce. Wybuchł pożar, który pochłonął życie 129 przebywających w środku kobiet. 20 lutego 1908 r. aktywistki Nowojorskiej Organizacji Socjaldemokratycznej zorganizowały na pamiątkę tamtego wydarzeń demonstrację, głosząc hasła walki o poprawę politycznych i ekonomicznych praw kobiet oraz przyznania kobietom prawa do udziału w wyborach. Pierwsze obchody Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych.

  1. Obietnica króla Prus ws. reform

Po ustanowieniu w Kopenhadze Międzynarodowego Dnia Kobiet pierwszy taki dzień obchodzony był 19 marca 1911 r. w Niemczech. Data została wybrana przez niemieckie socjalistki w nawiązaniu do wydarzeń z 1848 r., kiedy to król Prus, stojąc w obliczu zbrojnego powstania, złożył obietnicę przeprowadzenia szeregu reform – w tym przyznania praw wyborczych kobietom. 19 marca Dzień Kobiet obchodzono także w Austrii, Danii i Szwajcarii.

  1. Demonstracja robotnic w Rosji

Szczególnie dramatyczny przebieg Dzień Kobiet miał w rosyjskim Piotrogrodzie (obecnie Sankt Petersburg). W 1917 r. pracownice przemysłu tekstylnego wyszły na ulice, domagając się chleba i zakończenia wojny. Manifestacja przerodziła się w antycarski wiec. Cztery dni później Mikołaj II abdykował, a powołany następnie Rząd Tymczasowy przyznał kobietom prawa wyborcze. Wydarzenia te – nazwane później Rewolucją Lutową – rozegrały się według obowiązującego w Rosji kalendarza juliańskiego w dniu 23 lutego, czyli 8 marca według kalendarza gregoriańskiego. Po rewolucji październikowej, feministka bolszewicka Aleksandra Kołłontaj, przekonała Lenina do uczynienia tego dnia oficjalnym świętem w Rosji.

W 1922 r. organizacje kobiece ogłosiły dzień 8 marca Międzynarodowym Dniem Kobiet.

8 marca

Dla kobiet ten dzień jest zarezerwowany – dla każdej babci, córki i mamy.

Kobieca ręka w domu niezastąpiona!
Kochająca kobieta, ta wymarzona, to skarb!
My takim skarbem jesteśmy!
Codziennie niech się o tym każdy przekonuje

 I ogromną radość z bycia z kobietami niech każdy czuje!

………………………………………………..

Miskę biorę, a do niej wsypuję kilogram miłości,
dodaję pół kilo szczęścia i trzydzieści deko radości
Wszystko mieszam i ciasto piekę na Dzień Kobiet.

………………………………………………………..

Kobieta to piękny kwiat, to niedoceniane zioło,
które zajmuje cały świat, o którym się mówi wkoło.
Mówi nie znając istoty ciała, mówi nie znając doliny duszy,
kobieta to nie tylko kwiat, to kamień, co z czasem się kruszy.

– Wszystkim kobietom zatem życzę wszystkiego najlepszego! –

 przygotowała  mgr Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

 

Trudne pytania małych dzieci

Pytania… Trudne, zaskakujące, czasem krępujące, niewygodne…

Zadawane najczęściej bez ostrzeżenia, zwykle w nieodpowiednim ( z punktu widzenia dorosłego ) momencie – miejscu i czasie. Choć – z drugiej strony – czy kiedykolwiek jest dobry czas na pytania trudne?
Zadawanie pytań jest naturalną aktywnością małych dzieci, równie naturalną jak oddychanie czy bieganie. I choć czasem zjeżamy się, czujemy zakłopotani czy bezradni, to zawsze warto pamiętać o jednym – dziecięce pytania są sposobem poznawania świata. Ich celem nie jest postawienie dorosłego w kłopotliwej sytuacji, ośmieszenie go czy konfrontacja ( jak to bywa w przypadku pytań zadawanych , np. przez gimnazjalistów). Przedszkolak pyta, bo chce wiedzieć – po prostu. Poza tym nie czuje on jeszcze narzucanych przez społeczeństwo, kulturę i wychowanie – filtrów, norm, które określają, kiedy, w jakiej sytuacji i w jakim czasie wolno zadawać określone pytania.

