Borowiki

 

Co będziemy robić w maju?

Na łące króluje wiosna

Rozmawiamy na temat środowiska przyrodniczego – łąki i ogrodu oraz o zwierzętach i owadach tam zamieszkujących. Dowiadujemy się min.: w jaki sposób pszczoły zapylają kwiaty i wytwarzają miód, dlaczego nazywamy je owadem społecznym; poznajemy różne stadia rozwoju pszczoły.

Na podstawie słowa metamorfoza poznajemy sposób przepoczwarzania się gąsienicy w motyla.

Zwracamy uwagę na opiekuńczy stosunek do świata zwierząt.

Zwierzęta z wiejskiego podwórka

Rozmawiamy na temat sposobu sprawowania opieki nad zwierzętami mieszkającymi w gospodarstwach.  Dowiadujemy się, jakie korzyści dla człowieka wynikają z hodowli zwierząt. Poznajemy ważną i ciężką pracę ludzi.

Zdrowym być…

Zwracamy uwagę na fakt, że zdrowie, to : odpowiedni ubiór, żywienie, ruch, czystość i porządek oraz dbanie o ekologię.

Mama i tata nie tylko od święta

Rozmawiamy o bardzo ważnej roli rodziców w życiu każdego z nas. Zwracamy uwagę, że  wzmacnianie więzi rodzinnych polega nie tylko na przyjemnościach ale też na wspólnym przeżywaniu trosk. Uczymy się wyrażania szacunku i miłości poprzez podejmowanie i wykonywanie różnorodnych działań obowiązujących w każdej rodzinie.

  • Rozwijamy zainteresowania słowem literackim. Nabywamy umiejętności słuchania, omawiania, odpowiadania i zadawania pytań, swobody w samorzutnym wyrażaniu myśli, wysuwania prostych wniosków. Rozwijamy myślenie przyczynowo – skutkowe, kształtujemy mowę komunikatywną, tworzymy wypowiedzi poprawne pod względem logicznym i stylistycznym, wzbogacamy zasób słownictwa.
  • Ćwiczymy narządy mowy i aparat słuchowy w czasie zabaw słuchowych, ortofonicznych i logopedycznych.
  • Rozwijamy umiejętności matematyczne – kształtujemy pojęcia dotyczące orientacji w przestrzeni i czasie, rozumienie pojęcia liczby, umiejętność liczenia, dodawania i odejmowania, klasyfikowania, mierzenia, ważenia.
  • Rozwijamy sprawność ruchową i fizyczną w trakcie pobytu na świeżym powietrzu i w przedszkolu. Korzystamy ze sprzętu sportowego i terenowego.
  • Realizujemy i kontynuujemy założenia i cykle w oparciu o program autorski „Z muzyką i tańcem idę przez świat”. Wzbudzamy zainteresowanie muzyką poznając różnorodne utwory znamienitych kompozytorów muzyki instrumentalnej, poważnej, baletowej. Wzbudzamy zainteresowania tańcem ludowym i narodowym. Rozwijamy umiejętności wokalne i pamięć słuchową. Odzwierciedlamy swoje emocje i przeżycia w improwizacjach słownych, wokalnych, instrumentalnych, ruchowych. Wzbogacamy wiedzę na temat instrumentów
  • Rozwijamy wyobraźnię plastyczną i wyobraźnię ekspresji twórczej. Poszerzamy doświadczenia związane ze sztuką – poznajemy nowe techniki tworzenia. Interpretujemy muzykę za pomocą form plastycznych.
  • Wzbogacamy wiadomości na temat świata zwierząt i roślin. Poznajemy zależności w świecie przyrody, rozumiemy relacje człowiek – zwierzęta. Zwracamy uwagę na ochronę środowiska poprzez odpowiednie działania.
  • Rozwijamy koncentrację uwagi, pamięć, spostrzegawczość.
  • Zwracamy uwagę na kulturalne spożywanie posiłków.
  • Przestrzegamy wspólnie ustalonych zasad i wartości regulujących współżycie w grupie. Przestrzegamy zasad warunkujących bezpieczeństwo. Nabywamy umiejętności nazywania stanów emocjonalnych, przyczyn ich występowania oraz sposobu radzenia sobie z nimi.

 

j. angielski

Na początku maja nauczymy się opowiadać bajkę The princess on the pea.

Poznamy piosenkę:

“Therewere ten in bed and the little one said,

Rollover, rollover,

And theyallrolledover and one fell off… “

Poznamy nazwy zabawek i nauczymy się odpowiadać na pytanie: What’syourfavouritetoy?

Nauczymy się nowego wierszyka do wykonywania zabaw ruchowych:

I pull my earns, I push my nose, I tap my head, I touch my toes, I clap, clap, clap, now I sit down to make a lap, I clap, clap, clap, I touch my toes, I tap my head, I touch my toes, I pull my ears, I stand up, oops, my lap dissappears.

 

Następnie rozpoczniemy powtórkę materiału:

Powtórzymy słówka z bajki Goldilock and the threebears : bear, bed, house, pot, chair, porridge, wood oraz live, sleep, sit, walk, hop, run, eat oraz przymiotniki: hard, soft, big, small, hot, cold and justright.

Oraz The Gingerbreadman : grandma, grandpa, farmer, fox, lake, day, cow, horse.

 

 

 

REPERTUAR

maj

„Mieszkańcy łąki” – piosenka

  1. Tętni życiem barwna łąka, słychać tutaj pszczołę, bąka…

Dom swój mają świerszcze, mrówki, czarne krety, boże krówki.

Grubym basem straszą bąki, gdy unoszą pyłek z łąki.

Wtedy nawet zwinne ważki przerywają swe igraszki.

 

Ref.: Na, na, na , na…

 

  1. Bardzo grzeczny pan skowronek pięknie mówi do biedronek:

– suknie pań są wyjątkowe, zamiast siedmio,-dwukropkowe!,

Śpiewający pasikonik zgubił rano mikrofonik,

więc szukały go dzień cały czajka, żabka, motyl biały.

 

„Majowa łąka”

Majowa łąka, pachnąca łąka. Tu widać myszkę, tam słychać skowronka.

Pająk zaplata pośród traw sieci, a mała pszczółka do kwiatka leci.

Ważka spogląda na dół ciekawie – kret nowy kopiec wykopał w trawie.

Bąk bzyczy głośno trzmiela szukając, a wokół brzozy wciąż zając biega.

Na małym krzaczku przysiadła mucha, z wielką uwagą motyla słucha.

I konik polny też nie próżnuje, małej biedronce kropek pilnuje.

Tyle się dzieje ciągle na łące! Aż  z ciekawością zerka tam słońce!

 

„Wiosna na wsi”

  1. Kogut głośno pieje, gładzi piękne pióra. – Ko, ko, jestem głodna – woła pani kura.

Ref.: Kukuryku, ko, ko, ko, gę, gę, gę, kwa, kwa, kwa, mu, mu, iha, iha. Kto nam dziś śniadanie da?

  1. Na podwórku gęsi i małe kaczuszki tup, tup, przytupują, mają puste brzuszki.
  2. Idzie pan gospodarz, ciężki worek niesie. Szur, szur, sypie ziarna, wszyscy głodni przecież.
  3. Z gospodarzem wiosna cichutko przybyła i pachnącą trawą łąkę ozdobiła.
  1. Pasą się owieczki, krowy i barany, jest już z nami wiosna, świat się cieszy cały!

 

„Na podwórku”

Na podwórku u Władka jest wesoła gromadka:

długouchy pies Raczek i króliczek, co skacze,

kurka pstra i kotki dwa i na koniec prosiaczek łaciaty.

Ma ten Włodek zmartwienie:

Raczek garnek stłukł w sieni, kotek wełnę rozwinął, spruł pończochę babciną,

drugi kot wlazł na płot i pobrudził łapkami pierzynę.

A od rana już kłopot: trzeba mleka dać kotom, kaszę zjada pies Raczek,

trawę królik, co skacze, kurka pstra owies ma, a otręby w korytku – prosiaczek.

 

„Mleczne pyszności”

Na zielonej łące, niedaleko wiejskiej chaty, pasie się krowa w czarno – białe łaty.

Ogonem odgania jakiegoś owada i z wielką ochotą trawę zjada.

Zaraz przyjdzie gospodyni, co mieszka niedaleko i wydoi krowę, która daje mleko.

Potem z tego mleka zrobi śmietankę, a później śmietankę przetworzy w maślankę.

A gdy będzie się długo ubijać śmietanę, to na tej śmietanie masełko powstanie.

Z mleka powstaną: kefiry, twarogi, jogurty, lody i ser na pierogi.

Zobacz, ile w lodówce mlecznych pyszności czeka –

tyle zdrowych produktów powstaje z mleka!

 

„Witaminowe abecadło”

Oczy, gardło, włosy, kości zdrowe są, gdy „A” w nich gości.