Cechy rozwojowe przedszkolaka – konkretność, dopiero rozwijająca się umiejętność odraczania , nieszablonowość myślenia – powodują, że zaskakujących pytań spodziewać się możemy w każdej chwili. Od tego, w jaki sposób potraktujemy pytania dziecka ( i je samo ), zależy, czy zahamujemy jego naturalną ciekawość, czy też ją podtrzymamy i nieco „ucywilizujemy”.

Trzeba pamiętać, że dziecko strofowane, zawstydzone i wyśmiane traci chęć zadawania pytań. To z kolei z jednej strony spowalnia jego rozwój poznawczy i uczy biernej postawy, z drugiej zaś powoduje, że dziecko szuka innych źródeł wiedzy niż dorośli. Popatrzmy na konsekwencję – jeśli przedszkolak nie dowie się o rozmnażaniu od rodzica / nauczyciela, to później poszuka tej wiedzy w szkole u kolegów. Co oznacza, że jej jakość i rzetelność będzie zupełnie inna.

Jak przeżyć z ciekawym świata przedszkolakiem?

– Ogólne zasady reagowania w przypadku „trudnych”  pytań:

  1. Odpowiadać

W pierwszej chwili to stwierdzenie może wydawać się truizmem,  ale na pytania trzeba po prostu odpowiadać. Poważnie  i naturalnie, czyli bez komentarzy, zawstydzenia i uwag typu „A skąd mały chłopiec ma takie pytania” Rośnie z niego prawdziwy mądrala, no, no”. Generalnie bez doszukiwania się skomplikowanych motywacji w pytaniu dziecka.

Dla przeciętnego przedszkolaka pytanie „Dlaczego kwiatki mają różne kolory?” ma taki sam ciężar gatunkowy jak „Którędy wychodzą dzieci?” Oczywiście dla dorosłego pierwsze pytanie może być „bezpieczniejsze” i „łatwiejsze”. Emocjonalna reakcja dorosłego na zapytanie jest dla dziecka równie ważnym sygnałem jak sama odpowiedź. Jeśli dziecko zaczyna czuć, że pewne pytania są dla dorosłego „niewygodne”, to przestaje je zadawać, hamując tym samym swój rozwój.

  1. Odpowiadać: krótko, konkretnie, na temat

Kiedy dziecko pyta, nie oczekuje wykładu na dany temat. Chce krótkiej, konkretnej odpowiedzi, która nie wykracza poza ramy jego pytania.  Pamiętajmy, że uwaga dziecka jest nietrwała, a umiejętność koncentracji dopiero się kształtuje. Dziecko nie ma ani potrzeby, ani możliwości, by zapamiętać natłok informacji, które mu przytoczymy. Możemy też naświetlić problem z innej strony, która akurat nie jest dla niego interesująca.

Dziecko potrzebuje czasu, aby przyswoić informację i wpasować ją w system wiedzy, który sobie tworzy w głowie.  Po wpasowaniu informacji mogą paść następne pytania. Czasem to wpasowywanie trwa dłużej, np. kilka dni albo miesiąc, dlatego pytania dzieci mogą się pojawiać tak nagle i niespodziewanie – dorosły już zapomniał o temacie, a dziecko ciągle go przetwarza.

  1. Unikać „ściemniania”, zatajania informacji

Nie przekazujmy dzieciom nieprawdziwych informacji, nie okłamujmy ich , nawet jeśli wydaje nam się to „dobre” dla dziecka. Jeśli jakiś temat wydaje się dorosłemu za trudny lub zbytnio obciążający emocjonalnie, możemy odmówić rozmowy lub przenieść ją na inny, dogodniejszy dla nas termin, ale podawanie nieprawdziwych informacji zawsze podważa wiarygodność. Dzieci mają lepszą pamięć niż nam się wydaje. Szczególnie jeśli sytuacja jest nacechowana emocjonalnie – a taka będzie, jeśli dorosły świadomie skłamie, zatai informację lub nie sprostuje nieprawdziwej.

  1. Zaczynać od normy, ogólnych zasad, potem skupiać się na szczegółach, wyjątkach od reguł, odstępstwach „Jak dziecko wychodzi z brzucha mamusi?”

„Ty wyszedłeś tak, że pan doktor przeciął mi brzuch i cie wyjął”. Technicznie rzecz biorąc, jeśli pytanie zadało dziecko urodzone przez cesarskie cięcie – rodzic powiedział prawdę. Jednocześnie jednak zataił część bardzo istotnej informacji. Odpowiadając na pytania, pamiętajmy, żeby opowiadać o najczęstszych, najbardziej rozpowszechnionych przypadkach, rodzaju normy statystycznej. Dopiero poznanie ogólnej reguły pozwala na ogarnięcie wyjątków.  Analogicznie jak przy nauce ortografii – najpierw poznaje się zasady pisowni wyrazów z „ó” , a dopiero potem wyjątki. Podobnie powinno być przy odpowiadaniu na trudne pytania dzieci – zaczynamy od zasady nadrzędnej, aby potem skupić się na odstępstwach.

  1. Używać adekwatnego języka, ale nie epatować, nie straszyć.

Warto starać się używać adekwatnego języka, dostosowanego do wieku dziecka, ale bez nadmiernego zdrabniania i infantylizowania. Rodzice zastanawiają się czy dzieciom powinno się opowiadać o zagrożeniach, przestępstwach itp. Tak – dzieci powinny wiedzieć, że na świecie są źli ludzie, którzy krzywdzą innych, też dzieci, ale nie należy ze szczegółami opowiadać. Bardziej należy je informować niż straszyć.

  1. Odbijać piłeczkę ( zachęcać dziecko do aktywności umysłowej).

To podejście sprawdza się szczególnie w sytuacjach, kiedy dziecko zadaje pytania, na które nie ma gotowej ( oczywistej ) odpowiedzi.

„Co jest za końcem wszechświata?”

„Czy lepiej nie widzieć czy nie słyszeć?”

W takim przypadku najlepiej sprawdza się technika „odbijania piłeczki”, czyli zapytanie dziecka „A jak myślisz?”. W ten sposób zachęcamy dziecko do snucia własnych przypuszczeń, do fantazjowania, wymyślania. To bardzo rozwijające zajęcie. Ze starszymi dziećmi można próbować dyskutować, przedstawiać sobie nawzajem argumenty, wzajemnie się przekonywać do swojego zdania.

  1. Przyznawać się do niewiedzy.

Zawsze trafią się pytania, na które nie będziemy znali ( z różnych powodów ) odpowiedzi. Ważne jest, żeby w takiej sytuacji nie wymyślać odpowiedzi na poczekaniu, nie odwracać uwagi dziecka, nie zbywać go. Jedynym odpowiednim zachowaniem ( budującym szacunek dla dorosłego w oczach dziecka ) jest przyznanie się do niewiedzy: „O, to ciekawe pytanie, nie wiem, sprawdzę i odpowiem ci jutro”, albo „Nie wiem, ale możemy od razu sprawdzić w książce, w internecie”. Oczywiście w umówionym terminie należy dziecku udzielić odpowiedzi.

  1. Odraczać odpowiedzi.
    Czasem zdarza się, że dziecko „zastrzeli” dorosłego jakimś pytaniem. Pytanie pada w nieodpowiednim miejscu i czasie, a więc z góry skazane jest na niepowodzenie. Czasem zaś pytanie bywa dla dorosłego tak obciążające emocjonalnie, że po prostu potrzebuje on czasu, aby przemyśleć i przygotować odpowiedź. Wtedy sprawdza się technika odraczania odpowiedzi: „ To trudne, zaskakujące pytanie. Muszę się namyśleć nad odpowiedzią. Porozmawiamy jutro.” „To ważne pytanie, ale teraz nie będziemy o tym mówić.