„A” w marchewce, pomidorze, w maśle, mleku też być może.

„B” – bądź bystry, zwinny, żwawy do nauki i zabawy.

W drożdżach, ziarnach i orzeszkach, w serach, jajkach „B” też mieszka.

Naturalne witaminy lubią chłopcy i dziewczyny, bo najlepsze witaminy to owoce i jarzyny.

„C” – to coś na przeziębienie i na lepsze ran gojenie.

 „C” – porzeczka i cytryna, świeży owoc i jarzyna.

Zęby, kości lepiej rosną, kiedy „D” dostaną wiosną.

Zjesz ją z rybą, jajkiem, mlekiem, na krzywiznę „D” jest lekiem.

Naturalne witaminy lubią chłopcy i dziewczyny.

Mleko, mięso, jajka, sery, w słońcu marsze i spacery.

 

Piosenka ekologiczna”

  1. Dymią kominy wielkich fabryk, płynie brudna woda do rzek. Chcemy oddychać powietrzem czystym, czysta wodę mieć.

 

Ref.: Czysta woda zdrowia doda – to każde dziecko wie.

Czysta woda zdrowia doda – tobie, tobie i mnie.

 

2.Smog już pokrywa niebo całe szarym dymem i szarą mgłą.

W rzekach jest coraz mniej rybek. Kto to widział, kto?

 

„Tak czy nie”

Kiedy ktoś ma brudne ręce i rekami tymi je,

czy powiecie, że to zdrowo moi drodzy, bo ja – nie.

Kiedy ktoś nie myje zębów, szczotki, proszku ani tknie,

a potem go zęby bolą, czy wam go żal, bo mnie – nie.

Gdy ktoś przed grzebieniem zmyka, płacząc, że mu włosy rwie,

czy go za to pochwalicie moi drodzy, bo ja – nie.

Komu woda, mydło, szczotka niepotrzebne i nie w smak ,

czy nazwiecie go brudasem moi drodzy, bo ja – tak.

 

„Mama w szlafroku”

  1. Uwielbiam twoje buziaki słodkie i gdy nazywasz mnie „swoim kotkiem”. Lubię, gdy głośno śpiewasz w łazience, gdy mnie tak ładnie trzymasz za ręce.

 

Ref.: Mamo w szlafroku, mamo z kwiatami – zatańcz dziś z nami, zaśpiewaj z nami.

W nowej sukience czy w starych kaloszach – kocham Cię, kocham, kocham Cię, kocham!

 

  1. Kiedy uśmiechasz się jak królowa i kiedy mówisz „ Do góry głowa!” To świat smakuje jak porcja kremu – mamo posłuchaj tego refrenu!

 

„Mama”

Moja mama wciąż się krząta: pierze. zmywa, pichci, sprząta…

a ja chciałabym czasami z mamą bawić się lalkami!

Więc choć mam malutkie ręce, posprzątałam dziś w łazience,

starłam kurze w całym domu – umiem przecież mamie pomóc!

Teraz mama ma mniej pracy… Czy zgadniecie co to znaczy?

Gdzie pracują cztery ręce, na zabawy czasu więcej!

 

„Tata kumpel i brat”

  1. Mój tata jest duży jak wieża, a nogi ma długie jak struś.

Przedwczoraj pokazał mi jeża i liczyć nauczył do stu!

Ref.: Tata, tata – taki, jak nikt, tata, tata – kumpel i brat.

Tata, tata – taki, jak nikt, mój tata nawet, gdy śpi mam dla mnie czas.

  1. Usmaży, jak nikt jajecznicę i guzik przyszyje raz, dwa!

Gdy razem idziemy ulicą, to powie, gdzie Mazda, gdzie Fiat!

  1. Czasami mój tata jest smutny, zmęczony lub boli go ząb.

Ja staram się siedzieć cichutko, by nie denerwować go.

 

„Tata”

Tata to jest taki człowiek, który dużo ma na głowie.

Nawet kiedy z pracy wraca, wciąż ktoś głowę mu zawraca.

– Zawieś półkę, napraw lalkę, przesuń szafę, podłącz pralkę!

Zmień żarówkę, wynieś śmieci, pomóż żonie, zabaw dzieci…

Tata to jest taki człowiek, który dużo ma na głowie.

 Lecz znajduje na to czas, skoro ma na głowie… nas!

kwiecień

„Wesoły zając” – wiersz

Pewien wesoły zając nazywał się Figlarny Skok.

Przy różnych zajęczych zajęciach skakał na wprost i w bok.

Pokicał do domu Kury z farbą i pędzlem burym.

Chciał mieć pisanki na święta, a pomalował pisklęta.

Kury akurat nie było – tak się jakoś złożyło…

Wyniósł jajka na łąkę – malował pod niebem i słonkiem.

Ledwo skończył malowanie, rozległo się pukanie.

Co to za harmider taki? Ooo! Wykluwają się kurczaki:

pierwszy z czerwoną kokardą,

drugi z zieloną falbanką,

trzeci fioletowy,

a czwarty cały różowy!

Nastało wielkie gdakanie.

Wtem deszczyk spadł niespodziewanie:

wiosenny deszcz, kapuśniaczek.

I żółty był już każdy kurczaczek.

Justyna Święcicka

 

„Pisanki”- piosenka

  1. Pisanki, kraszanki, piękne, kolorowe,

czerwone, niebieskie, żółte i brązowe.

Ref.: Święta, święta, święta, jajka malowane,

każdy do koszyczka pisankę dostanie.

  

  1. Dziś na nich malują dzieci kogucika,

który się wygrzewa w słoneczka promykach.

  1. Na stole świątecznym kurczątka, baranki,

na białym obrusie są nasze pisanki.

„Wielkanoc” – wiersz

– Kurko, proszę, znieś jajeczka, śnieżnobiałe lub brązowe.

Ja z nich zrobię na Wielkanoc cud – pisanki kolorowe.

Do koszyczka je powkładam, z chlebkiem, babką lukrowaną,

potem pójdę je poświęci z bratem, siostrą , tatą, mamą.

Przy śniadaniu wielkanocnym podzielimy się święconką

 i buziaka dam mamusi, zajączkowi i kurczątkom.

„Śmigus – dyngus!” – ktoś zawoła i tatę wodą popryskamy,

mama będzie zmokłą kurą, bo to poniedziałek lany!

Agata Widzowska – Pasiak

„Pieczywo”

Skąd na stole, smaczny chlebek?

Rolnik sieje ziarno w glebę.

Gleba to jest ziemia czarna, w której rośnie zboże z ziarna.

Kiedy zboże jest dojrzałe, rolnik kosi je z zapałem,

potem młóci w swych maszynach i wywozi plon do młyna.

Młynarz, w młynie, ziarno miele, białej mąki robi wiele.

Mąka trafia do piekarza, który ciasto z niej wytwarza.

Z ciasta robi: chleb, rogale… w piecu piecze je wytrwale.

Jest pieczywo! „Ślinka leci”

Więc smacznego, drogie dzieci!

Bogusława Szut

 

„Pączek”

Był sobie pączek…

 taki okrąglutki, jak mały bączek.

Miał lukrowaną złocistą skórkę,

 a w środku kieszonkę na pyszną konfiturkę.

Wszyscy go lubią – i starsi i dzieci.

Na jego widok wszystkim aż ślinka leci.

Wszyscy ze smakiem go pałaszują

a potem bo brzuszkach się masują.

Na podstawie wiersza Tadeusza Śliwiaka

przygotowała/ zmieniła

Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

 

 

Placek”

Baba placek ugniatała, wyciskała, wałkowała:

raz na prawo, raz na lewo.

Potem znowu w przód i w tył, żeby placek dobry był.

Cicho, cicho – placek rośnie w ciepłym piecu u babuni.

A gdy będzie upieczony, każdy brzuszek zadowoli.

Bolesław Kołodziejski

 

„Jak powstaje chleb” – piosenka

  1. Dojrzałe zboże, kombajn je ścina,

młóci i ziarno wiezie do młyna.

 

Ref.: Będą ciasteczka, bułki chrupiące,

chleby, rogale smaczne, pachnące.

 

  1. W młynie od rana pracy jest wiele,

ziarna na mąkę młynarz wciąż miele.

 

  1. Już piekarz z mąki ciasto wytwarza,

to ważna sprawa jest dla piekarza.

 

Ref.: Z ciasta upiecze bułki chrupiące,

chleby, rogale smaczne, pachnące.

 

„Jak to z chlebem było”

  1. Rolnik zasiał zboże, dało piękne plony.

W żniwa kombajn zebrał ziarna pełne wory.

Młynarz z tego zboża upiekł pieczywo pachnące.

 

Ref.: Bułki, bagietki, rogale, bułeczki pełne ziaren,

Chleb jasny i ciemny, pszenny i żytni, okrągły, podłużny – pyszny!

 

  1. Moja mama co dzień w piekarni na rogu,

kupuje pieczywo: świeże, smaczne, zdrowe.

Rolnik, młynarz, piekarz mają ciężką pracę.

Zawsze, gdy chleb jemy – podziękujmy im za to.

 

„Pizza”

Co dziś robić będziemy?

Zaraz się dowiecie, gdy zagadkę usłyszaną dobrze odgadniecie:

Jest okrągła niczym koło, z nią jest smacznie i wesoło

Pachnie warzyw całą gamą, lubię ją zjadać z mamą.

Zamawiamy ją dużą lub małą, z przeróżnymi składnikami podaną.

 

„Czekolada”

Zapytała mała Ada:

– Skąd się bierze czekolada? Słodka, pyszna i pachnąca, taka twarda i lejąca?

Mama Ady pomyślała i tak córce powiedziała”

– Nasza ziemia lasy skrywa, tropikami je nazywa,

rosną w nich przeróżne drzewa, każdy ptaszek o nich śpiewa.

Jedno drzewo jest bajkowe, bo ma ziarna kakaowe.

Dzielni ludzie je zbierają, suszą, mielą, przebierają.

Wysyłają je w świat cały, żeby ludziom radość dały.

Czekolada z nich powstanie – to odpowiedź na pytanie.

Ewa Dafner

 

„Mleko”

Muuuczą krowy muczą na zielonej łące,
zajadają zioła świeże i pachnące.
Muuuczą krowy muczą, słychać je z daleka,
każda zdrowa krowa daje dużo mleka!!!

Oj dana, oj dana – pij mleko od rana,
pij mleko w południe, a będzie ci cudnie.
Oj dana, oj dana – pij mleko od rana,
pij mleko wieczorem, a zaśniesz z humorem.

Muuuuczą krowy muczą – płynie, płynie mleko
białą, bieluteńką, śnieżnobiałą rzeką!
Muuuczą krowy muczą, że kto mleko pije,
ten jest silny, zdrowy i z uśmiechem żyje!!

 

marzec

„Czarnoksiężnik węgiel”

Jest czarny! Jest brzydki! I ręce nam brudzi!

Jak może jakiś węgiel uszczęśliwiać ludzi?

Kasia się krzywi i mamie nie wierzy,

że kamyk nieładny, co na stole leży,

to czarnoksiężnik, magiczny minerał,

który od wieków człowieka ubiera.

Ubiera i leczy – zapewnia ją mama,

a Kasia w to wątpi, ma nietęgą minę.

– I grzeje, i wozi, zmieniony w benzynę.

I obiad gotuje, gdy w gaz się zamienia

ten magik prowadzi, którego skrywa ziemia

– To wreszcie tkaniny i składnik plastiku.

Znajdziesz go zapewne i w swoim piórniku.

– Jak to w piórniku? – Kasia mamę pyta.

– Nawet w ołówkach, w ich szarych grafitach.

A jeszcze, choć czarny, wyczyścisz nim wodę.

Taki jest z węgla czyszczący czarodziej!

Kasia zagląda do swojego piórnika.

A w środku … prezent. Od czarnoksiężnika!

Barbara Kosmowska

 

Na poznańskim rynku

Na poznańskim Starym Rynku stoi ratusz stary,

na ratuszu wielka wieża a na niej zegar stary.

Co dzień na wieży zegar wskazuje dwunastą,

a gdy hejnał brzmi i płynie ponad miasto

Poznaniacy i turyści wznoszą głowy do góry.

 Ku uciesze wszystkich dwa koziołki małe

miarowo z zegarem dwanaście razy bodą się.

A gdy drzwi za nimi zamkną się – koziołki przez okienka swe

 spoglądają na miasto i bardzo cieszą się.

Katarzyna Leszczyńska – Adamczyk

„Koziołki” – piosenka

  1. To nie jest bajeczka, możecie mi wierzyć.

Dwa małe koziołki mieszkają na wieży

  1. Mają piękny domek, lecz go nie sprzątają.

Każdą nową miotłę natychmiast zjadają.

  1. Kiedy miejski zegar wybija dwunastą.

Wychodzą na balkon popatrzeć na miasto.

  1. Tupią kopytkami, kiwają bródkami.

Koziołkową modą nóżkami się bodą.

  1. Pocieszne koziołki znaleźć nie jest sztuka.

Jest miasto nad Wartą – tam koziołków szukaj.

 

„Nasza warszawska Syrenka”

  1. Nasza warszawska Syrenka, co noc urządza wyprawę.

Nocy się ciemnej nie lęka, gdy pragnie zwiedzić Warszawę.

Ref. : Warszawski Zamek, pałac w Łazienkach nad cichym stawem,

dzielnice Nowe i Stare Miasto w naszej Warszawie.

  1. Nasza warszawska Syrenka, Wisłą powraca nad ranem.

Z nią jest wiślana piosenka i miasto w słońcu skąpane.

 

„Wiślana syrenka”

Wypłynęła z Wisły srebrzysta Syrenka.

Miała piękny ogon rybi ta dziwna panienka.

Nagle zobaczyła dom na brzegu Wisły.

– Tutaj będę właśnie mieszkać – powiedziała wszystkim.

Będę was broniła tym wiślanym mieczem!

Niech w spokoju rybak łowi, piekarz chleby piecze.

I tak zamieszkała Syrenka w Warszawie.

Wczoraj w parku ją widziałem, jak tańczyła z pawi

 

Piosenka „Jesteśmy Polką i Polakiem”
Ref.: Jesteśmy Polką i Polakiem – dziewczynką fajną i chłopakiem

Kochamy Polskę z całych sił, chcemy byś również kochał ją i ty i ty.

1. Ciuchcia na dworcu czeka.

Dziś wszystkie dzieci pojadą nią by poznać kraj.
Ciuchcia pomknie daleko i przygód wiele na pewno w drodze spotka nas.

2.  Pierwsze jest Zakopane – miejsce wspaniałe gdzie góry i górale.
Kraków to miasto stare.

 W nim piękny Wawel, obok Wawelu mieszkał smok.

3.  Teraz to już Warszawa. To ważna sprawa, bo tu stolica Polski jest.
Wisła, Pałac Kultury, Królewski Zamek i wiele innych, pięknych miejsc.

4. Toruń z daleka pachnie, bo słodki zapach pierników kusi mocno nas.
Podróż skończymy w Gdańsku.

Stąd szarym morzem można wyruszyć dalej w świat.

 

„Wiosna”

Deszczyk popadał, słonko przygrzało.

– Popatrzcie! O ! Co się stało!

Idzie wiosna, podnosi rączki i do gałązek przyczepia.

Jest ich tak dużo, jest ich tysiące – wiatr je kołysze, ogrzewa słońce.

Wiatr je kołysze w tę i w tę stronę, wnet się rozwiną w listki zielone.

Z. Wiszniewski

„Spotkanie z wiosną”

  1. Ciepły wietrzyk powiał dzisiaj, słychać świergot ptaków,

a w ogrodzie spotkać można miłych przedszkolaków.

Ref.: Wiosna, wiosna przyszła do nas, bierzmy się za ręce.

Pośród młodej, bujnej trawy kwiatów coraz więcej.

„Wiosna” – wiersz

Wiosna w zielonej sukience nogam bosymi stąpa.

 I gdzie stopę stawia, tam… to chyba czary – wiosenny kwiat zakwita!

Po spacerze wiosny świat zmienia się cały.

Ptaki wśród zieleni radośnie śpiewają, motyle fruwają, świerszcze cicho grają.

 Kwiaty kolorowe wśród traw zakwitają.

Gdyby nie ty wiosno i te twoje czary,

 to świat byłby pewnie i smutny i szary.

K.Datkun – Czerniak

„Zielona wiosna”

  1. Nad brzegiem rzeki żabki siedziały i coś do ucha sobie szeptały.

Kum, kum, kum, kum, kum, kum, kum, kum, kum,

kum, kum, kum, kum, kum, kum, kum, kum.

  1. Przyleciał bociek, usiadł na płocie i do drugiego boćka klekoce.

Kle, kle, kle, kle, kle, kle, kle, kle, kle,

 kle, kle, kle, kle, kle, kle, kle, kle.

  1. Wszystko usłyszał mały wróbelek i przetłumaczył na ptasie trele.

Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir,

ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ćwir.

Wiosna, wiosna, znów przyszła wiosna,

wiosna, wiosna jest już wśród nas.

luty

„Babcia” – wiersz

Babcia pachnie cudownie i słodko struclą z makiem i ciepłą szarlotką.

Pachnie konfiturą z porzeczek albo miętą, tymiankiem lub ćwikłą.

Moja babcia to świetna kucharka: czary miesza w rondelkach i garnkach.

I gotuje nam takie pyszności, że z pewnością by król pozazdrościł!

A wieczorem przy łóżku, jak wróżka, babcia bajki wyciąga z fartuszka.