Trudne pytania przedszkolaków – obszary tematyczne

  1. Płciowość i rozmnażanie

Ten obszar jest obszarem bardzo łatwym ( poznawczo ), a jednocześnie bardzo trudnym ( emocjonalnie ). Łatwym – ponieważ rozmnażanie, rozrodczość są to procesy bardzo konkretne, łatwe do ogarnięcia przez przedszkolaka. Nie ma tutaj abstrakcji, niedomówień czy domysłów. Natomiast trudnym, ponieważ płciowość ( seksualność ) dotyczy każdego z nas – każdy ma płeć. Każda osoba ma też określony stosunek do własnego ciała, własnej seksualności. Im bardziej rozumiem i lubię własne ciało, własną seksualność, tym bardziej prościej będzie mi rozmawiać na ten temat z dzieckiem.

  1. Śmierć

To także bardzo trudny obszar, również z dwóch powodów: emocjonalnego ( śmierć dotyczy każdego z nas ) oraz poznawczego – bo tak naprawdę nie wiadomo, co dzieje się po śmieci. Osoby, które wyznają konkretną religię lub doktrynę regulującą sprawy życia pośmiertnego, maja ( przynajmniej teoretycznie ) łatwiejsze zadanie. Ważne jest, aby – odpowiadając na pytania dotyczące śmierci – nie straszyć dzieci, raczej starać się opowiadać o śmierci informacyjnie. Nie wolno używać słowa „sen” – może to spowodować, że dziecko będzie lękało się wieczorem zasypiania.

Dla dzieci śmierć jest zjawiskiem naturalnym, dużo mniej obciążającym niż dla dorosłego. Dzieci żyją tu i teraz, nie czują upływu czasu. Za pytaniem o

śmierć stoi ciekawość, chęć dowiedzenia się, poznania, zrozumienia. Prawdziwy lek przed śmiercią generujemy, separując dziecko od tematu.

„Czy ty umrzesz?”

„Każdy, kto się urodził, umrze. Będę żyła bardzo, bardzo długo, a pewnego dnia, jak już będę bardzo stara, a ty dorosła, to umrę” 

Można też powiedzieć podkreślając odległość czasu: „ Chcę zobaczyć, jak idziesz do szkoły – do pierwszej klasy, potem do następnej szkoły, dorastasz, potem idziesz na studia, bierzesz ślub, masz swoje dzieci itd.

  1. Katastrofy, wypadki, wojny; bezpieczeństwo dziecka

„Czy nasz samolot też się rozbije?”

„Czy u nas też będą strzelać?”

„Czy nasz dom też zaleje woda?”

Dostęp do informacji jest coraz większy i łatwiejszy. Dzieci oglądają ( lub są w pomieszczeniu, gdzie jest włączony telewizor ) programy informacyjne, słuchają radia w samochodzie. Często my – dorośli – dyskutujemy na temat zdarzeń krytycznych w obecności dzieci, a one słyszą i zapamiętują.

Pytania, które padają w takiej sytuacji, są inne, niż pytania o seksualność czy śmierć. Tutaj mniej jest naturalnej ciekawości, a więcej obawy, leku. Więc sposób reagowania dorosłego też powinien być nieco inny – mniej informacyjny, a bardziej tonujący, zmniejszający lęk, podkreślający pozycję dorosłego, jego siłę sprawczą, umiejętność zaopiekowania się dzieckiem. Celem przekazu nie jest już czysta informacja, ale też przywrócenie poczucia bezpieczeństwa dziecka.

Pytania są wpisane w dzieciństwo i rozwój  dziecka. Ktoś powiedział kiedyś, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. W przypadku pytań dzieci to stwierdzenie jest szczególnie trafne. Od tego, jak zareagujemy na pytanie dziecka – czy je zawstydzimy, wyśmiejemy, zlekceważymy, czy też potraktujemy z szacunkiem i udzielimy odpowiedzi – zależeć będzie, jak dziecko będzie postrzegało świat i dorosłych. Pamiętać należy, że nasze zachowanie pełni funkcję modelującą – reagując w konkretny sposób ( szacunkiem, zainteresowaniem, pochyleniem ), pokazujemy, że drugi człowiek jest ważny, a pytanie naturalne i rozwojowe.

Bo przecież zależy nam na tym, aby nasze dzieci były ciekawe świata.

przygotowała mgr Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

na podstawie opracowania  psycholog Anny Kałuby – Korczak

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close