Szczyptą cukru przyprawia je dla nas, byśmy spali słodziutko do rana.

Urszula Kozłowska

 

„Dziadek”- wiersz

Dziadek ma głowę nie od parady… Rozwiązać umie wszystkie szarady!

Ma wielka wiedzę o kontynentach, niezwykłych krajach oraz zwierzętach.

Zna wszystkie rzeki i wielkie morza, wie, jak powstaje polarna zorza.

Wie, gdzie rośnie bambus, a gdzie banany i zna zjawisko fatamorgany.

Dziadek o świecie wie prawie wszystko, choć całe życie spędził nad Wisłą.

Więc zanim w podróż wielką podążę, wszystko, jak dziadek, wyczytam z książek.

Urszula Kozłowska

 

„Babcia i dziadek” – piosenka

  1. Moja babcia lubi w piłkę ze mną grać,

opowiada bajki kiedy idę spać.

 

Ref. : Bo z babcią, moi mili, wesoło spędzam czas,

bo babcia często śmieje się i bardzo kocha nas. / bis

 

  1. Dziadek – super facet – wciąż odwiedza mnie.

Czyta wiele książek, zawsze wszystko wie.

 

Ref. :  Bo z dziadkiem, moi mili, wesoło spędzam czas,

bo dziadek często śmieje się i bardzo kocha nas. / bis

 

  1. Dziś dla mojej babci piękny prezent mam,

uśmiech i buziaków tysiąc babci dam.

 

  1. Piosenkę dla dziadka dziś zaśpiewać chcę.

Nigdy, drogi dziadku, nie zapomnę cię.

 

 

„W karnawale”- piosenka

  1. W karnawale, w karnawale nie siedzimy w domu wcale.

Przymierzamy wstążki, szale, wybieramy się na bale.

 

Ref.: Kolorową maskę bierz, baw się z nami jeśli chcesz. / bis

 

  1. W karnawale, w karnawale przystrojone wszystkie sale.

Dookoła przebierańcy, każdy skacze, każdy tańczy.

 

 

„Karnawał” – wiersz

Już za chwilę bal się zacznie!

Pędzi z miotłą czarownica, biegnie kowboj z policjantem.

Kim ja jestem? – tajemnica!

Może jestem klaunem mały, najśmieszniejszym w całym świecie.

Może jestem królem śmiałym? – Tego nigdy nie zgadniecie!

Może jestem jaskiniowcem, albo może kominiarzem.

Gdy się tylko zdecyduję, zaraz wszystkim pokażę!

Bal, bal, bal, wspaniały bal! Karnawał już puka do drzwi.

Bal, bal, bal, przebierańców bal. Każdy co noc o nim śni…

 

Dziś w przedszkolu śmiech i tańce – z wodzirejem mamy bal.

Przyszli różni przebierańce z przystrojonych pięknie sal.
Oto księżniczki przybyły na bal – każda suknię ma lśniącą, koronę i szal.

Za nimi kroczą dumnie rycerze wspaniali – wszyscy bardzo dzielni, chociaż jeszcze mali.

Muzyka do tańca zagrała wesoło, wirują radośnie wszystkie pary wkoło.

Wszyscy razem już tańcują, paź z królową, z kotem mysz.

W rytm muzyki podskakują, pszczółka Kasia, rycerz Krzyś.

Nasza pani jest królową i balową suknię ma.

 Pani Ania ma zieloną – za bocianem w tańcu gna.

Bocian, to pani Grażyna –  z żabą tańczy raz i dwa.

Właśnie walca rozpoczyna misiu z lalą, Ola i Krzyś.

Żal nam będzie iść do domu, gdy zabawa skończy się.

Wszystkim opowiemy wokół, że to był wspaniały dzień.

 

 

„Kto widział dinozaura?” – piosenka

  1. Bardzo dawno temu dinozaury żyły,

groźne, niebezpieczne wszystkie bardzo były.

 

Ref.: Dino, dino, dinozaury z opowiadań znamy,

w parkach rozrywki je spotkamy. / bis

 

  1. Każdy z nich ogromny, podobny do smoka,

czasem zwinnie w morzu pływał niby foka.

 

  1. Dzisiaj ich już nie ma i niech tak zostanie,

o bajkowym dino opowiem dziś mamie.

 

„Dinozaury” – wiersz

Dinozaury to takie stworzenia, których już od dawna na świecie nie ma.

Niektóre były duże, wielkości wieżowca, a inne małe, na przykład, jak owca.

Drapieżny tyranozaur był groźny szalenie, jego się bało każde stworzenie.

Jak szedł, to wokół ziemia drżała, siał pośród zwierząt strachu bez mała.

Największe były brontozaury chyba, ich szyje sięgały prawie do nieba.

Skubały listki z koron drzew, smakował im także mały krzew.

Pterozaury to gady, które latały, one naszym ptakom początek dały.

Diplodoki to gady pływające, ich rozmiary były imponujące.

Dinozaury wyginęły miliony lat temu i do dzisiaj nie wiemy czemu…

Krążą na ten temat różne spekulacje i do końca nie wiadomo, kto ma rację.

A. Wojtyła

 

 

„Siostrzyczki”- wiersz

Moja starsza siostra Ewa cały dzień przed lustrem śpiewa.

Ćwiczy gamy i solówki, choć mikrofon ma… z lokówki.

Moja młodsza siostra Ola, zanim pójdzie do przedszkola,

w drugie lustro bacznie zerka, podrygując jak tancerka.

Mnie zabawy takie obce, bo ja…jestem przecież chłopcem!

Lecz się wkoło chwalę wszystkim, że mam w domu dwie artystki!

Urszula Kozłowska

 

 

„Rodzeństwo” – piosenka

  1. Sznurowadło mi zawiąże, rower zreperuje.

Na huśtawce tak rozbuja, że świat zawiruje.

 

Ref.  W całym świecie, moi mili, nie znajdziecie, mówię wam,

nic lepszego nad rodzeństwo!

Ja się na tym dobrze znam…

 

  1. Gdy wieczorem nie zasypiam, śpiewa mi piosenkę,

a jak smutno jest czy ciemno, głaszcze moją rękę.

 

  1. Już wiadomo – jest nas czworo: Staś i starszy Franio.

I do pary die dziewczyny – Basia z młodszą Hanią.

 

 

styczeń

 

„Nowy Rok” – wiersz

– Co nam niesiesz Nowy Roku kiedy biała zima wokół?

– Niosę śniegu całe mnóstwo i lodowe srebrne lustro.

– I co jeszcze w worku chowasz?

– Mam na wiosnę liście nowe,

niebo w chmurkach i jaskółkach,

piękny rower na dwóch kółkach…

– A co dla nas masz na lato?

-Mam ogrody pełne kwiatów…

– I co jeszcze?

– Mam na jesień mgły i deszcze, parasolki, peleryny…

Potem znowu srebra zimy.

Oprócz tego każdy może znaleźć uśmiech w moim worze!

Dorota Gellner

 

„Znów minął rok” – piosenka

  1. Wiosna niesie kwiaty, za nią idzie lato,

jesień sypie kasztanami, zima biegnie z bałwankami.

Ref. : Czas nam nie chce się zatrzymać: wiosna, lato, jesień, zima.

Znów minął rok kolejny rok.

  1. Wiosna świeci słońcem, lato jest gorące,

jesień jabłka ma dojrzałe, zima chodzi w futrze białym.

„Tydzień ma siedem dni” – piosenka

Tydzień ma siedem dni, zna je mama, znasz je ty.

Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek i sobota,

a w niedzielę razem z mamą, powtórzymy znów to samo…

„Pory roku” – piosenka

1. Każdy rok się zimą zaczyna, sypie śnieg i mróz mocno trzyma.

A ja jeżdżę sobie na sankach i z tatusiem lepię bałwanka.

Ref.: Miesiące mijają, pory roku się zmieniają

i tak według kalendarza wszystko się powtarza.

  1. A po zimie przychodzi wiosna, taka roześmiana, radosna.

Chodzę wtedy z mamą po łąkach i w ogródku sieję nasionka.

  1. Potem znów się lato zaczyna, więc się cieszy cała rodzina.

Do walizek się pakujemy, na wakacje razem jedziemy.

  1. A po lecie przychodzi jesień, złoci liście w sadzie i w lesie.

Do spiżarni zapasy chowa, by do zimy świat przygotować.

 

 

„Co robią zimą dni tygodnia?” – wiersz

Gdy tylko słonko na niebie lśni, bawią się zimą tygodnia dni.

Poniedziałek – zjeżdża na sankach.

Wtorek – lepi bałwanka.

Środa narty przypina.

Czwartek kije jej trzyma.

Piątek jedzie na ślizgawce ciągnięty przez latawce.

Sobota rzuca śnieżkami i woła niedzielę:

– Hej, baw się z nami!

A niedziela choć zdrowa, pod pierzyną się chowa.

T. Fiutowska

„Rosnę, rosnę”- piosenka

Ref.: Rosnę, rosnę jak na drożdżach, już nie jestem skrzat.

Umiem dużo, chociaż jeszcze nie mam sześciu lat.

  1. Biegam szybko jak źrebaczek. Jak piłeczka z dziećmi skaczę, z dziećmi skaczę.
  2. Umiem kotka narysować i niedźwiedzia naśladować, naśladować.
  3. Lubię szukać, lubię pytać, to zabawa znakomita, znakomita.
  4. Nie grymaszę i nie płaczę, bo ja jestem przedszkolaczek, przedszkolaczek

 

„Tydzień – wiersz

Tydzień dzieci miał siedmioro:

– Nich się tutaj wszystkie zbiorą!

Ale przecież nie tak łatwo radzi sobie z liczną dziatwą.

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku.

Wtorek środę wziął pod brodę – chodźmy sitkiem czerpać wodę…

Czwartek w górze igła grzebie i zaszywa dziury w niebie.
Chcieli pracę skończyć w piątek, a to ledwie był początek.

Zamyśliła się sobota: to dopiero jest robota!

Poszli razem do niedzieli – tam porządnie odpoczęli.

Tydzień drapie się w przedziałek…

– No a gdzie jest poniedziałek?

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku…

Jan Brzechwa

 

„Wiersz o dwunastu miesiącach”

Kiedy Nowy Rok witamy to miesiące odliczamy:

Styczeń chłodem wszystkich studzi – las, zwierzęta oraz ludzi.

Luty mrozem jest podkuty, trzeba nosić ciepłe buty.

Marzec miesza w garncu pogody, czasami jest słońce, czasami chłody.

Kwiecień na drzewach liście rozwija, gdy ciepła wiosna temu sprzyja.

Maj to miesiąc jest wzorowy świat się staje kolorowy.

Czerwiec w ciepłych barwach chodzi, bo wakacji czas nadchodzi.

Lipiec słońcem pięknym nęci, by do ruchu nas zachęcić.

Sierpień kosz owoców wnosi, byśmy wszyscy byli zdrowsi.

Wrzesień – już wakacji minął czas, więc przedszkole wita nas!

Październik w kolorowych liściach hasa i do parku nas zaprasza.

Listopad gubi liście z drzew, wieje wiatr i pada deszcz.

Grudzień wita nas Świętami, a Mikołaj prezentami.

 

„Buda i budki” – piosenka

  1. Gwoździe, młotek, deska – stuku, puku, puk,

jest buda dla pieska – stuku, puku, puk.

Ref.: Chociaż wkoło zima zła,

 piesek w budzie ciepło ma. / bis

  1. Na drzewie malutka – stuku, puku, puk,

jest dla ptaków budka – stuku, puku, puk.

  1. A mój kot przy piecu – stuku, puku, puk,

siedzi cały wieczór – stuku, puku, puk.

Ref.: Chociaż wkoło zima zła,

każdy domek ciepły ma. / bis

„Mały dom” – wiersz

Wzdłuż ulicy stoją domy kolorowe, uśmiechnięte setką okien, murowane.

Tylko jeden mały domek kucnął sobie;

zamknął wszystkie drzwi i okna, zamknął bramę.

Nie wypuszcza nawet dymu kominami.

Najwyraźniej się obraził na świat cały.

O to, że mu brak jest kilku pieter,

że przy wielkich, barwnych blokach jest za mały.

Nie ma nawet co się dziwić maluchowi,

że dorosłym, dużym domem być by wolał.

Choć jest ładny i choć nawet ma ogródek,

to wygląda przy tych blokach, jak przedszkolak.

Wincenty Faber

„Zimowa wyliczanka” – piosenka

  1. Idzie sobie styczeń ścieżką, rzucił w zimę białą śnieżką.

Zdjęła zima rękawiczki, uszczypnęła go w policzki.

Ref. Czapka, szalik, łyżwy, sanki, to są słowa wyliczanki.

Rękawiczki, narty, mróz, śniegu pełen wóz!

  1. Idzie styczeń na wycieczkę, nie wie, jak przeskoczyć rzeczkę,

dziesięć minut popracował, most lodowy wybudował.

  1. Usiadł styczeń koło drogi, bo mu bardzo zmarzły nogi,

zima się ulitowała, ciepłe buty darowała.

 

„Zimowe sporty”- wiersz

-Sport to zdrowie! – woła zima.

Nic nas w domu nie zatrzyma.

Choć mróz szczypie, aj, aj, aj,

Nura w zaspę śniegu daj!

Gdy na stoku szlak przetarty,

trzeba wybrać się na narty.

I szusować, szu, szu, szu,

nawet jeśli braknie tchu.

Wzywa tafla lodowiska,

w piruecie łyżwa błyska.

Skok z obrotem: hop, la, la,

i w hokeja jeszcze gra.

A na sankach saneczkarze

jadą sami albo w parze.

Pokrzykują, hej, hej, hej,

A ty zimny wietrze, wiej!

Urszula Piotrowska

 

„Zima” – piosenka

  1. Fiu, fiu, fiu, gwiżdże wiatr, gwiżdże wiatr na cały świat.

Leci, leci przez zagony, tańczy w koło jak szalony!

Ref.  Ani wiatru, ani zimy my się wcale nie boimy,

bo na wiatr, na wiaterek ty masz futro, ja – sweterek.

Hu, ha! Hu, ha! niechaj sobie dmucha.

  1. Pada śnieg, pada śnieg, pada nocą i we dnie.

Tyle śniegu napadało, wszędzie czysto, wszędzie biało.

Ref. Ani wiatru, ani zimy my się wcale nie boimy,

bo na śniegu każdy wszędzie saneczkami jeździć będzie.

Oj, da dana, śniegu po kolana.

  1. Trach, trach, trach, trzeszczy mróz, jak upadniesz, będzie guz!

Oj, chuchają w ręce ludzie, tupią: tup, tup, tup po grudzie.

Ref. Ani wiatru, ani zimy my się wcale nie boimy,

bo na lodzie jest uciecha, gdy na łyżwach można jechać.

W lewo, w prawo, mkniemy sobie żwawo.

grudzień

„Grudzień” – wiersz

W grudniu, jak to w grudniu,biały śnieżek prószy.

Marzną dzieciom nosy, marzną dzieciom  uszy.

Biały puch otula góry, lasy, pola.

Srebrne sople wiszą na dachu przedszkola.

I nic nie poradzisz, taki mamy klimat.

Gdy przychodzi grudzień przychodzi też zima.

Janusz Jabłoński

 

„Szósty grudnia” – wiersz

6 grudnia, jak dobrze wiecie, Święty Mikołaj chodzi po świecie.

Dźwiga swój worek niezmordowanie i każde dziecko prezent dostanie.

Dla Asi ma piłkę, dla Bartka sanki i piękne łyżwy dla Zuzanki.

Kasi książeczkę da z obrazkami i lalkę Barbie z ubrankami.

Dla Krzysia ma czapkę i rękawiczki, bliźniaczkom da dwa szaliczki.

Dla Jędrusia z Zakopanego ma narty i piękne klocki Lego.

A kiedy rozda już prezenty, wraca do nieba uśmiechnięty.

Choć może czasem przykro świętemu, że nikt prezentów nie daje Jemu.

Halina Szal

„Przyjedź do nas Mikołaju”

  1. Kiedy za oknami w śniegu zasną drzewa,

kiedy nad polami wiatr o zimie śpiewa.

Ref. : Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju z workiem jak to niebo.

Przywieź radość i zabawki i zabawki dla nas, dla każdego.

Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju na saniach srebrzystych.

Niech ci gwiazdy drogę wskażą, drogę wskażą,

gdzie czekamy wszyscy, gdzie czekamy wszyscy.

  1. Usiądź pod choinką, porozmawiaj z nami

i tak, jak się śniło obdziel podarkami.

Ref. : Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju z workiem jak to niebo.

Przywieź radość i zabawki i zabawki dla nas, dla każdego.

Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju na saniach srebrzystych.

Niech ci gwiazdy drogę wskażą, drogę wskażą,

gdzie czekamy wszyscy, gdzie czekamy wszyscy.

„Idą święta” – piosenka

  1. Na dworze śnieg już spadł na dworze szczypie mróz.

A w domu ciepło tak, bo święta przyszły już.

Ref. : Biały opłatek na stole i potraw świątecznych dwanaście,

dzisiaj gwiazdka na niebie dla wszystkich świeci jaśniej.

Płyną świąteczne życzenia w mroźny, zimowy świat.

A pod choinką prezenty, to piękny, radosny czas.

  1. Choinka błyszczy,lśni tysiącem różnych barw.

Migocze w świetle świec i pachnie tak jak las.

„Świąteczna chatka” – wiersz

Chatkę przykrył śnieg puszysty, w szyby dmuchnął mróz siarczysty,

gdy polarna zorza świeci, elf czyta listy od dzieci.

Skrzypią cicho drzwiczki chatki, wchodzą foki i niedźwiadki,

ciągną worki z prezentami, rzędem kładą za saniami…

Niepotrzebna jest pierzynka, bije ciepły blask z kominka,

a nasz Gwiazdor kiwa głową i paczkę ma już gotową.

W progi weszły trzy pingwiny i meldują, że kominy wyczyszczone są ze śmieci

a po co? – zgadnijcie dzieci…

Dariusz Biegacz

 

„Choinka” – wiersz

Zielone drzewko stoi pośród lasu,

gubi trochę igieł od czasu do czasu.

Śnieżek na nią pada – zima idzie lasem,

a drzewko się cieszy: „Wigilia już za pasem!”

Nie czuje się samotne, nie skarży się nikomu,

bo niedługo ktoś je weźmie do swojego domu.

Tam drzewko z radością będzie witane

i w różne błyskotki zostanie ubrane:

migoczące lampki mama mu założy,

a  tata na czubek złotą gwiazdę włoży.

Dzieci zrobią łańcuchy, drzewko nim obwieszą

i kolorowe bombki na gałązkach powieszą.

Na ozdobione drzewko z dumą patrzy rodzinka:

„Ach jaka piękna jest nasza choinka!”

Małgorzata Plata

 

„Choinka” – piosenka

  1. Pachnąca, zielona, przybyła dziś do nas.

Witamy cię wszyscy, choinko zielona.

Ref. : Kiedy pierwsza gwiazdka na niebie zaświeci,

kolędę zanucą z rodzicami dzieci. / bis

  1. Na niej bombki, łańcuch, malutkie serduszka,

pachnące pierniczki i małe jabłuszka.

  1. Nasza choineczka pięknie przystrojona,

kolorowym blaskiem zamruga dziś do nas.

„Grudzień”

W grudniu, jak to w grudniu,biały śnieżek prószy.

Marzną dzieciom nosy, marzną dzieciom  uszy.

Biały puch otula góry, lasy, pola.

Srebrne sople wiszą na dachu przedszkola.

I nic nie poradzisz, taki mamy klimat.

Gdy przychodzi grudzień przychodzi też zima.

Janusz Jabłoński

„Zima”

Pani Zima w palcach trzyma cały grudzień z lodu.

Pozrzucała wszystkie liście z drzew na dno ogrodu.

Ani wróble, ani dzieci nie boją się Zimy.

Jaka będziesz tego roku, Zimo, zobaczymy!

Pani Zima wytrzepała nam z sadów owoce.

Pani Zimo, twoje ptaki drzew nie ogołocą.

Nie opuszczą nas sikorki ani wróble.

Jemiołuszka w krzewach zbierze  jeszcze jagód wiele.

Gałęziami golutkimi tniesz teraz powietrze.

Pani Zimo, dorzuć śniegu, posyp śniegu więcej.

Niech puch biały otuli nas do snu…

Hanna Łochocka

listopad

„Baśnie” – piosenka

  1. Baśni słuchają dzieci i dorośli też lubią baśnie.

Każdy chętnie posłucha pięknej baśni, zanim zaśnie.

 

  1. W baśniach mieszkają wróżki, dobre elfy i czarodzieje,

w baśniach z pomocą przyjdą zawsze wierni przyjaciele.

 

  1. Baśnie to tajemnica, w baśniach różne cuda i dziwy,

w baśniach świat całkiem inny, nie do końca prawdziwy.

 

„Krasnoludki są na świecie” – wiersz

Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie, jak tam chcecie.

A a przecież wam powiadam: Krasnoludki są na świecie.

Naród wielce osobliwy.

Drobny – niby ziarnka w bani.

Jeśli któreś z was nie wierzy, zapytajcie starej niani.

W górach, w jamach, pod kamykiem, na zapiecku, czy w komorze

siedzą sobie Krasnoludki w byle jakiej mysiej norze.

Pod kominkiem czy pod progiem – wszędzie ich napotkać można.

Czasem który za kucharkę poobraca pieczeń z rożna…

Czasem w stajni z bicza trzaśnie, koniom spląta długie grzywy.

Czasem dzieciom prawi baśnie… Istne cuda, istne dziwy!!!

Zresztą myślcie, jako chcecie, czy kto chwali, czy kto gani.

Krasnoludki są na świecie! Spytajcie się tylko niani.

Maria Konopnicka

 

 „11 listopada”  – wiersz
Dzisiaj wielka jest rocznica Jedenasty listopada!

Tym co zmarli za ojczyznę Hołd wdzięczności Polska składa.
I my przedszkolacy o tym pamiętamy i dlatego dzisiaj tu się spotykamy.

L. Wiszniewski

 

„Znak” –  wiersz
Czy wiesz, jaki to znak: W czerwonym polu biały ptak?
– Wiem – odpowiedział Janek mały
To jest znak Polski, Orzeł Biały.

 

 „Katechizm polskiego dziecka” –  wiersz
Kto ty jesteś? – Polak mały.
Jaki znak twój? – Orzeł biały.
Gdzie ty mieszkasz? – Między swymi.
W jakim kraju? – W polskiej ziemi.
Czym ta ziemia? – Mą ojczyzną.
Czym zdobyta? – Krwią i blizną.
Czy ją kochasz? – Kocham szczerze.
A w co wierzysz? W Polskę wierzę.
Władysław Bełza

 Piosenka „Jesteśmy Polką i Polakiem”  –   piosenka
Ref.: Jesteśmy Polką i Polakiem – dziewczynką fajną i chłopakiem

Kochamy Polskę z całych sił, chcemy byś również kochał ją i ty i ty.

1. Ciuchcia na dworcu czeka.

Dziś wszystkie dzieci pojadą nią by poznać kraj.
Ciuchcia pomknie daleko i przygód wiele na pewno w drodze spotka nas.

2.  Pierwsze jest Zakopane – miejsce wspaniałe gdzie góry i górale.
Kraków to miasto stare.

 W nim piękny Wawel, obok Wawelu mieszkał smok.

3.  Teraz to już Warszawa. To ważna sprawa, bo tu stolica Polski jest.
Wisła, Pałac Kultury, Królewski Zamek i wiele innych, pięknych miejsc.

  1. Toruń z daleka pachnie, bo słodki zapach pierników kusi mocno nas.
    Podróż skończymy w Gdańsku. Stąd szarym morzem można wyruszyć dalej w świat.

 

 „Barwy ojczyste” – wiersz
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie, a na tej fladze biel jest i czerwień.
Czerwień to miłość, biel serce czyste, piękne są nasze barwy ojczyste.

Czesław Janczarski


„Co to jest Polska?”  wiersz

Pytasz co to jest Polska?
To niebieskie niezapominajki w stawie, to woda stojąca na łąkach.
Kiedy nagle las zaszumi, mowę sosny gdy zrozumiesz – to jest Polska!
Gdy zobaczysz gdzieś topole, królujące ponad polem – to jest Polska!
Co to jest Polska? – spytał Jaś w przedszkolu.
Polska to wieś i las i zboże w polu.
Polska to miasto, strumień i rzeka.
I komin fabryczny co dymi z daleka.
I szosa, którą pędzi do miasta autobus.
I samolot co leci wysoko nad tobą.
I nawet obłoki, co nad nami mkną.

Polska to także twój rodzinny dom.

„Mazurek Dąbrowskiego” –  hymn Polski

  1. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy.
    Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy. Ref.: Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski.
    Za twoim przewodem, złączym się z narodem.

2.   Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy.

Ref.: Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem, złączym się z narodem.

3.  Jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze.
Dla ojczyzny ratowania wrócim się przez morze.

Ref.:  Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem, złączym się z narodem.

 

Listopad” – wiersz

Listopad złocisty pisze listy.

Wiatry – listonosze roznoszą listeczki.

Jeden taki liścik wpadł do mojej teczki

E. Szelburg – Zarembina

 

Jesienna cza, cza, cza” – piosenka

  1. Kolorowa jesień już chodzi po lesie,

w kasztankową grę dzisiaj zagra wiatr.

Wietrzyk gwiżdże czaczę w jesiennym bukiecie,

 a dzieci śpiewają: cza- cza- cza.

 

Ref. : Tańczymy: cza- cza- cza, czaczę wietrzyk gra.

Liście tańczą czaczę, więc tańczę i ja. / bis

 

  1. Już jesienna pora, już skaczą żołędzie,

jarzębina sznur dziś czerwony ma.

Jesienny już czas, moc kolorów jest wszędzie,

jesienią śpiewamy: cza- cza- cza.

 

Wiatr psotnik” – wiersz

Wiatr zapukał w okno, do dzieci: “Halo, hej dzieciaki, jak leci?
Nie chce mi się biegać po polach,
przyjdę do waszego przedszkola”

“Chcę rozkręcić zabawki, albo rozkołysać huśtawki.
Wolę dmuchać w trąbki, piszczałki, zbudzić wasze misie i lalki”

Nie! nie! Nie! Wietrzyku – Psotniku.

Masz chmurki przegonić, utulić sarenki w lesie,
kałuże osuszyć i liście posprzątać,
Bez ciebie cóż zrobi jesień?

A. Woy – Wojciechowska

 

Jesienna szaruga” – piosenka

  1. Deszcz po szybie ścieka: sza, sza, sza,

kapią krople deszczu: pla, pla, pla.

 

Ref. : Jesienna muzyka dziś od rana gra:

sza, sza, sza, plum plum, plum,

plum, ta – ra – ra – ra.

 

  1. Wiatr piosenkę śpiewa: tu, tu, tu,

szumią z wiatrem drzewa: szu, szu, szu.

 

  1. Tańczą krople deszczu: kap, kap, kap,

wszystko wkoło mokre: chlap, chlap, chlap.

 

październik

 „Zielona półnutka” – piosenka

  1. Ja jestem Zielona Półnutka,

w zielonych skarpetkach i butkach,

w sukience zielonej jak listek,

 Półnutka inna niż wszystkie

 

  1. Zielony mam nosek i oczy,

zielony, zielony warkoczyk,

zielone mam nóżki i ręce,

zielone słowa w piosence.

 

  1. Z Półnutką jest zawsze weselej,

bo kiedy Półnutka się śmieje,

zmieniają się w nuty zielone

burzowe chmury nad domem.

 

  1. Zieleni się słońce nad głową

i niebo ma barwę groszkową,

w fujarkę zamienia się komin

i śpiewa dymem zielonym.

 

„Nutki” – wiersz

Do przedszkola wpadły nutki, wszystkie miały czarne butki,

czarne szelki i czapeczki i skakały jak piłeczki.

Ta wysoko, tamta nisko, ta z plecakiem, ta z walizką,

roztańczone nutki trzy: do, re, mi – nutki trzy.

Poprosiły o mieszkanie w dużym, czarnym fortepianie

i biegały i skakały po klawiszach czarno – białych.

 

” Muzyka”- wiersz

Jak smakuje muzyka? Jaki kolor ma?

Czy nogi ma i ręce? A może uszy dwa?

 Czy gruba jest , czy chuda?I ile ma już lat?

Czy pachnie jak wanilia? A może jak kwiat?

Dzieci moje kochane, zaraz odpowiem wam,

Choć wcale jej nie widać – to ja ja dobrze znam.

 Czasem mieszka w gałęziach, gdy na jej liściach gra.

 W skrzydłach ptaków się chowa, w zawody z wiatrem gna.

Stuka deszczem po szybach, i z rzeką płynie w dal.

Błyska iskrami słońca,pośród szumiących fal.

 Mieszka w strunach pianina, trąbce i klawesynie.

 Z utworu na pięciolinii, do uszów waszych płynie.

G. Świerczewska

 

„Dzieci znają się na muzyce…”- wiersz

Każdy mały smyk zna się na muzyce.

Instrumenty rozpoznaje w mig i pałeczki trzyma należycie.

Grajmy, grajmy na bębenku będzie nam wesoło!

Dudnię ja, dudnisz ty – maszerujmy wkoło!

I jeszcze grzechotka niby gruszka grzechocze nam z wdziękiem

a za nią kołatka klap, klap prezentuje się pięknie.

Grajmy grajmy kochani, bo gdy brzmi przedszkolna muzyka

wszelki smutek z twarzy znika

/…a pani uszy zatyka!!!!!/

M. Siwa

 

„A ja sobie gram…” – wiersz
Na bębenku sobie gram, bo pałeczki w rękach mam.

Potem wezmę dwie grzechotki i zaśpiewam „A, a kotki”.

Potem jeszcze na trójkącie pogram sobie tutaj w kącie,

a jak skończę to na flecie zagram, albo na klarnecie.

I choć hałas zrobię wam, to muzykę stworzę sam.

Bo ja jestem grajek mały – hałas robię doskonały,

instrumenty różne mam i tak sobie gram i gram.

 

 

„Przedszkolny koncert”– wiersz

Koncert w przedszkolu dzieci dziś dają na instrumentach wspaniale grają.

Grzechotki, kołatki, dzwonki, czynele, trójkąt z pałeczką, bębenków wiele.

Każdy wygrywa muzykę swoją, przed publicznością odważnie stoją.

Rytm wystukują, pauzę trzymają – niezwykły popis dają!

Są zachwyceni słuchacze wszyscy, bo właśnie po to na koncert przyszli.

Kto wie, czy kiedyś z grania takiego nie będziesz mistrzem mały kolego…

J. Mazurkiewicz

 

„Pani muzyko” – wiersz

Pani muzyko, pani muzyko gdzie twa kraina znajduje się

którą ty rządzisz, którą ty władasz?

Zabierz tam zabierz ze sobą mnie.

Pani muzyko talent mi daj i pokaz mi wreszcie gdzie jest twój kraj.

Pewnie tam nuty rosną na drzewach a pięciolinie są zamiast dróg

Ja zrobię wszystko pani muzyko, by w tej krainie zamieszkać już.

M.Tomaszewska

 


Muzyka wokół nas jest wszędzie

tu śpiewa ptaszek, tam śpiewa wiatr,

muzyka to jest mój cały świat.


Gdy świerszczyk śpiewa, w duszy mi gra,

gdy wiatr powiewa, śpiewam la la,

gdy lasek szumi – słucham,

bo tam najwięcej dźwięków na świecie mam.

 

 

 „Jesień” – piosenka

  1. Dzisiaj od rana jesień czarowała,

w parku i w lesie dary rozdawała.

 

Ref.: Jesień, jesień, jesień z wiatrem zatańczyła,

liście złote i brązowe wszędzie rozrzuciła.

 

  1. W kolczastych czapkach kasztany spadają,

śmieją się dzieci, w trawie ich szukają.

 

  1. Cała w koralach piękna jarzębina

z wesołym wiatrem taniec rozpoczyna

 

„Drzewo” – wiersz

Stoi drzewo pośrodku lasu.

Gubi liście w jesiennej krasie.

Słonko ogrzewa korony drzew,

a liście nadal spadają z drzew.

Spadają nisko, wiatr je kołysze,

oznajmiają piękną, jesienną ciszę.

Siedzę na ławce, myślę o jesieni

a tu drzewo na brązowo się rumieni.

N. Kloc

 

„Zwierzęta jesienią” – piosenka

  1. Szuka orzechów wiewióreczka mała,

pewnie już kilka w dziupli zebrała.

 

Ref.: Będą zapasy na zimowe czasy. / bis

 

  1. Jeżyk pod liśćmi znalazł legowisko,

czuje, że zima jest bardzo blisko.

 

Ref.: Spać smacznie będzie aż wiosna przybędzie. / bis

 

  1. Robi porządki w norce myszka mała,

ziarenek wiele dawno zebrała.

 

Ref.:Dla swej rodziny na czas długiej zimy. / bis

 

 

„W pasiece” – wiersz

Idzie pszczelarz do pasieki, pszczoły go witają złote;

niosą nektar z łąk dalekich, by go w miód przemienić potem.

Złoto słońca drzemie w miodzie, kwietnym pyłkiem pachną plastry;

pszczelarz patrzy na nie co dzień, jakby w dom zaglądał własny.

Siada pszczelarz przy jabłoni, słucha pilnie pszczelich skrzypiec

i muzyką tą uśpiony, czuje jak oddycha lipiec.

Później żegna swoje ule, gdzie wśród  malin kręta ścieżka;

on tu przecież pszczelim królem, a królowa w ulu mieszka.

Wł. Ścisłowski

 

 

„Owoce i warzywa”- piosenka

  1. Gruszki, śliwki, jabłka, ludzie je zjadają,

słodkie i witamin wiele w sobie mają.

 

Ref.: Witamina A, witamina C są w owocach i warzywach

Każdy o tym wie.

 

  1. Groszek, pomidory i inne warzywa zdrowe

i dlatego często je spożywaj.

 

  1. Zupa jarzynowa, przecier ogórkowy.

Jedz warzywa i owoce, będziesz zawsze zdrowy.

 

 

„W spiżarni” – wiersz

W spiżarni na półkach  zapasów bez liku.

Są dżemy, kompoty, złoty miód w słoiku.

I cebula w wiankach i grzybki suszone,

są główki kapusty, ogórki kiszone.

A gdy będzie w zimie tęgi mróz na dworze,

zapachnie nam lato – gdy słoik otworzę.

M. Kownacka

wrzesień

 „Moje przedszkole” – piosenka

  1. Maszeruję rano do przedszkola z mamą,

śpiewa ptak, wiatr powiewa, a ja głośno sobie śpiewam.

Ref.: Czas wesoło płynie w przedszkolnej drużynie,

tu przyjaciół mam i nie jestem sam / bis

  1. W drzwiach nas wita pani, mam laurkę dla niej,

w sali już jest wesoło, wszyscy robią koło.

  1. Znam magiczne słowa: proszę i przepraszam,

powiem wam – zawsze chętnie do przedszkola wracam.

 

„Piękne zwyczaje” – wiersz

Słonko ma bardzo piękne zwyczaje:

mówi: „Dzień dobry”, gdy rano wstaje.

A drzewa, lśniące rosą nad ranem,

szumią: „Dzień dobry słonko kochane”.

Gdy słonko chmura zasłoni siwa,

mówi” „Przepraszam”, potem odpływa.

Gdy ciepłym deszczem sypnie dokoła,

„dziękuję” szumią trawy i zioła.

Słonko dzień cały po niebie chodzi.

„Dobranoc” mówi, kiedy zachodzi.

Mrok szary wkoło, trawy i drzewa

„dobranoc” szumią z prawa i lewa.

Czesław Janczarski

 

„Wesoła zabawa” – piosenka

  1. Jedna noga, druga noga, tupiemy nogami.

Jeśli tylko masz ochotę, potup razem z nami.

Ref.: Tupu – tupu, tup, tup, raz, dwa, trzy,

teraz ze mną tupiesz ty. / bis

  1. Jedną rękę, drugą rękę, teraz podam tobie.

W małych kołach dookoła zatańczymy sobie.

Ref.: Tralalala, la, la, raz, dwa, trzy,

teraz ze mną tańczysz ty. /bis

  1. Ruszam głową, mrugam okiem, uginam kolana,

klaszczę w dłonie i wesoło ćwiczę już od rana.

Ref.: Pac, pac, pac, pac, pac, pac, raz, dwa, trzy,

teraz klaszczesz ze mną ty. / bis

 

„Żegnaj lato” – piosenka

  1. Bledną płatki kwiatkom, wiatr kasztany gubi,

żegnaj złote lato – któż by cie nie lubił. / bis

Ref.: Listek polnej koniczyny daj nam na pamiątkę,

niech przypomni w czasie zimy wodę, las i łąkę.

  1. Jesień idzie z mżawką, niesie nam szarugi,

żegnaj złote lato – któż by cie nie lubił. / bis

 

„Wakacyjne skarby” – wiersz

Piotr znalazł skarb! Niewielki…

Prawdziwe, morskie muszelki.

I Hubert ma skarb! Wielka hubę.

Popatrzcie, jakie to grube!

A co znalazła Agnieszka? Bursztyn!

Malutki – wielkości orzeszka.

A Tomek wziął papier i farby

– a warto pamiętać o tym! –

i przywiózł z wakacji skarby:

obrazki własnej roboty!

I teraz kolegom pokaże

rybackie łodzie i plażę,

zieloną łąkę, krowę łaciatą…

I będzie wspominał lato…

Maria Terlikowska

 

„Razem w przedszkolu”- piosenka

  1. Gdy wrześniowy promyk słońca, do przedszkola drogę wskaże.

Pobiegniemy, co sił w nogach, pobiegniemy razem. / bis

  1. Kiedy w okno deszcz zapuka i zapyta: – Jak tam leci?

– Dobrze, dobrze – odpowiemy. – Bo się razem bawią dzieci – / bis

3.Razem zimą, razem wiosną, mnóstwo przygód na nas czeka.

Żadne dziecko się nie nudzi, żadne dziecko nie narzeka. / bis

 

„O prawach dziecka” –

tekst wiersza na podstawie Konwencji o Prawach Dziecka

Mały człowieku!

To nie zabawa – masz prawo wiedzieć, jakie masz prawa.

Na samym wstępie uwierz z ochotą, że jesteś młodą ludzką istotą.

Twój kolor skóry, płeć i wierzenia – to dla nikogo nie ma znaczenia.

Mama i tata, w każdej potrzebie, oboje muszą wciąż dbać o ciebie.

Masz prawo wzrastać w górę,

by w końcu tak jak roślina wspiąć się ku słońcu.

Gdy już nie mieszkasz z tatą lub z mamą, możesz ich kochać tak samo.

Nikt nie ma prawa, starszy czy młody,

czytać twych listów bez twoje zgody.

Nikt nie ma prawa bić cię, wyzywać, szturchać, obrażać lub ci ubliżać.

Kiedy medycznej szukasz opieki, masz prawo dostać pomoc i leki.

Musisz mieć także czas na zabawę, bo odpoczynek jest twoim prawem.

Jeśli zaznajesz krzywdy, przemocy, możesz natychmiast szukać pomocy.

Możesz się uczyć i bez wytchnienia rozwijać talent i uzdolnienia.

By nikt tych praw łamać się nie ważył,

Rzecznik Praw Dziecka stoi na straży.

„Na skrzyżowaniu”- piosenka

  1. Zielone światło, jak liść zielone, teraz przejść mogę na drugą stronę.

I trzymam mocno mamę za rękę, nucąc wesoło swoją piosenkę.

Ref.: Światła drogowe znaki nam dają,

światła drogowe do nas mrugają i teraz głośno powiem wam:

nigdy przez ulicę nie przechodzę sam!

  1. Czerwone światło jak mak czerwone. Stop! Nie przechodzę na drugą stronę.

Cierpliwie czekam i mamy rękę wciąż mocno trzymam, nucąc piosenkę.

 

„Kolorowe znaki” – wiersz

Idąc na spacer ze swoim tatą mały przedszkolak był nieswój taki,

nie wiedział, dlaczego stoją na wszystkich drogach te dziwne znaki.

Na jednej nóżce, tak jak bociany: trójkąty, koła, romby, kwadraty…

Każdy z nich barwnie pomalowany, więc postanowił spytać się taty.

Tatusiu, powiedz, czemu na drogach po obu stronach są ustawione

te dziwne znaki w różnych kolorach: żółte, niebieskie, białe, czerwone?

Widzisz mój synki – słyszy odpowiedź – znaki dla Ciebie tak zagadkowe

wszyscy kierowcy znają na pamięć, bo są to właśnie znaki drogowe.

Ich kształt i barwa oraz rysunek namalowany na znaku tarczy

na wszystkich drogach całego świata zawsze i wszędzie to samo znaczy.

Trójkąty żółte z brzegiem czerwonym, z rysunkiem czarnym mówią:

„Uważaj na mój rysunek!” I są to znaki ostrzegawcze.

Te duże koła z brzegiem czerwonym, które z daleka widać od razu,

„Nie wolno!” – krzyczą głosem donośnym, bo są to znaki zakazu.

Mniejsze zaś koła, z niebieską twarzą i białą strzałką,

mówią stanowczo: „Jedź, jak ci każę!” Dlatego są to znaki nakazu.

A  prostokąty oraz kwadraty, te z tłem niebieskim, stojące z gracją,

informacyjne są to znaki, bo zawsze służą informacją.

Wiesz już, dlaczego duzi i mali znaki drogowe widują co dzień?

Żeby bezpiecznie z dróg korzystali:

każdy kierowca i każdy przechodzień.

Krzysztof Wiśniewski

 

„Owoce i warzywa”- piosenka

  1. Pod owocami zgina się grusza,

wiatr konarami gruszy porusza!

Ref.: Pac, gruszka, pac, gruszka,

hop, do fartuszka. / bis

  1. Spadają gruszki od soku miękkie,

                nad gruszą krążą osa i szerszeń!

  1. Ja, choć nie jestem szerszeniem, osą,

też lubię gruszki pachnące rosą!

  1. Stanę pod gruszą i w mój fartuszek

dla wszystkich dzieci nazbieram gruszek!

 

„Jesienią” – wiersz

Ma jabłonka pełno jabłek, pełno śliwek – śliwa.

Chodźmy sobie do ogródka, jak jesienią bywa.

Śliwki wszystkie fioletowe, jabłka się czerwienią,

chodźmy po nie do ogródka, jak zwykle jesienią.

Tak prześlicznie w ogródeczku, tak się listki złocą.

Nazbieramy pełne kosze jesiennych owoców.

Dziękujemy ci jabłonko, tobie śliwko miła,

żeś nas pięknym swym owocem hojnie obdarzyła.

Lucyna Krzemieniecka

 

„Jarzynowy wóz”- piosenka

Ref.: Tur, tur, tur, tur,

 tur, tur, tur, tur,

 tur, tur, tur, tur, tur.

Jechał, jechał wóz, smaczne rzeczy wiózł.

Tur, tur, tur, turkotał, smaczne rzeczy wiózł.

  1. Tu marchew czerwona, kapusta zielona,

rzodkiewek różowe kuleczki,

w złocistym kolorze słonecznik.

  1. Tu strąki fasoli i bobu do woli,

szpinaku zielona tam góra i burak pąsowy jak burak.

 

 

 

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności.Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close